Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obyczajowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obyczajowe. Pokaż wszystkie posty

Styczniowa biblioteczka

Długo mnie tutaj nie było, lecz przyszedł nowy rok, a więc i czas na jakieś postanowienia. Chciałabym wrócić, dlatego też pomyślałam sobie, że interesujące styczniowe nowe pozycje mogą być dobrym startem. Nie przedłużając, zaczynam.

1. "Maybe Now. Maybe Not" - Colleen Hoover - książka zawiera opowiadanie "Maybe not" - Premiera: 15.01.2020 r.



Ridge najchętniej nie rozstawałby się z Sydney, jednak musi pomóc swojej byłej, z którą się przyjaźni. Po rozstaniu z nim Maggie postanowiła żyć pełnią życia i zrobić to wszystko, na co wcześniej nie miała odwagi. Kiedy skacze ze spadochronem, poznaje niezwykle inteligentnego i przystojne go Jake’a. Jednak obiecała sobie, że już z nikim się nie zwiąże, bo dzięki temu uniknie rozczarowań. Może jednak warto czasem zaryzykować? Może właśnie teraz?

"Maybe not"

Co się stanie, kiedy charyzmatyczny i zabawny Warren zamieszka z zimną i wredną Bridgette? Może uda mu się ją przekonać, że warto czasem zdjąć pancerz i otworzyć się na miłość? A może nie...


2. "Położna z Auschwitz" - Magda Knedler - Premiera: 15.01.2020 r.
 

Przejmująca opowieść o Stanisławie Leszczyńskiej.
W piekle obozu koncentracyjnego ocaliła tysiące dzieci.
Do KL Auschwitz trafia kolejny transport więźniarek. Wśród nich jest położna z Łodzi, która na własną prośbę zaczyna pracę w nieludzkich warunkach: bez wody, podstawowych narzędzi medycznych i leków. Porody przyjmuje na piecu przykrytym starą derką. Wielokrotnie ryzykuje życie, przeciwstawiając się rozkazom bezwzględnego Josepha Mengele. Robi wszystko, by chronić dzieci przed okrutnymi eksperymentami. Wspiera młode matki, którym siłą odebrano niemowlęta i wysłano je do Rzeszy. Albo na śmierć…


3. "Czas burz" - Charlotte Link - Premiera: 15.01.2020 r.

 

Jest rok 1914. Świat stoi u progu wielkiej wojny, a Niemcy szykują się do konfliktu zbrojnego.

Osiemnastoletnia Felicja wiedzie spokojne życie w rodzinnym majątku w Prusach Wschodnich. Dumna i uparta dziewczyna nie interesuje się światem polityki, do którego mimowolnie wprowadza ją jej przyjaciel Maksym. Między młodymi rodzi się uczucie, ale chłopak marzy, by poświęcić swoje życie dla socjalistycznych ideałów. Dlatego odrzuca Felicję i opuszcza Prusy, aż w końcu trafia do ogarniętej rewolucją Rosji.

Rozczarowana dziewczyna wychodzi za przystojnego przedsiębiorcę z Monachium, Alexa Lombarda. Ten trudny człowiek kocha swoją żonę, ale silne osobowości małżonków nie pozwalają im się porozumieć. Gdy wojenne koleje losu znowu stawiają na drodze Felicji Maksyma, ta – targana emocjami i dawnym uczuciem – podejmuje decyzje, które mogą zaważyć na jej przyszłości.

4. "Małe kobietki" - Louis May Alcott - Premiera: 15.01.2020 r.


Czym jest wolność i jak podążać własną ścieżką? Pod koniec XIX wieku niewiele kobiet się nad tym zastanawia, jednak Marmee March uczy tej postawy swoje córki. Meg, Jo, Beth i Amy - cztery siostry o wyrazistych charakterach, mimo trwającej wojny secesyjnej, nieobecności ojca i wielu trudności dzielą się z innymi entuzjazmem i miłością do życia.





5. "Poryw" - Kinga Wójcik - Premiera: 21.01.2020 r.

 

Klemens Chmielny, sumienny księgowy, wzorowy syn i mąż pada ofiarą morderstwa. Żona, przyjaciel, pracownicy hotelu, w którym pracował, oraz zagadkowa kobieta ze zdjęcia, a nawet matka i ojciec ofiary - każde z nich mogło mieć motyw, aby pozbyć się Klemensa. Wszystko wskazuje na to, że ten niepozorny mężczyzna wiódł podwójne życie…
Śledztwo prowadzi nowy tandem śledczy łódzkiej komendy - bezkompromisowa i ekscentryczna komisarz Lena Rudnicka wraz z nieśmiałym nowicjuszem, sierżantem Marcelem Wolskim. Znajomość tej pary, za sprawą zaskakującego i nieco pikantnego początku, zapowiada się interesująco i burzliwe. Temperatura śledztwa wrośnie jeszcze bardziej, gdy dołączy do nich prokurator Krzysztof Nawrocki, którego relacje z komisarz Rudnicką są nader skomplikowane.

6. "Stażystka" - Alicja Sinicka - Premiera: 29.01.2020 r.

 

Marek Skalski szuka stażystki. Pomaga mu w tym Ewa Skalska, która bardzo dobrze zna swojego męża. Wie, która kandydatka go zaintryguje. Wie, jakie będzie miała włosy i kolor oczu. Wie, że Marek ponownie ją zdradzi. Klaudia Neter nie ma wątpliwości, że ten staż jest jej szansą na lepszą przyszłość. Z czasem odczuwa jednak coraz większy niepokój. Zostaje uwikłana w niebezpieczny trójkąt, lecz zamierza się z niego wycofać. W Oławie zostaje znalezione ciało jednej z dwóch zaginionych młodych kobiet. Każda z nich wcześniej odbywała staż u Skalskiego. Klaudia zaczyna obawiać się o własne życie. Nie wie jednak, z której strony może nadejść niebezpieczeństwo. 




Jak widać znalazłam kilka książek dla siebie. Dwie z nich mają tematykę historyczną, a jako jej fanka nie mogłam się oprzeć. Na liście znajdują się również dwie książki polskich autorek. Co do "Małych Kobietek"- mam świadomość, iż jest to starsza książka, jednak nigdy nie udało mi się po nią sięgnąć. Z racji tego, że wychodzi ona w nowym wydaniu z racji nowej również ekranizacji filmowej, postanowiłam ją dodać na listę.

A co Wy znaleźliście w tym miesiącu ciekawego dla siebie? Koniecznie pochwalcie się w komentarzach!

Zdjęcia i opisy pochodzą ze strony internetowej Empik.com!

Greta Gulsen - "Jak feniks z popiołów"

Odrodzić się jak feniks z popiołów. Co to tak naprawdę może znaczyć? Jedno wyjaśnienie tej frazy jest na pewno proste - odrodzić się z popiołów jak Feniks - legendarny ptak z Etiopii, który pod koniec życia spalał się, aby po chwili powstać z powrotem z popiołów. Jednak nie o to chodzi autorce książki. Chce ona podkreślić, że bohaterowie po wielu swoich problemach muszą "dzwignąć się" na nogi i zacząć nowe życie. Powstać "Jak feniks z popiołów". Książka w zamyśle miała bardzo piękny cel i motyw. Chciała pokazać problemy ludzkie i to, że potrzeba wiele siły by zacząć od nowa.

Jednak czy temu podołała?


Tytuł: "Jak feniks z popiołów"
Autor: Greta Gulsen
Ilość stron: 316
Wydawnictwo: Czarna Kawa

Główną bohaterką tej książki jest młoda lekarka - Laura, która musi zmierzyć się z wieloma przeciwnościami losu. Towarzyszą jej przyjaciele, miłości, ich tragedie czy problemy. Razem z nią właśnie przeżywamy wszelkie rozterki, rozmyślamy nad właściwymi decyzjami...

Zacznijmy od pierwszej rzeczy. Zamysł na całą fabułę książki był bardzo dobry. Pokazanie życia trochę z innej strony, ukazanie jego kruchości oraz tego, że nie każdy ma tyle szczęścia czy siły, by zacząć od nowa, czyli odrodzić się "Jak feniks z popiołów". Muszę przyznać, że książka zapowiadała się bardzo obiecująco. Wątek medyczny z wplecionym między wersy życiem bohaterów mógłby wypalić. Tak, mógłby.

Pierwszym błędem autorki na pewno było wyznaczenie tempa rozwoju akcji. Przez kilkanaście stron nic specjalnego się nie działo, żeby nagle było "Bum!" i w dwóch zdaniach (!) wywróciło się życie bohaterów do góry nogami. I tu chodzi mi o obszerne opisywanie wydarzeń, które niespecjalnie mają wpływ na dalsze losy oraz o ogólnikowe wspomnienie "zwrotu akcji" w dwóch zdaniach.

Kolejną sprawą według mnie jest świat, jaki wykreowała autorka. Z jednej strony nawiązuje ona do bardzo przyziemnych i bardzo dobrze znanych nam problemów, czy rzeczy z rzeczywistości (takich jak na przykład serial M jak miłość), a z drugiej strony tworzy nowy świat dla bohaterów, który nijak nie nawiązuje do "naszego świata". Autorka zderzyła ze sobą świat rzeczywisty i fikcyjny, co dla mnie spowodowało chaos oraz wiele sytuacji, w których nie wiedziałam, czy mam coś brać na poważnie czy nie.

Czytając tę książkę miałam również wrażenie, że bohaterowie, pomimo że są dorośli oraz po studiach medycznych, nie mają świadomości, że istnieje takie coś jak antykoncepcja, o której, jeżeli już pomyśleli, to po fakcie. Sprawa jest jedną z tych, która sprawiała, że im dalej brnęłam w tę książkę, tym mniej życiowa mi się wydawała.
Nie spodobało mi się również to, w jaki sposób autorka wykreowała postać głównej bohaterki - Laury. Z jej wnętrza płynie tak wiele sprzeczności... Dziewczyna podobno jest nieśmiała, ale do chłopaka poznanego pięć minut wcześniej odzywa się jak do starego kumpla; podobno medycyna była jej marzeniem, jednak żadna ze specjalizacji jej nie odpowiadała i w gruncie rzeczy, to nie wiedziała, co ona ma po tej medycynie dalej robić.

Rzeczą, o której powinnam wspomnieć, i to w sumie na początku, to to, że książka podzielona jest na trzy rozdziały: Przeszłość, Teraźniejszość oraz Przyszłość. W pierwszych dwóch częściach na przód wysuwa nam się postać wyżej wspomnianej Laury, a w trzeciej syna pani doktor - Gustawa. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że wątek z pierwszych dwóch rozdziałów urywa się bez zakończenia. Ba! Nawet bez słowa wspomnienia w trzeciej części. Niektórzy mogą twierdzić, że pozostawia to otwartą furtkę dla czytelnika, aby to właśnie on zadecydował o dalszych losach bohaterów, jednak dla mnie pozostawiło to niedosyt i szczyptę zawodu.

Plusem tej książki jest na pewno jej strona językowa. Pomimo czasem bzdurnych rzeczy, książkę czytało się bardzo dobrze. Autorka posiada tak zwane "lekkie pióro", które jednak tym razem chyba źle wykorzystała.

Podsumowując, uważam, że książka miała duży potencjał, tak samo, jak jej autorka, która powinna podczas pisania skupić się na innych rzeczach.
Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorce.
Bookomaniaczka ;*

Sobiesław Kolanowski - "Szkice dla większych całości"

"Zarówno chwila, jak i niebyt stanowią ucieczkę przed myślą, której z jakichś powodów nie chcemy do siebie dopuścić"


Przeraża mnie fakt, że tak długo nie było mnie tu z żadną recenzją. Jednak teraz nadszedł ten czas i po długotrwałej nieobecności oraz nieregularnym wstawianiem postów, będę starać się nadrobić braki.
Jak pewnie większość z Was zauważyła dzisiaj chciałabym podzielić się wrażeniami po książce Sobiesława Kolanowskiego pt. "Szkice dla większych całości". Zapraszam!


Autor: Sobiesław Kolanowski
Tytuł: "Szkice dla większych całości"
Ilość stron: 218
Wydawnictwo: Poligraf

A może rodząc się, czujemy fantomowy ból po amputacji drugiego człowieka? Tytułowe "Szkice" to bohaterowie jedenastu opowiadań. Podobni do nas ludzie, którzy, poszukując szeroko rozumianego dopełnienia, balansują na zacierającej się granicy między rzeczywistością a nieograniczonymi przestrzeniami naszych umysłów. Przy ledwie zarysowanym kontekście codzienności zagłębiamy się w ich zmagania z osobliwą nieprzewidywalnością świata.

"Opowiem wszystko muzyką, która popłynie z dachu, wyłącznie dla ciebie"

"Szkice.." to książka trochę obyczajowa, jednak zawierająca w sobie nutkę psychologii i filozofii, a także szczyptę absurdu, abstrakcji. Przyznam szczerze, że pierwszy raz spotkałam się z takim typem literatury i nie miałam pojęcia, czego mogę się spodziewać. Gdy przeczytałam pierwsze zdania dobrze się zdziwiłam, gdyż okazała się ona być zupełnie "inna" niż pozostałe książki, które przydarzało mi się czytać ostatnimi czasy.

Książka ta na pewno wymaga od czytelnika dużej wyobraźni oraz szerokiego myślenia. Te 218 stron, w których mieszczą się "Szkice...", są bardzo złudne dla czytelnika, gdyż aby zrozumieć, co autor chce nam przekazać trzeba się wgłębić się w tę książkę. Zdecydowanie nie jest to typ literatury, który wystarczy przeczytać "po łebkach".  W nim trzeba szukać drugiego sensu, bo ten dosłowny może wydać się bardzo... dziwny? Czasem może nam się wydawać, że bohaterowie postępują zdecydowanie irracjonalnie i wbrew wszelkim zasadom logiki, bo na przykład: Co dosłownie może oznaczać przyklejenie krzesła do sufitu?

"Kończy się coś i coś zaczyna. Jeden świat umiera, by mógł narodzić się drugi"

Co do bohaterów... Jak zostało wspomniane wyżej -  w opisie - "Szkice..."  to zbiór opowiadań, w których bohaterowie są jedynie lekko zarysowani, wiemy o nich tylko tyle, ile chce nam przekazać autor. Co do reszty możemy tylko snuć domysły czy wprawić w ruch naszą wyobraźnię. Zabieg ten nie jest jednak przypadkowy. Ma on na celu nam pokazać, że są to zwykli ludzie - tacy jak my. Że to, co przytrafiło się im, może zdarzyć się także nam. Na pewno każdemu z Was przynajmniej raz zdarzyło się zastanawiać: Dlaczego coś jest tak, a nie inaczej? Tak samo postępują bohaterowie szkiców. Szukają odpowiedzi na pytania, które czasem jej nie mają lub posiadają ich wiele

Książka ta porusza wiele tematów: od najprostszej przyjaźni i miłości aż do definicji nicości czy niebytu. Autor w swoim zbiorze opowiadań porusza różne tematy, czasem kontrowersyjne. Jednak nie owija w bawełnę i mówi o różnych rzeczach bez ogródek.

Nie sądziłam, że książka tak mi się spodoba. Wbrew swojej "inności" dobrze mi się ją czytało, pomimo że często musiałam wysilić umysł, gdyż po całym dniu niektóre rzeczy wydawały mi się zagmatwane i czasem nie wszystko rozumiałam. Wydaje mi się jednak, że gdybyśmy wszystko rozumieli to na świecie byłoby nudno ;).  Myślę także, że czynnikiem, który spowodował, że książka mi się spodobała, było to, że w prawdziwym życiu także jestem jakiegoś rodzaju filozofem. Częściej niż ludzie w moim otoczeniu zastanawiam się: Czemu akurat stało się tak, a nie inaczej? Dlaczego to jest takie, a nie siakie? A co by było gdyby...?

"Milczeć , wypluwając z siebie setki zdań. Mówić bez ustanku, nic nie powiedziawszy. Nadawać beztroskim słowom rangę fałszu. Nadawać rangę fałszu ciszy, którą zamiata się pod dywan."

Książkę zdecydowanie polecam tym osobom, które oczekują od niej czegoś więcej niż samej historii i bohaterów oraz tym, które lubią psychologiczno - filozoficzne podejście do życia.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję autorowi książki - Panu Sobiesławowi Kolanowskiemu. 

 Bookomaniaczka :*

Majowa Biblioteczka




Jak co miesiąc przychodzę do Was z zapowiedziami książek na maj, które najbardziej przykuły moje oko. Więc nie przedłużając, zapraszam! ;)


1. "Zabójczy pocisk" -Rafał Bielski, Łukasz Orbitowski, Remigiusz Mróz, Jakub Małecki, Joanna Opiat-Bojarska, Wojciech Chmielarz, Olga Rudnicka, Katarzyna Puzyńska, Marta Guzowska, Magdalena Knedler, Bartosz Szczygielski, Ryszard Ćwirlej, Robert Małecki, Małgorzata Rogala, Marta Matyszczak, Tomasz Siekielski; - Premiera: 09.05.2018r

Zbiór opowieści kryminalnych o różnych rodzajach zbrodni. I choć każda z nich mówi o konkretnym czasie i miejscu, dopowiada też kilka zdań prawdy o nas jako grzesznym i upadłym gatunku.  


 Jestem bardzo ciekawa tej książki, tym bardziej że wypisanie autorów zajęło mi trochę czasu ;). 

2. "I że cię nie opuszczę" - Michelle Richmond - Premiera: 09.05.2018r.

Alice i Jake to młode kochające się małżeństwo. Alice odnosi sukcesy jako prawniczka, Jake jest terapeutą i współwłaścicielem poradni psychologicznej. Przed nimi wspólne życie pełne planów. W prezencie ślubnym od prominentnego klienta Alice nowożeńcy otrzymują zaproszenie do elitarnego klubu dla małżeństw, który działa pod nazwą Pakt. Jego celem jest wspieranie par w staraniach o szczęśliwy i trwały związek. Nierozerwalny. Za wszelką cenę… Jak daleko się posuną, aby ochronić swoje małżeństwo?

Nie wiem, jak Wy, ale ja o tej książce ostatnio słyszała zewsząd. Mam nadzieję, że na przereklamowaniu się nie skończy... ;).

3. "Zanim pozwolę Ci wejść" - Jenny Blackhurst - Premiera: 09.05.2018r.

Każda przyjaźń ma swoje tajemnice. Nawet ta, która od lat łączy Karen, Beę i Eleanor. Chociaż zawsze mogły na siebie liczyć, każda z nich ma niezamknięte sprawy z przeszłości. I pozornie idealne życie, które mimo to udało im się zbudować. Wszystko jednak zaczyna się sypać, kiedy do drzwi doktor Karen Browning puka nowa pacjentka, Jessica Hamilton. I kiedy z jej ust padają słowa: "Nie naprawi mnie pani". Skoro Jessica nie chce się wyleczyć, po co tak naprawdę przyszła? I skąd wie o Karen i jej najbliższych to, co wydaje się wiedzieć?
Wkrótce życie Karen, Bei i Eleanor zamienia się w koszmar. Nagle trzy silne kobiety stają się osaczone i bezbronne. A demony, o których przez lata starały się nie pamiętać, atakują z najbardziej nieoczekiwanej strony. Dokąd doprowadzi gra, w którą zostały zmuszone zagrać? I kto rozdaje karty?

Wiem, że to źle, ale zwróciłam uwagę na tę książkę, dzięki okładce, która tak bardzo przypomina mi "Za zamkniętymi drzwiami"... 

4. "Naznaczeni Śmiercią. Tom 2. Spętani przeznaczeniem" - Veronica Roth - Premiera: 23.05.2018r.

Akos – syn narodu miłującego pokój i Cyra – zabijająca dotykiem, siostra bezwzględnego tyrana, który zmusza ją do zadawania bólu a nawet śmierci swoim politycznym przeciwnikom.  Życiem tych dwojga od narodzin rządzi przeznaczenie, a raz wypowiedziane przez wyrocznie losy stają się nieodwracalne. Ludy, do których należą, rywalizują i walczą o władzę na planecie Thuhve, w odległej galaktyce. Pewnego dnia  Akos zostaje brutalnie porwany. Od tej pory ma służyć Cyrze. Między dwojgiem, których więcej zdaje się dzielić niż łączyć, rodzi się uczucie, wymagające przebaczenia. W odzyskujący spokój świat wkraczają jednak demony przeszłości. Tyran – ojciec dziewczyny uważany za martwego – powraca z kosmicznej wędrówki, by zniszczyć życie mieszkańców planety.


Czytałam Tom 1 tej serii i szczerze mówiąc nie zachwycił mnie bardzo. Jestem jednak ciekawym człowiekiem i chyba jednak skuszę się na drugi tom ze zwykłej ciekawości.

5. "Singielka" - Marta Matulewicz - Premiera: 09.05.2018r.

Ewa decyduje się na wyjazd do Londynu, w którym czeka na nią przyjaciółka, aby podjąć pracę i nawiązać nowe znajomości. Rezolutna i śmiała Polka w nowym, nieznanym środowisku traci pewność siebie, czuje się zagubiona i z zadziwiającą łatwością – ale i wdziękiem – wpada w kolejne tarapaty. Za każdym razem udaje jej się jednak wyjść z nich obronną ręką. Ewa musi na nowo zdefiniować samą siebie i swoje oczekiwania, znaleźć własne miejsce w obcym mieście. Bohaterka poznaje mieszkańców Londynu, szuka pracy, miłości, odkrywa też nieznane dotąd fascynujące smaki życia – a wszystko to z uśmiechem, entuzjazmem, wiarą w siebie i otwartością na to, co przyniesie przyszłość. „Singielka w Londynie” to ciepła i zabawna opowieść o tym, że wszelkie przeciwności losu warto pokonywać z uśmiechem.

Książka zdecydowanie w moim stylu. Mam nadzieję, że za niedługo trafi w moje ręce ;).

To na tyle z majowych zapowiedzi :). A na co Wy zwróciliście uwagę? Koniecznie napiszcie w komentarzach :D.

Bookomaniaczka :* 

Zdjęcia okładek i opisy pochodzą ze strony Empik.com!

Jay Asher - "Światło"

 "To napięcie między nami jest nie do wytrzymania. Tylko że jednocześnie chciałabym, żeby został"

Po bardzo długiej przerwie, która właściwie w ostatnim czasie jest normą, przychodzę z kolejną recenzją. Tym razem jest to książka autora myślę, że każdemu dobrze znanego, gdyż "13 powodów" zrobiło ogromną furorę na świecie. Jednak jego drugie dzieło jest zdecydowanie w innym nastroju. Zapraszam na recenzję "Światła".




Tytuł: "Światło"
Autor: Jay Asher
Ilość stron: 275
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy REBIS
Tłumaczenie: Maria Smulewska

"Śmieje się, a jego śmiech jest tak idealny, że mam ochotę zrobić  jeszcze coś, by go wywołać"


Sierra prowadzi podwójne życie, a jego rytm wyznaczają święta Bożego Narodzenia. Jedno to życie w Oregonie, przy plantacji drzewek choinkowych, którą prowadzi jej rodzina. Drugie to życie świąteczne, kiedy przychodzi czas ich sprzedaży i wszyscy przenoszą się na miesiąc do Kalifornii. Gdy podczas jednej ze świątecznych podróży poznaje Caleba, wszystko się zmienia.
Calebowi daleko do idealnego chłopaka. Kiedyś popełnił ogromny błąd, którego cenę wciąż płaci. Sierra potrafi w nim jednak zobaczyć coś więcej niż jego przeszłość i jest gotowa zrobić wszystko, by pomóc mu odzyskać wiarę w siebie. Sierra i Caleb odkrywają coś, co może przezwyciężyć nieporozumienia, podejrzliwość i niechęć, które narastają wokół nich: prawdziwą miłość.

 "Za każdym razem, gdy go bronię, wiem, że mam rację. Było już milion powodów by się poddać, ale za każdym razem, gdy tego nie robię, mam ochotę starać się jeszcze bardziej, by nam się udało"



Zacznijmy może od tego, że książkę wypożyczyłam z biblioteki jakoś  w okolicach stycznia/ lutego. Jednak jak to ja przeciągnęłam to czytanie, oczywiście w trakcie wypadło mi wiele innych rzeczy no i wyszło na to, że książkę o tematyce świątecznej - bożonarodzeniowej - czytam pod koniec marca, gdy Wielkanoc za pasem. Nie wyszło chyba z tego nic złego, po za tym, że na wiosnę "wbiłam się" w nastój zimowo - świąteczny i odczułam ogromną potrzebę odsłuchania "Last Christmas". Dobrze, już nie przynudzam...

Za książkę wzięłam się wieczorem pierwszego dnia, a skończyłam popołudniu drugiego dnia. Wciągnęłam się w nią tak bardzo, że chwilami brakowało mnie w rzeczywistości. Autor opowiadał historię w taki sposób, że potrafiłam wczuć się dokładnie w ich sytuację. Pomimo że w książce nie było nagłych zwrotów akcji, tajemniczych sytuacji czy scen trzymających w napięciu, to i tak coś nie pozwalało mi jej odłożyć.

Co do bohaterów... W moim odczuciu główna bohaterka - Sierra - jest osobą z charakterkiem, jednak nie zawsze wiedzącą, co chce. Jednak nie osądzam, gdyż ma dopiero 16 lat. Całe życie przed nią ;). Caleb natomiast wydał mi się trochę nie realistyczny... To znaczy nie to, że mi się nie podobał, tylko bardzo chciałabym spotkać takiego chłopaka w rzeczywistości, co obawiam się, że może się nie zdarzyć. Ja bym to nazwała, że był trochę... przesłodzony? 

"Nie musicie mu ufać, ale przynajmniej go nie skreślajcie. I zaufajcie mnie."

Na tylnej okładce książki możemy zobaczyć napis: "Poruszająca love story dla nastolatków, której nie da się zapomnieć". Czy jest tylko dla nastolatków? Można by nad tym się zastanawiać... Jednak na pewno jest to love story. Taka słodka. Bardzo. Ja, jak wiele razy wspominałam, bardzo lubię takie historie, jednak zdaję sobie sprawę, że każdy jest ich fanem. Pomimo że książka może była troszkę nierealistyczna, to bardzo miło spędziłam z nią czas. Jest ona idealna na tak zwane "odmóżdżenie" po ciężkim dniu. 

                      "A może nie znamy się na tyle długo, żeby być czegokolwiek pewnym."

Jeżeli więc lubisz romantyczne historyjki z motywem świątecznym w tle, to ta książka jest idealna dla Ciebie. Jeśli jednak szukasz mrożącej krew w żyłach opowieści z zapierającymi dech w piersiach scenami i wartką akcją, to może zastanowiłabym się jeszcze raz nad repertuarem.

Podsumowując w liczbach:

8/10
 
Życzę miłego weekendu i zapraszam do komentowania!
Bookomaniaczka :*

PS: Opis książki pochodzi ze strony Empik.com!

Jojo Moyes - "Zanim się pojawiłeś"

       
"Jest tylko jedne wyjście, które mogę ci przedstawić, bo widzę je codziennie. Trzeba żyć. Angażować się we wszystko i starać się nie myśleć o siniakach."

        Czytałam, czytałam, czytałam i wreszcie doczytałam! Jak zapewne zdążyliście zauważyć, dzisiaj przedstawię Wam ( He, he - pewnie i tak wszyscy znają ten tytuł) książkę, która, z tego co zdążyłam zauważyć, wywołała duże wrażenie na czytelnikach. Zewsząd słyszałam, z resztą do tej pory słyszę, wielkie "Ochy i achy" nad tą książką. A co ja o niej sądzę?




Tytuł: "Zanim się pojawiłeś"
Autor: Jojo Moyes
Wydawnictwo: Świat Książki
Ilość stron: 384

          Książka opowiada historię dwudziestosześcioletniej Lou Clark. Dziewczyna traci pracę i ma problem ze znalezieniem nowej. Po jakimś czasie i z wielkim oporem, ale zmuszona sytuacją rodzinną, zaczyna pracę u państwa Traynorów. Polega ona na opiece nad sparaliżowanym, w wyniku wypadku samochodowego, Willem. Mężczyzna początkowo pała do niej niechęcią, jednak po pewnym czasie zmienia swoje nastawienie. Dziewczyna nie wie jednak, że Will skrywa przed nią sekret...
           Pomimo że książka wywołała we mnie tyle emocji, nie mam pojęcia, co napisać. Może więc zacznę powoli i od początku. 
          O książce dowiedziałam się przez to, że... wyszedł film! Przysięgam, że wcześniej o niej nie słyszałam. Po pewnym czasie udało mi się ją zdobyć, jednak zamiast ją przeczytać to zaczęła kurzyć się na półce. Nie miałam czasu jej przeczytać. Dopiero po jakichś dwóch lub trzech miesiącach, dzięki zachętom pewnej osoby, zabrałam się za nią. O matko! Na początku to był cud i miód. Czytało mi się ją tak szybko. W jeden dzień przeczytałam połowę! Jednak potem zaczęła się górka, gdyż domyśliłam się zakończenia. Moja pierwsza reakcja? Bunt i wyparcie. Myślałam sobie, że z autorką jest coś nie tak skoro książka, która na okładce ma napisane "Najpiękniejsza historia miłosna ostatnich lat!" tak się kończy! Żeby ją skończyć potrzebowałam miesiąca przerwy. Podejrzewam, że przez moją nadgorliwą intuicję i wyobraźnię zepsułam sobie "Ochy i achy" oraz rzewny płacz na koniec.
      Wyżej wspomniałam, że potrzebowałam miesiąca, żeby skończyć tę książkę. Jest to najprawdziwsza prawda. Przez ten czas przemyślałam sobie wiele rzeczy. Do tej pory, jeżeli czytałam romanse to głównie były to słodko kończące się historie, a ja, jak pisałam wiele razy wcześniej, jestem ogromną fanką cukierkowych zakończeń. Dlatego też ta książka była dla mnie takim ciosem. Jednak po wielu przemyśleniach doszłam do wniosku, że w jakiś sposób potrafię zrozumieć postępowanie głównego bohatera. Nie jestem w jego sytuacji i nigdy nie chciałabym być, więc tak na prawdę to nie wiem, co taka osoba myśli, czuje i jak wygląda jej życie. Dlatego nie mnie ją oceniać. Co nie zmienia faktu, że zakończenie jest dla mnie ogromnym rozgoryczeniem.

"Nie możesz sprawić, żeby człowiek stał się kimś innym."
      
  Może podsumujmy moją jakże interesującą historię życia ;).
          Książę czytało mi się bardzo szybko. Wczułam się w życie bohaterów i przeżywałam przygody razem z nimi. Często się śmiałam, ale także pojawiły się łzy pod koniec. Aha! Zapomniałabym! Jest jedna rzecz, a tak dokładnie to osoba w tej książce, która mnie irytowała. Jest nią siostra Louisy - Katrina. Jak ja nie mogłam zrozumieć tej dziewczyny! Prawie cały czas zachowywała się jak pępek świata. Gdybym miała opisać ją jakimś przymiotnikiem to pierwsze, co mi się nasuwa to egoistka. Owszem miała przebłyski dobrej i kochającej siostry czy córki, jednak bardzo gasło to w cieniu jej samolubnego zachowania. Może nawróci się w następnej części?
         Historia uczy nas, że w życiu nie wszystko kończy się tak, jak byśmy tego chcieli. Nie zawsze nam się uda. Jednak nie można się załamywać. Trzeba iść dalej. O! Prawie zapomniałabym dodać, że książka jest ogromną kopalnią cytatów!
        Książkę polecam każdemu! Tak, uważam, że jest ona warta przeczytania i nie ma ona ograniczeń wiekowych.

   "Człowiek ma tylko jedno życie. I właściwie ma obowiązek wykorzystać je najlepiej, jak się da."

Moja ocena: 9/10

A Wy co o niej sądzicie? Czytaliście już? A może dopiero macie w planach? Koniecznie pochwalcie się w komentarzach!

Bookomaniaczka :*

Eric - Emmanuel Schmitt - "Dziecko Noego"

     Miłość to trudna rzecz, nie można jej wywołać ani kontrolować, ani też zmusić, aby trwała
~ Eric - Emmanuel Schmitt - "Dziecko Noego"

Oto przed Wami "Dziecko Noego". Druga książka autorstwa Erica - Emmanuela Schmitta, którą przeczytałam. Szczerze mówiąc, to jest to kolejne książka tego autora, którą przeczytałam ze względu na szkołę, jednak mam nadzieję, że inne pozycje Schmitta przeczytam już nie z przymusu ;).

Autor: Eric - Emmanuel Schmitt
Tytuł: "Dziecko Noego"
Ilość stron: 132
Wydawnictwo: Znak

      Książka opowiada historię żydowskiego chłopca - Josepha, którego w okupowanej Belgii, ukrywa katolicki ksiądz. Dziecku udaje się przeżyć i po wielu latach opowiada swoją historię, w której bardzo duże znaczenie ma właśnie ojciec Pons.
       Jak widać wyżej, książka jest bardzo krótka - 132 strony to opowieść na jeden wieczór. Jako fanka historii, a najbardziej tematów dotyczących XX wieku, to książka była ona jeszcze bardziej ciekawa. Przeczytałam ją bardzo szybko i nawet nie zauważyłam, kiedy dotarłam do końca.
       Na pochwałę zasługuje postać księdza - ojca Ponsa. Jest on przykładem duchownego, jakich w obecnych czasach niestety brakuje. Odważny - ukrywał nie tylko Josepha, lecz także grupkę innych żydowskich chłopców, odpowiedzialny - pilnował, aby jego podopiecznym niczego nie brakowało, spokojny - potrafił zachować zimną krew nawet w najgroźniejszych sytuacjach. Uważam, że wiele osób mogłoby brać z niego przykład.
       Książka, a właściwie to postępowanie Josepha, siedmiolatka, może nas wiele nauczyć. Tak, wiem jak to brzmi. Czego można nauczyć się od takiego dziecka, prawda?  Chłopiec powoli odkrywa swoją tożsamość i pokazuje nam trochę inne spojrzenie na świat niż można by się tego spodziewać. Pomimo że na początku jest to typowo dziecięca logika, to warunki w jakich żyje powodują, że staje się dużo bardziej dojrzały.

 Moja ocena: 9,5/10

         Wiem, że książka ze względu na samą tematykę może nie spodobać się każdemu, jednak gorąco zachęcam do jej przeczytania. Dzięki "Oskarze i pani Róży" i  "Dziecku Noego" nabrałam ochoty, aby przeczytać inne dzieła Erica - Emmanuela Schmitta.
Niektóre wzruszenia są tak silne, że - czy radosne, czy smutne - wytrącają nas z równowagi.
~ Eric - Emmanuel Schmitt - "Dziecko Noego" 

Bookomaniaczka ;*

PS: Mam świadomość, że recenzja jest, krótka, jednak mam nadzieję, że chociaż treściwa ;)

Zapraszam do komentowania!



Éric-Emmanuel Schmitt (ur. 28 marca 1960 w Sainte-Foy-lès-Lyon) – francuski dramaturg, eseista i powieściopisarz, z wykształcenia filozof. Mieszka w Brukseli.Uczęszczał do École normale supérieure, jednej z przodujących francuskich uczelni humanistycznych. Zdobył tam najbardziej prestiżowy z francuskich certyfikatów nauczycielskich oraz doktorat z filozofii.
W ciągu zaledwie dekady stał się jednym z najpoczytniejszych francuskojęzycznych autorów na świecie. Jego książki tłumaczone są na 35 języków, a sztuki wystawiane w ponad czterdziestu krajach. Książki Schmitta w większości bazują na sztukach teatralnych o tych samych tytułach.

Źródło: Wikipedia

Listopadowa Biblioteczka

Jako że koniec miesiąca się zbliża, ja przybywam, jak co miesiąc, z zapowiedziami książkowymi na jedenasty miesiąc roku ;). Przyznam, że dotychczas w żadnych zapowiedziach nie znalazłam tylu interesujących książek, co na listopad. Jednak nie przynudzając, zapraszam! :)

1. Magdalena Witkiewicz i Alek Rogoziński - "Pudełko z marzeniami"  Premiera: 08.11.2017r

Zdradzony przez narzeczoną i oszukany przez wspólnika trzydziestoletni Michał marzy o tym, aby zacząć nowe życie. Kiedy dowiaduje się, że podczas II wojny światowej jego rodzina ukryła w małym miasteczku na północy Polski skarb, wyrusza na jego poszukiwanie. Sęk w tym, że w miejscu ukrycia skarbu stoi teraz restauracja prowadzona przez rówieśniczkę Michała, Malwinę. Dziewczyna ma problem ze swoim ukochanym, który „odszedł w siną dal”, i babcią, która po wielu latach wróciła z Francji i koniecznie chciałaby teraz w restauracji wnuczki serwować żabie udka i ślimaki.
Michał postanawia zaprzyjaźnić się z Malwiną i zdobyć jej zaufanie, by później w tajemnicy przed dziewczyną odzyskać swój skarb. Niestety gdy w sprawę wmieszają się dwie wścibskie staruszki, dwójka dzieci i tajemniczy święty Eskpedyt, nic nie pójdzie zgodnie z jego planem.

Książka zdecydowanie dla mnie! Komedia + romantyczna = coś, co kocham :). Mam nadzieję, że się nie zawiodę i książka będzie tak samo fajna, jak wydaje się " z wierzchu".
2. Agnieszka Krawczyk - "Magiczny wieczór" Premiera: 22.11.2017r.

Święta Bożego Narodzenia zbliżają się wielkimi krokami. W małym miasteczku, Zmysłowie, trwają gorączkowe przygotowania. Prócz tradycyjnej świątecznej krzątaniny, Daniela, jedna z trzech sióstr Niemirskich, przygotowuje się do ślubu. Czy można sobie wyobrazić piękniejszą scenerię dla tej wyjątkowej chwili? Miasteczko, leżące w bajkowej dolinie, przytulone do strzegących go strzelistych sosen, których gałęzie uginają się pod upadającymi płatkami śniegu? Nadchodzi magiczny wieczór, który przyniesie ukojenie wszystkim targanym wątpliwościami, a w niektóre skołatane serca wleje spokój i pewność, że nigdy nie jest za późno, by zawalczyć o szczęście.

Święta, święta, święta... Nie mogę się już ich doczekać :D. Kolejny element, dzięki któremu książka spowodowałam uśmiech na mojej twarzy! :)

3. Jay Asher - "Światło" Premiera: 08.11.2017r.

Sierra prowadzi podwójne życie, a jego rytm wyznaczają święta Bożego Narodzenia. Jedno to życie w Oregonie, przy plantacji drzewek choinkowych, którą prowadzi jej rodzina. Drugie to życie świąteczne, kiedy przychodzi czas ich sprzedaży i wszyscy przenoszą się na miesiąc do Kalifornii. Gdy podczas jednej ze świątecznych podróży poznaje Caleba, wszystko się zmienia.
Calebowi daleko do idealnego chłopaka. Kiedyś popełnił ogromny błąd, którego cenę wciąż płaci. Sierra potrafi w nim jednak zobaczyć coś więcej niż jego przeszłość i jest gotowa zrobić wszystko, by pomóc mu odzyskać wiarę w siebie. Sierra i Caleb odkrywają coś, co może przezwyciężyć nieporozumienia, podejrzliwość i niechęć, które narastają wokół nich: prawdziwą miłość.

Książka, pomimo że również o świętach, bardziej przyciągnęła mnie nazwiskiem autora. Po "13 powodach" jestem ciekawa, co teraz chce on nam pokazać :).

4. Estelle Maskame - "Wróć, jeśli masz odwagę" Premiera: 08.11.2017r.

Czasami wydaje ci się, że twoje życie jest poukładane - masz wspaniały dom i przyjaciół, odnosisz sukcesy w szkole, a na sobie czujesz spojrzenia rozmarzonych chłopców. Mimo to wiesz, że z twoim życiem jest coś nie tak. Ciąży na nim skaza. Może to uczucie do chłopaka, w którym nie powinnaś się zakochiwać? A właściwie - dlaczego nie powinnaś? Bo zazwyczaj wtedy, kiedy już myślisz, że jesteś na dobrej drodze i w końcu będzie idealnie, dzieje się coś nieoczekiwanego, co odziera cię ze złudzeń.
Co robisz? Najłatwiej się schować, ukryć albo odejść. Wiesz o tym, bo robiłaś to już wiele razy. Ale czy tamto uczucie pozwoli o sobie zapomnieć? Los znów krzyżuje wasze drogi, a ty musisz wybrać!

Przyznam szczerze, że nie czytałam poprzednich książek, lecz słyszałam o nich dobre opinie, więc dodam ją do mojej listy ;).
5.John Green - "Żółwie aż do końca" Premiera: 22.11.2017r.

Szesnastoletniej Azie do głowy by nie przyszło, że będzie prowadzić śledztwo w sprawie tajemniczego zniknięcia miliardera Russella Picketta. Jest jednak sto tysięcy dolarów nagrody do zgarnięcia, no i jej Najlepsza i Najbardziej Nieustraszona Przyjaciółka Daisy bardzo chce rozwiązać tę zagadkę! Dziewczyny wspólnie próbują dotrzeć do Davisa, syna miliardera, którego Aza poznała kiedyś na letnim obozie. Na pozór niewiele  ich dzieli, ale tak naprawdę jest to przepaść.
Aza się stara. Stara się być dobrą córką, dobrą przyjaciółką, dobrą uczennicą, a nawet dobrym detektywem, jednocześnie zmagając się z własnymi dręczącymi myślami, których spirala coraz bardziej się zacieśnia.

Pomimo że książki pana Greena są specyficzne i nie każdemu się podobają, ja jestem ciekawa jego ostatniej pracy ;).

A Wy na co czekacie? Zapraszam do komentowania!

"Girl Online" - Zoe Sugg [18]

Słyszeliście kiedyś może o Zoe Sugg? Niedawno zabrałam się za czytanie serii jej książek o tytule "Girl Online". Jeśli nazwisko autorki lub tytuł niezbyt Wam się kojarzy, to zapraszam do czytania. A jeśli czytaliście już te książki serdecznie zapraszam do napisania opinii w komentarzu ;). Dzisiaj zajmę się pierwszą częścią :).


Tytuł: "Girl Online"
Autor: Zoe Sugg "Zoella"
Wydawnictwo: Wydawnictwo Insignis
Ilość stron: 368
Moja ocena: 9/10


"Girl Online" opowiada o Penny, która pod pseudonimem dzieli się na swoim blogu myślami oraz przygodami. Gdy jej sprawy osobiste przyjmują zły obrót, poznaje tam przystojnego gitarzystę - Noaha, w którym po niedługim czasie się zakochuje. Wszystko to opisuje na swoim blogu. Jednak dziewczyna nie ma pojęcia, że chłopak skrywa przed nią sekret.

Książkę przeczytałam bardzo szybko. Autorka bardzo fajnie przedstawia uczucia czy przeżycia głównej bohaterki, co sprawia, że tekst czyta się w mgnieniu oka. Dużym plusem, jak dla mnie, jest to, że pomiędzy poszczególne rozdziały autorka wplata wpisy blogowe Penny. Jest to miły dodatek do książki.

Nie należy również zapomnieć o bardzo ładnej okładce, która ma w sobie ukryte znaczenie ;). Nasza główna bohaterka nie tylko prowadzi bloga. Robi również zdjęcia, którymi chwali się w Internecie pod pseudonimem. 

Ta książka ma dla mnie również duże znaczenie. Dlaczego? To właśnie dzięki niej w mojej głowie zasiało się pierwsze "blogowe" nasionko. Właśnie ona skłoniła mnie do zastanowienia się nad tym tematem.

Podsumowując, według mnie jest to książka warta uwagi. Jednak podejrzewam, że osoby nie lubiące słodkich młodzieżowych historyjek młodzieżowych, mogą się troszkę zawieść. ( ja nie jestem taką osobą ;) Uwielbiam historie miłosne :D).
Zapraszam Was serdecznie do komentowania!

Bookomaniaczka :*

PS: Przepraszam, że dzisiaj tak krótko :( W najbliższym czasie postaram się to nadrobić :). Muszę się Wam również pochwalić, że dostałam dzisiaj dwie książki: "Zanim się pojawiłeś" oraz "Zbieg" Johna Grishama. Mam ogromną nadzieję, że w najbliższym czasie uda mi się je pochłonąć :D.

Październikowa Biblioteczka ;)

Dzisiaj przybywam do was z kolejnymi zapowiedziami, tym razem na dziesiąty miesiąc roku. Szczerze przyznam, że w zeszłym miesiącu bardzo długo szukałam co ciekawszych książek. Teraz tym razem od razu, gdy w pisałam w wyszukiwarkę "zapowiedzi książek", wyskoczyło mi tyle wspaniałych pozycji, że ze szczęścia zaczęłam skakać po pokoju ;). Które tytuły mnie tak ucieszyły? Zapraszam do czytania.

1. John Grisham - "Theodore Boone. Zbieg"  Premiera: 11.10.2017r.

Trzynastoletni Theo Boone myślał, że największe niebezpieczeństwo już minęło, ale znów przyjdzie mu się zmierzyć z dawnym wrogiem, którym jest Pete Duffy, groźny morderca i zbieg. Gdy pewnego dnia w waszyngtońskim metrze Theo zauważa znajomą twarz, wie, że dostał drugą szansę. Szybka reakcja sprytnego nastolatka doprowadza Duffy’ego przed sąd. Ale teraz znany kryminalista już wie, kim jest jego przeciwnik i nie zamierza mu odpuścić. Theo znajdzie się w wielkim niebezpieczeństwie, ale zrobi wszystko, by sprawiedliwości stało się zadość.

Czytałam wszystkie poprzednie części serii "Theodore Boone" i nie mogłam się doczekać, kiedy wyjdą nowe. Na Wikipedii znalazłam informację, że piąty tom (czyli ten, o którym teraz piszę ;)) wyszedł już w 2015 roku, a szósty w 2016, dlatego też nie posiadałam się z radości, gdy zobaczyłam tą zapowiedź.

2.Pani Bukowa - "Wielki ogarniacz życia, czyli jak być szczęśliwym nie robiąc niczego"  Premiera: 11.10.2017r

Wielu ludzi pyta mnie, co tak naprawdę liczy się w życiu. No, w sumie to niewielu. Właściwie to nikt. I bardzo słusznie – bo nie wiem. Nie chodzę na fitness, nie jem jarmużu, nie przesiaduję z ajfonem w popularnych kawiarniach popijając latte macchiato, ani nie biegam (Boże broń!). A mimo to żyję i mam się dobrze. Szokujące, wiem.Ta książka pokaże wam, jak być szczęśliwym nie robiąc niczego, co się powinno.

Zakochałam się w tej książce pomimo że jej nie czytałam :P. Gdy zobaczyłam tytuł stwierdziłam, że to książka pisana konkretnie DLA MNIE :).

3. Kasie West - "Szczęście w miłości" Premiera 11.10.2017r

Maddie nie jest impulsywna. Ceni ciężką pracę i lubi planować. Ale któregoś wieczora pod wpływem chwili kupuje los na loterię. I, ku własnemu zdziwieniu – wygrywa masę pieniędzy!
W jednej sekundzie Maddie nie poznaje swojego życia. Koniec ze stresowaniem się systemem stypendialnym w college’u. Ni stąd ni zowąd Maddie myśli o wynajęciu jachtu. A bycie w centrum uwagi całej szkoły jest super, dopóki nie zaczynają docierać do niej przykre plotki na jej temat, a przypadkowe osoby proszą ją o pożyczkę. I teraz Maddie nie ma pojęcia, komu można zaufać. Poza Sethem Nguyenem, z którym pracuje w miejscowym zoo. Seth jest miły i zabawny, i chyba wcale nie wie o wielkiej zmianie w życiu Maddie, a dziewczyna jakoś nie ma ochoty nic mu mówić. Co się stanie jednak, jeśli Seth pozna prawdę?


Opis mnie zaintrygował, a że miałam w planach przeczytać książki tej autorki, to myślę, że i tą dorzucę do listy ;).

4. Colleen Hoover - It Ends With Us  Premiera 11.10.2017r.

Czasem te osoby, które najmocniej nas kochają, potrafią też najmocniej ranić.
Lily Bloom zawsze płynie pod prąd. Nic dziwnego, że otworzyła kwiaciarnię dla osób, które… nie lubią kwiatów, i prowadzi ją z pasją i sukcesami. Gdy poznaje przystojnego lekarza Ryle’a Kincaida i rodzi się między nimi wzajemna fascynacja, Lily jest przekonana, że jej życie nie może być już lepsze.Tak mogłaby skończyć się ta historia. Jednak niektóre rzeczy są zbyt piękne, by mogły trwać wiecznie. To, co się kryje za idealnym związkiem Lily i Ryle’a, jest w stanie dostrzec jedynie Atlas Corrigan, dawny przyjaciel Lily. Kiedyś ona była dla niego bezpieczną przystanią, teraz sama potrzebuje takiej pomocy. Nie zawsze jesteśmy bowiem dość odważni, by stanąć twarzą w twarz z prawdą… Szczególnie gdy przynosi ona tylko cierpienie.

Z tą książką jest podobnie jak poprzednio, z wielu stron słyszę jakie cudowne są książki tej autorki. Muszę więc chyba po nią sięgnąć... ;)


Nie wiem, czy Wy też zauważyliście pewną zależność... Sprawdzałam to kilka razy, jednak nie, nie pomyliłam się. Wszystkie te cztery książki wychodzą w tym samym dniu! Ehh... Życie jest ciężkie ;)


A Wy? Na jakie książki czekacie w tym miesiącu?

Zapraszam do komentowania!


PS: Wszystkie opisy pochodzą ze strony Empik.com a obrazy z Google Grafika!



Kilka lektur, które na pewno przeczytam jeszcze raz

 "Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu"
~  Antoine de Saint-Exupéry - "Mały Książę"

Witajcie!

Jako że początek roku szkolnego zbliża się nieuchronnie, zaczęłam się zastanawiać jakie to okropne lektury będę miała :P. Tak rozmyślając doszłam do wniosku, że nie każda byłam zła :). Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam kilka lektur, które spodobały mi się i dają wiele do myślenia oraz są kopalnią pięknych cytatów.

1. "Mały Książę" - Antoine de Saint-Exupéry

Mały Książę, chłopiec, który żyje na innej planecie, opiekuje się swoją przyjaciółką - Różą. Jest to zajęcie wymagające, a kapryśność Róży również nie ułatwia tego zajęcia. Znudzony oraz zdenerwowany Książę wyrusza na podróż. W wyniku pewnych zdarzeń chłopiec trafia na Ziemię, gdzie uświadamia sobie, jak silne jest uczucie wiążące go z Różą.

Do tej książki na początku podchodziłam z dystansem. Nie przypadła mi od razu do gustu, jednak gdy po jej przeczytaniu zaczęłam się nad nią zastanawiać, doszłam do wniosku, że nosi ona w sobie duże przesłanie. Pokazuje, że człowiek uświadamia sobie pewne rzeczy dopiero, gdy od nich odejdzie. Pokazuje jakim silnym uczuciem jest w życiu każdego przyjaźń i miłość.

2. "Opowieść wigilijna" - Charles Dickens

Ebenezer Scrooge, samotny skąpiec, uważający, że Święta Bożego Narodzenia to wymysł głupców, jak zawsze spędza święta w swoim kantorze. Niespodziewane pojawienie się ducha jego zmarłego już od  dłuższego czasu przyjaciela oraz innych zmarłych, którzy ukazują mu przeszłe jak i przyszłe zdarzenia, sprawia, że starzec postanawia przemyśleć swoje priorytety życiowe raz jeszcze.

Książka spodobała mi się dzięki motywowi Świąt Bożego Narodzenia (czyli moich ulubionych ;))  oraz dzięki pojawiającemu się tam elementowi fantasy, czyli duchom. Książkę jak na lekturę przeczytałam szybko i z chęcią :)

3. "Oskar i Pani Róża" - Éric-Emmanuel Schmitt

Książka opowiada o chłopcu, Oskarze, który jest nieuleczalnie chory na białaczkę. Codziennie odwiedza go wolontariuszka - Pani Róża, która umila mu czas, opowiadając różne historie na temat zapaśniczek. Pewnego dnia, aby zająć chłopca, wymyśla mu zadanie. Ma przeżywać każdy dzień, jakby było to 10 lat oraz pisać list do Boga, w którym będzie dzielić się swoimi przeżyciami i uczuciami z danego dnia.

Książka jest bardzo wzruszająca i nie jest z typu tych, które mają dobre zakończenie. Czyta się ją szybko i plasuje się u mnie na jednym z wyższych miejsc z przeczytanych przeze mnie "szkolnych książek. Potrafi ona zmienić sposób patrzenia człowieka na świat.

Domyślam się, że duża większość z Was czytała te książki.
Jakie macie o nich zdanie? Może jakieś inne lektury zapadły Wam w pamięci? Zapraszam do komentowania :) 

Codziennie patrz na świat, jakbyś oglądał go po raz pierwszy.
Éric-Emmanuel Schmitt - "Oskar i Pani Róża"

Bookomaniaczka :*

7 książek, które chcę przeczytać w najbliższym czasie

Hej!

Dzisiaj chciałabym wam przedstawić 7 książek, które chciałabym przeczytać w najbliższym czasie. Mam również nadzieję, że tylko gdy to mi się uda, wstawię recenzję na bloga :) Gotowi? To zaczynamy ;)

1. Veronica Roth - "Naznaczeni Śmiercią"


Na planecie Thuvhe żyją dwa nienawidzące się wzajemnie i walczące o władzę ludy. Cyra i Akos mieszkają po dwóch stronach granicy. Ich losy splatają się brutalnie. Początkowa wrogość przeradza się we wzajemne ukojenie. Kiełkujące uczucie wymaga zaprzeczenia dawnym relacjom, obsesjom, wyobrażeniom. Bo dla każdego najtrudniejszym wyborem jest wybór samego siebie.

Książkę zakupiłam już  jakiś czas temu, lecz przez brak czasu nie przeczytałam jej do tej pory. Mam nadzieję, że spodoba mi się, gdyż jestem wielką fanką trylogii "Niezgodna" :)

2. Kirsty Moseley - "Chłopak, który o mnie walczył"

Czasem musisz odejść… Rozstanie z Jamiem było dla Ellie najtrudniejszą rzeczą, z jaką musiała się zmierzyć. Rozpoczęła nowe życie, w nowym miejscu, u boku nowego mężczyzny. Tragedia rodzinna zmusza ją jednak do powrotu do domu. Ellie jest przekonana, że wyleczyła się z Jamiego – zapomniała o namiętności i złamanym sercu. Jednak gdy tylko się spotykają, ich miłość odnawia się ze zdwojoną siłą.
Czasem zostajesz i walczysz… Jamie wie, co to ból. Doświadczył go, walcząc o życie w więzieniu. Ale nic nie może się równać z bólem, jaki czuł, gdy Ellie wyjechała. Gdy niespodziewanie wróciła, Jamie nie zamierza jej już nigdy stracić. Ellie nadal kocha Jamiego, ale nie może się pogodzić z jego przeszłością. A on ma groźnych wrogów, którzy wykorzystają każdą okazję, żeby go dopaść.

"Chłopak, który o mnie walczył" jest kontynuacją książki "Chłopak, który chciał zacząć od nowa" (recenzja). Jeśli ktoś czytał moje posty to wie, że w moich oczach są one trochę przesłodzone... Jednak pomimo tego lubię je czytać. Są takim "odmóżdżaczem" po ciężkim dniu i pozwalają zapomnieć o tym, jakie życie jest na prawdę. Dlatego też ta książka znajduje się na tej liście ;)

3. W. Bruce Cameron - "Był sobie pies"

Bailey jest zszokowany – po krótkim i smętnym życiu, jakiego doświadczył w postaci bezpańskiego kundla odradza się w ciele niesfornego szczeniaka. Kiedy trafia pod opiekę ośmiolatka Ethana, który kocha go całym sercem, odkrywa nowe oblicze – dobrego, poczciwego psiaka. Jednak życie u uwielbianej rodziny to nie koniec przygód Baileya. Ponownie odradza się w postaci kolejnego psa!

Po raz pierwszy książkę zobaczyłam na sklepowych półkach i zastanawiałam się, czy jest to książka dla mnie. Potem zobaczyłam, że wiele osób na Instagramie czyta tą książkę. Dlatego niedługo potem obejrzałam zwiastun, który bardzo mnie zaciekawił, jednak postanowiłam sobie, że nie będę oglądać filmu przed przeczytaniem książki. Także film również trafił na listę rzeczy, które chcę zrobić ;)


4. Paula Hawkins - "Zapisane w wodzie"

Kilka dni przed śmiercią Nel Abbott dzwoni do swojej siostry.Jules nie odbiera, ignorując jej prośbę o pomoc.Nel umiera. Mieszkańcy miasteczka mówią, że „skoczyła”. A Jules musi wrócić do miejsca, z którego kiedyś uciekła – miała nadzieję, że na dobre – aby zaopiekować się swoją piętnastoletnią siostrzenicą. Julia się boi. Tak bardzo się boi.  Dawno pogrzebanych wspomnień, starego młyna, świadomości, że Nel nigdy by tego nie zrobiła. A najbardziej boi się wody i zakola rzeki, które miejscowi nazywają Topieliskiem.

Pomimo, że "Dziewczyna z pociągu" (recenzja) nie miała takiego "Wow", jakiego się spodziewałam to chciałabym przeczytać drugą książkę tej autorki. Mam nadzieję, że zachwyci mnie bardziej niż jej poprzedniczka :)

5. Colleen Hoover - November 9

9 listopada to data, która zaważyła na losach Fallon i Bena. Tego dnia spotkali się przypadkiem i od tej chwili zaczynają tworzyć dwie historie: jedna to ich życie, drugą pisze Ben zauroczony swoją nową muzą. Choć los postanawia ich rozdzielić, to wzajemna fascynacja jest na tyle silna, że nie może pokonać jej ani czas, ani odległość. Co roku 9 listopada rozpoczyna kolejny rozdział historii – tej realnej i tej fikcyjnej. Gdy nieubłaganie zbliża się koniec powieści, szczęśliwe zakończenie wydaje się jedynie mrzonką, bo historia na papierze zaczyna różnić się od tej, w którą wierzy Fallon…

Ostatnio zauważyłam, że dużo osób czyta książki tej autorki, dlatego ja też chciałam czegoś spróbować. Koleżanka poleciła mi "November 9". Po przeczytaniu opisu książka rzeczywiście mnie zaciekawiła i trafiła na listę książek do przeczytania :)


6. Kasie West - "Chłopak z sąsiedztwa"

Od śmierci mamy Charlie Reynolds przebywa głównie w męskim towarzystwie - ma trzech starszych braci i sąsiada, honorowego członka rodziny. Jest zdeklarowaną chłopczycą i woli grać z kumplami w kosza, niż bawić się w jakieś gierki i flirty. Jednak gdy musi sama zarobić na kolejny ze swoich mandatów za przekroczenie prędkości, nagle ląduje w butiku z eleganckimi ubraniami. I tam nie pozostaje jej nic innego, jak zachowywać się o wiele bardziej kobieco niż do tej pory. Co sprawia, że zaczyna się nią interesować pewien przystojny chłopak… Wszystkie stresy Charlie odreagowuje wieczorami, gadając przez płot z Bradenem, sąsiadem i przyszywanym czwartym bratem, który zna ją lepiej niż ktokolwiek. Ale nawet się nie domyśla, że Charlie kryje pewną tajemnicę: jest w nim zakochana. I za żadne skarby mu tego nie zdradzi, bo nie chce go stracić. Wszystko to jest bardzo stresujące. Dodatkowo złe sny dręczące Charlie okazują się zwiastunem pewnej rodzinnej tajemnicy, której dotąd nie chciała przyjąć do wiadomości.

Tą książkę również poznałam dzięki Instagramowi i spotkałam się z pozytywnymi opiniami na jej temat. Na podstawie opisu mogę stwierdzić, że zapowiada się ona ciekawie, więc mam nadzieję, że taka będzie ;)

7. Pittacus Lore - "Jestem numerem cztery"

Troje zginęło, jestem Numerem Cztery.
Przybyło nas tu dziewięcioro. Wyglądamy tak jak wy. Mówimy jak wy. Żyjemy pośród was. Ale nie jesteśmy wami. Umiemy robić rzeczy, o jakich wy możecie tylko pomarzyć. Posiadamy moce, o jakich wy możecie tylko pomarzyć. Jesteśmy silniejsi i szybsi niż cokolwiek, co zdarzyło wam się widzieć. Jesteśmy superbohaterami, jakich wielbicie i oglądacie w filmach i komiksach – ale my jesteśmy prawdziwi. Naszym zadaniem było dorastać, szkolić się, zdobyć siłę i zjednoczyć się, by pokonać ich w walce. Ale oni wykryli nas pierwsi i zaczęli nas tropić. Teraz my wszyscy uciekamy. Spędzamy życie w ukryciu, w miejscach, do których nikt by nie zajrzał, wtapiając się w otoczenie. Żyjemy pośród was, o czym wy nie wiecie.


O tej książce również wiem z polecenia koleżanki. Książka z kategorii science - fiction to coś dla mnie dlatego czekam aż uda mi się do niej dostać ;)





A wy co myślicie? Jakie macie plany książkowe? A może czytaliście już którąś z tych książek i chcielibyście podzielić się Waszymi wrażeniami? Zapraszam do komentowania :)

Bookomaniaczka :*

PS: Wszystkie opisy w tym poście pochodzą ze strony Empik.com!

Polub mnie na Facebook'u