Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kryminał. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kryminał. Pokaż wszystkie posty

"Powódź" - Paweł Fleszar

Co może łączyć ogromna powódź w Krakowie i nagrywanie nielegalnych filmików z prostym z pozoru samobójstwem kolegi?
Mówiąc szczerze, rzadko sięgam po pozycje z kategorii kryminałów. Czemu? Pewnie dlatego, że jestem obsesyjną fanką dwóch innych - fantasty i historycznego, z tego też powodu zazwyczaj inne pozycje z innych gatunków schodzą na dalszy plan. Jak więc wyszło dla mnie oderwanie się od mojego standardowego kanonu lektur?


Autor: Paweł Fleszar
Tytuł: "Powódź"
Ilość stron: 212
Wydawnictwo: Księży Młyn Dom Wydawniczy

Pewnej nocy czterdziestoletni Jakub wyskakuje z dziewiątego piętra wieżowca w Krakowie. Zostawia list pożegnalny ze zdjęciem pięknej dziewczyny. Być może jest to Zuza, o której Kuba napisał: „Zły człowiek zabrał Zuzę i odtąd moje życie straciło sens”.
Co tak naprawdę skłoniło mężczyznę do samobójstwa? Kim jest Zuza i co się z nią stało? Jaki związek z tym wszystkim mają budzące grozę filmy znalezione w smartfonie Jakuba? Odpowiedzi na te pytania próbuje znaleźć Kris, przyjaciel Kuby z dzieciństwa. Kris jest zawodowym żołnierzem, ale daleko mu do typowego bohatera, który samotnie stawia czoło złemu światu – kiepsko strzela, ma nadciśnienie i początki nadwagi. Tymczasem prywatne śledztwo, w którym pomaga mu dwójka nastolatków, prowadzi go do zaskakujących odkryć…

Informacje o tytułowej powodzi jak i przerażających filmikach czy handlu kobiet dostajemy już z samego początku - pojawiają się w postaci artykułów ze stron internetowych czy lokalnych gazet. Uważam, że wprowadzenie takiego rozwiązania, jakim jest przekazanie jakichś pojedynczych haseł czy wydarzeń właśnie w postaci artykułów prasowych przed każdym rozdziałem, jest interesujące i wzmaga zainteresowanie dalszymi wydarzeniami. Dzięki temu od pierwszych stron zadawałam sobie pytanie: "Co wydarzy się dalej?", "A jaki to ma związek ze zwykłym samobójstwem?". Zdawałam sobie sprawę, że gdzieś czai się drugie dno i byłam bardzo ciekawa, jak autor poprowadzi historię dalej. Sam wątek i pomysł - połączenia pozornie kilku nie łączących się ze sobą rzeczy - wydał mi się bardzo ciekawy. Na plus jest dla mnie również usytuowanie akcji w jednym z piękniejszych polskich miast - w Krakowie.

Co do całej treści historii i wydarzeń, uważam, że były one bardzo ciekawe, nie raz zaskoczyłam się zwrotem akcji. Było kilka momentów, kiedy podczas emocjonalnych zdarzeń czytałam z zapartym tchem, oczekując jaki będzie rezultat. Jednak w związku z tym jest dla mnie jeden minus - długość książki. Ma ona tylko 212 stron, co jest dla mnie wielką szkodą, gdyż liczyłam na głębsze poznanie naszych bohaterów i większą rozpiętość czasową wydarzeń. W związku z tym również mam wrażenie, iż zakończenie ucierpiało z tego tytułu - zasiała się we mnie myśl, że czegoś mu brakowało. Na pewno tego, aby potrzymać czytelnika w większym napięciu. Odniosłam również wrażenie, że w zakończeniu sprawy się za szybko rozwiązują, zamiast powoli, kęs po kęsie częstować nas kolejnymi odkrywanymi niespodziankami.

Jeśli chodzi o bohaterów powieści, bardzo polubiłam tego głównego - Krzysztofa, na którego wszyscy mówią "Kris". Jest on przedstawiony jako zwykły człowiek, który boryka się z problemami w domu, ma wiele zalet, lecz w równej mierze i wad. Nie jest pokazany jako cudowny człowiek, który nie jest niczemu winny a to wszyscy dookoła sprawiają kłopoty. Jest on po prostu ludzki.
Dla równowagi jednak nie mogłam do końca uwierzyć w jego relację z dwójką nastolatków, którzy czynnie zaangażowali się w pomoc przy jego "śledztwie" dotyczącym samobójstwa byłego przyjaciela. Jakoś nie do końca mogłam to przenieść do prawdziwego świata. Jednak fikcja literacka rządzi się swoimi prawami ;).

Książkę czytało mi się bardzo przyjemnie, z lekkością, pomijając jeden czy dwa momenty, gdy coś zgrzytało mi w dialogach między bohaterami, jednak nie jest to problem i być może to już moja nadwrażliwość.

Pozycję tę oceniam generalnie na plus. Jest to przyjemna lektura dla fanów kryminału czy thrilleru. Polecam ją każdemu, kto szuka szybkiej dawki emocji ;).

Bookomaniaczka

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję autorowi - panu Pawłowi Fleszarowi.

Styczniowa biblioteczka

Długo mnie tutaj nie było, lecz przyszedł nowy rok, a więc i czas na jakieś postanowienia. Chciałabym wrócić, dlatego też pomyślałam sobie, że interesujące styczniowe nowe pozycje mogą być dobrym startem. Nie przedłużając, zaczynam.

1. "Maybe Now. Maybe Not" - Colleen Hoover - książka zawiera opowiadanie "Maybe not" - Premiera: 15.01.2020 r.



Ridge najchętniej nie rozstawałby się z Sydney, jednak musi pomóc swojej byłej, z którą się przyjaźni. Po rozstaniu z nim Maggie postanowiła żyć pełnią życia i zrobić to wszystko, na co wcześniej nie miała odwagi. Kiedy skacze ze spadochronem, poznaje niezwykle inteligentnego i przystojne go Jake’a. Jednak obiecała sobie, że już z nikim się nie zwiąże, bo dzięki temu uniknie rozczarowań. Może jednak warto czasem zaryzykować? Może właśnie teraz?

"Maybe not"

Co się stanie, kiedy charyzmatyczny i zabawny Warren zamieszka z zimną i wredną Bridgette? Może uda mu się ją przekonać, że warto czasem zdjąć pancerz i otworzyć się na miłość? A może nie...


2. "Położna z Auschwitz" - Magda Knedler - Premiera: 15.01.2020 r.
 

Przejmująca opowieść o Stanisławie Leszczyńskiej.
W piekle obozu koncentracyjnego ocaliła tysiące dzieci.
Do KL Auschwitz trafia kolejny transport więźniarek. Wśród nich jest położna z Łodzi, która na własną prośbę zaczyna pracę w nieludzkich warunkach: bez wody, podstawowych narzędzi medycznych i leków. Porody przyjmuje na piecu przykrytym starą derką. Wielokrotnie ryzykuje życie, przeciwstawiając się rozkazom bezwzględnego Josepha Mengele. Robi wszystko, by chronić dzieci przed okrutnymi eksperymentami. Wspiera młode matki, którym siłą odebrano niemowlęta i wysłano je do Rzeszy. Albo na śmierć…


3. "Czas burz" - Charlotte Link - Premiera: 15.01.2020 r.

 

Jest rok 1914. Świat stoi u progu wielkiej wojny, a Niemcy szykują się do konfliktu zbrojnego.

Osiemnastoletnia Felicja wiedzie spokojne życie w rodzinnym majątku w Prusach Wschodnich. Dumna i uparta dziewczyna nie interesuje się światem polityki, do którego mimowolnie wprowadza ją jej przyjaciel Maksym. Między młodymi rodzi się uczucie, ale chłopak marzy, by poświęcić swoje życie dla socjalistycznych ideałów. Dlatego odrzuca Felicję i opuszcza Prusy, aż w końcu trafia do ogarniętej rewolucją Rosji.

Rozczarowana dziewczyna wychodzi za przystojnego przedsiębiorcę z Monachium, Alexa Lombarda. Ten trudny człowiek kocha swoją żonę, ale silne osobowości małżonków nie pozwalają im się porozumieć. Gdy wojenne koleje losu znowu stawiają na drodze Felicji Maksyma, ta – targana emocjami i dawnym uczuciem – podejmuje decyzje, które mogą zaważyć na jej przyszłości.

4. "Małe kobietki" - Louis May Alcott - Premiera: 15.01.2020 r.


Czym jest wolność i jak podążać własną ścieżką? Pod koniec XIX wieku niewiele kobiet się nad tym zastanawia, jednak Marmee March uczy tej postawy swoje córki. Meg, Jo, Beth i Amy - cztery siostry o wyrazistych charakterach, mimo trwającej wojny secesyjnej, nieobecności ojca i wielu trudności dzielą się z innymi entuzjazmem i miłością do życia.





5. "Poryw" - Kinga Wójcik - Premiera: 21.01.2020 r.

 

Klemens Chmielny, sumienny księgowy, wzorowy syn i mąż pada ofiarą morderstwa. Żona, przyjaciel, pracownicy hotelu, w którym pracował, oraz zagadkowa kobieta ze zdjęcia, a nawet matka i ojciec ofiary - każde z nich mogło mieć motyw, aby pozbyć się Klemensa. Wszystko wskazuje na to, że ten niepozorny mężczyzna wiódł podwójne życie…
Śledztwo prowadzi nowy tandem śledczy łódzkiej komendy - bezkompromisowa i ekscentryczna komisarz Lena Rudnicka wraz z nieśmiałym nowicjuszem, sierżantem Marcelem Wolskim. Znajomość tej pary, za sprawą zaskakującego i nieco pikantnego początku, zapowiada się interesująco i burzliwe. Temperatura śledztwa wrośnie jeszcze bardziej, gdy dołączy do nich prokurator Krzysztof Nawrocki, którego relacje z komisarz Rudnicką są nader skomplikowane.

6. "Stażystka" - Alicja Sinicka - Premiera: 29.01.2020 r.

 

Marek Skalski szuka stażystki. Pomaga mu w tym Ewa Skalska, która bardzo dobrze zna swojego męża. Wie, która kandydatka go zaintryguje. Wie, jakie będzie miała włosy i kolor oczu. Wie, że Marek ponownie ją zdradzi. Klaudia Neter nie ma wątpliwości, że ten staż jest jej szansą na lepszą przyszłość. Z czasem odczuwa jednak coraz większy niepokój. Zostaje uwikłana w niebezpieczny trójkąt, lecz zamierza się z niego wycofać. W Oławie zostaje znalezione ciało jednej z dwóch zaginionych młodych kobiet. Każda z nich wcześniej odbywała staż u Skalskiego. Klaudia zaczyna obawiać się o własne życie. Nie wie jednak, z której strony może nadejść niebezpieczeństwo. 




Jak widać znalazłam kilka książek dla siebie. Dwie z nich mają tematykę historyczną, a jako jej fanka nie mogłam się oprzeć. Na liście znajdują się również dwie książki polskich autorek. Co do "Małych Kobietek"- mam świadomość, iż jest to starsza książka, jednak nigdy nie udało mi się po nią sięgnąć. Z racji tego, że wychodzi ona w nowym wydaniu z racji nowej również ekranizacji filmowej, postanowiłam ją dodać na listę.

A co Wy znaleźliście w tym miesiącu ciekawego dla siebie? Koniecznie pochwalcie się w komentarzach!

Zdjęcia i opisy pochodzą ze strony internetowej Empik.com!

Paweł Fleszar - "Wyśniona jedenastka"

Jak dawno nie czytałam kryminału? Jeżeliby zaliczyć do tego gatunku książkę Marty Obuch, to jakieś pół roku, jeśli nie... Za daleka przeszłość. Gdy dostałam propozycję przeczytania tej pozycji od autora, bardzo się ucieszyłam. Brakowało mi książek "z dreszczykiem". A czy spełniła ona moje oczekiwania?



Tytuł: "Wyśniona jedenastka"
Autor: Paweł Fleszar
Ilość stron: 404


Książka opowiada dwie historie, z dwóch perspektyw, w dwóch różnych przedziałach czasowych - 2004 i 2016 roku. Pierwsza pokazuje nam życie z perspektywy Macieja Porzyńskiego, którego życie wywraca się do góry nogami, gdy pewnego dnia, spacerując z dziewczyną, znajduje zamordowanego człowieka. W drugiej historii natomiast poznajemy Agnieszkę - siatkarkę, która spotyka... Maćka! 

Zacznijmy może, że jest to kryminał o tematyce sportowej. Ale tak bardzo sportowej. W 90 % dotyczącej piłki nożnej.  Główny bohater pracuje w redakcji gazety jako dziennikarz sportowy. Często jeździ na różnego rodzaju mecze, zdarza się, że nawet za granicę. Przeprowadza też wiele wywiadów z piłkarzami. Ponad to cała sprawa kryminalna kręci się wokół sportu, a dokładniej - pewnej nagrody. I wszystko byłoby fajnie, jednak moim zdaniem piłki nożnej było czasem ciut za dużo, przez co czasem można było zgubić wątek.

Drugą sprawą, która delikatnie mnie gryzie, jest duża ilość bohaterów. Zdarzało się, że jedna osoba pojawiała się na początku książki, po czym wracała pod koniec, kiedy przez środek zdążyło przewinąć się kilkanaście innych osób. Niby mało ważny szczegół, a jednak wprowadzał trochę mętliku w mojej głowie.

Co do pozytywów, to na pewno wśród nich znajdzie się zakończenie, którego zdradzić nie mogę, lecz bardzo, bardzo mnie zaskoczyło. A według mnie zaskakujące zakończenie jest ogromnym plusem, bo to znaczy, że książka wychodzi poza schemat. Taką książką jest właśnie "Wyśniona jedenastka". Na początku zapowiada się jak typowa książka, w której ktoś kogoś zabił, ktoś coś kradnie. Jest to jednak złudne. Z każdą stroną sytuacja co raz bardziej się komplikuje.  I tu kolejny plus dla autora. Intryga jest zaplanowana bardzo inteligenty i sprytny sposób, dzięki czemu czytelnik niewyspecjalizowany w kryminałach (czyli taki, jak ja) nie domyśli się co się stanie dalej.

Kolejnym pozytywem jest na pewno pisanie opowieści w dwóch perspektywach, w dwóch różnych przedziałach czasowych. Bardzo lubię takie książki, ponieważ zmuszają czytelnika do myślenia, powiązywania wątków z przeszłości do tych z teraźniejszości. W trakcie czytania takich opowieści moja wyobraźnia wymyśla sobie, co mogło się zdarzyć w tej przeszłości, że teraz to wygląda tak, a nie inaczej. Dzięki temu również nie mogłam doczekać się jeszcze bardziej zakończenia.

Należałoby również wspomnieć o bohaterach. Agnieszka - główna bohaterka "teraźniejszości" denerwowała mnie swoim sposobem "bycia". Często użalająca się nad sobą, łatwowierna, trochę nieodpowiedzialna 25 - latka. Co do Maćka, bohatera "przeszłości", bardzo, ale to bardzo się zaskoczyłam. Okazał się całkiem inną osobą, za którą go uważałam przez całą książkę. Jednak żeby wyjaśnić, dlaczego tak uważam, musiałabym zdradzić część zakończenia.

Podsumowując, książka ma kilka "minusów", które jednak w większej części są przykrywane przez dużo większą ilość "plusów". Książkę tę polecam zdecydowanie osobom, które lubią kryminały, a przede wszystkim są fanami piłki nożnej ;).

Książkę możecie znaleźć pod tym linkiem: http://sportkrakowski.pl/wysniona-jedenastka-e-book/

Bookomaniaczka ;*

Majowa Biblioteczka




Jak co miesiąc przychodzę do Was z zapowiedziami książek na maj, które najbardziej przykuły moje oko. Więc nie przedłużając, zapraszam! ;)


1. "Zabójczy pocisk" -Rafał Bielski, Łukasz Orbitowski, Remigiusz Mróz, Jakub Małecki, Joanna Opiat-Bojarska, Wojciech Chmielarz, Olga Rudnicka, Katarzyna Puzyńska, Marta Guzowska, Magdalena Knedler, Bartosz Szczygielski, Ryszard Ćwirlej, Robert Małecki, Małgorzata Rogala, Marta Matyszczak, Tomasz Siekielski; - Premiera: 09.05.2018r

Zbiór opowieści kryminalnych o różnych rodzajach zbrodni. I choć każda z nich mówi o konkretnym czasie i miejscu, dopowiada też kilka zdań prawdy o nas jako grzesznym i upadłym gatunku.  


 Jestem bardzo ciekawa tej książki, tym bardziej że wypisanie autorów zajęło mi trochę czasu ;). 

2. "I że cię nie opuszczę" - Michelle Richmond - Premiera: 09.05.2018r.

Alice i Jake to młode kochające się małżeństwo. Alice odnosi sukcesy jako prawniczka, Jake jest terapeutą i współwłaścicielem poradni psychologicznej. Przed nimi wspólne życie pełne planów. W prezencie ślubnym od prominentnego klienta Alice nowożeńcy otrzymują zaproszenie do elitarnego klubu dla małżeństw, który działa pod nazwą Pakt. Jego celem jest wspieranie par w staraniach o szczęśliwy i trwały związek. Nierozerwalny. Za wszelką cenę… Jak daleko się posuną, aby ochronić swoje małżeństwo?

Nie wiem, jak Wy, ale ja o tej książce ostatnio słyszała zewsząd. Mam nadzieję, że na przereklamowaniu się nie skończy... ;).

3. "Zanim pozwolę Ci wejść" - Jenny Blackhurst - Premiera: 09.05.2018r.

Każda przyjaźń ma swoje tajemnice. Nawet ta, która od lat łączy Karen, Beę i Eleanor. Chociaż zawsze mogły na siebie liczyć, każda z nich ma niezamknięte sprawy z przeszłości. I pozornie idealne życie, które mimo to udało im się zbudować. Wszystko jednak zaczyna się sypać, kiedy do drzwi doktor Karen Browning puka nowa pacjentka, Jessica Hamilton. I kiedy z jej ust padają słowa: "Nie naprawi mnie pani". Skoro Jessica nie chce się wyleczyć, po co tak naprawdę przyszła? I skąd wie o Karen i jej najbliższych to, co wydaje się wiedzieć?
Wkrótce życie Karen, Bei i Eleanor zamienia się w koszmar. Nagle trzy silne kobiety stają się osaczone i bezbronne. A demony, o których przez lata starały się nie pamiętać, atakują z najbardziej nieoczekiwanej strony. Dokąd doprowadzi gra, w którą zostały zmuszone zagrać? I kto rozdaje karty?

Wiem, że to źle, ale zwróciłam uwagę na tę książkę, dzięki okładce, która tak bardzo przypomina mi "Za zamkniętymi drzwiami"... 

4. "Naznaczeni Śmiercią. Tom 2. Spętani przeznaczeniem" - Veronica Roth - Premiera: 23.05.2018r.

Akos – syn narodu miłującego pokój i Cyra – zabijająca dotykiem, siostra bezwzględnego tyrana, który zmusza ją do zadawania bólu a nawet śmierci swoim politycznym przeciwnikom.  Życiem tych dwojga od narodzin rządzi przeznaczenie, a raz wypowiedziane przez wyrocznie losy stają się nieodwracalne. Ludy, do których należą, rywalizują i walczą o władzę na planecie Thuhve, w odległej galaktyce. Pewnego dnia  Akos zostaje brutalnie porwany. Od tej pory ma służyć Cyrze. Między dwojgiem, których więcej zdaje się dzielić niż łączyć, rodzi się uczucie, wymagające przebaczenia. W odzyskujący spokój świat wkraczają jednak demony przeszłości. Tyran – ojciec dziewczyny uważany za martwego – powraca z kosmicznej wędrówki, by zniszczyć życie mieszkańców planety.


Czytałam Tom 1 tej serii i szczerze mówiąc nie zachwycił mnie bardzo. Jestem jednak ciekawym człowiekiem i chyba jednak skuszę się na drugi tom ze zwykłej ciekawości.

5. "Singielka" - Marta Matulewicz - Premiera: 09.05.2018r.

Ewa decyduje się na wyjazd do Londynu, w którym czeka na nią przyjaciółka, aby podjąć pracę i nawiązać nowe znajomości. Rezolutna i śmiała Polka w nowym, nieznanym środowisku traci pewność siebie, czuje się zagubiona i z zadziwiającą łatwością – ale i wdziękiem – wpada w kolejne tarapaty. Za każdym razem udaje jej się jednak wyjść z nich obronną ręką. Ewa musi na nowo zdefiniować samą siebie i swoje oczekiwania, znaleźć własne miejsce w obcym mieście. Bohaterka poznaje mieszkańców Londynu, szuka pracy, miłości, odkrywa też nieznane dotąd fascynujące smaki życia – a wszystko to z uśmiechem, entuzjazmem, wiarą w siebie i otwartością na to, co przyniesie przyszłość. „Singielka w Londynie” to ciepła i zabawna opowieść o tym, że wszelkie przeciwności losu warto pokonywać z uśmiechem.

Książka zdecydowanie w moim stylu. Mam nadzieję, że za niedługo trafi w moje ręce ;).

To na tyle z majowych zapowiedzi :). A na co Wy zwróciliście uwagę? Koniecznie napiszcie w komentarzach :D.

Bookomaniaczka :* 

Zdjęcia okładek i opisy pochodzą ze strony Empik.com!

Marta Obuch - "Metoda na wnuczkę"

Witam wszystkich! :)

      W przeciwieństwie do tego, czego się spodziewałam po powrocie po przerwie świątecznej, mam stosunkowo dużo czasu. Nie wiem czy wynika to z magii Nowego Roku (postanowienia, motywacja, itp.), jednak fakt jest taki, że jestem dużo lepiej zorganizowana ;). Dlatego też pojawiam się z kolejną recenzją. Jak mówi nazwa posta, jest to książka o trochę dziwnej nazwie (zazwyczaj kojarzącą się z przestępstwem) i jeszcze na dodatek polskiej autorki. W tym poście postaram się przekonać niektórych niedowiarków, że polskie książki są równie dobre jak zagraniczne. 



Tytuł: "Metoda na wnuczkę"
Autor: Marta Obuch
Wydawnictwo: Filia
Ilość stron: 431

      Adam Gryziewicz spotyka kobietę swych marzeń, ale zostaje przez nią źle zrozumiany i nagle z dentysty musi przeistoczyć się w romantycznego artystę malarza. Sprawa jest trudna, ponieważ powinien dysponować pracownią, na dodatek zobowiązał się przecież do wykonania portretu, choć nie potrafi rysować. Jego wybranka, Ewa, to bystra osóbka, która również ma mnóstwo na głowie. Musi odnaleźć złodzieja zaginionego obrazu, uchronić brata przed zawarciem małżeństwa z pewną zołzą, wyswatać nieśmiałą przyjaciółkę i zrobić z niej zmysłową femme fatale, a przede wszystkim chce dać pstryczka w nos zapatrzonemu w siebie pseudoartyście. Sprawy komplikują się jeszcze bardziej, kiedy zza grobu odzywa się prababcia Matylda… 

      "Metoda na wnuczkę" to jedna z tych książek, które odkryłam dzięki robieniu zapowiedzi książkowych na blogu. Pomimo że stoi u mnie w domu kilka książek tej autorki, to nigdy po nie nie sięgnęłam. Nie, nie wiem czemu. Jednak myślę, że w najbliższym czasie je przeczytam. Dlaczego? Polecam czytać dalej ;)

       Jak mówiły niektóre opisy, miała być to książka zabawna z odrobiną i kryminału. No i według mnie jak najbardziej była. Bardzo często pojawiały się momenty, które mnie rozbawiały. Wyobraźcie sobie sytuację, gdy siedzę w przychodni i czekam na lekarza i w między czasie czytam tę oto książkę. Natrafiam na śmieszny moment, zaczynam się śmiać, a ludzie w kolejce patrzą na mnie jak na nienormalną. Już w ogóle pomijając fakt, że czytałam takie coś jak książka ;). Wróćmy do meritum. Co do części kryminalnej, nie był to super mocny thriller, jednak właśnie taki "lekki kryminał", który dobrze wpasował się w komediowy nastrój książki. Nie mogę również zapomnieć o wątku romantycznym, który nie był główną sprawą w książce (jednak trzeba powiedzieć, że przez to właśnie zaczęły się problemy), a jedynie dopełnieniem całości.

      Muszę się przyznać bez bicia, że pierwszą połowę książki czytałam chyba z 2 tygodnia. W żadnym wypadku nie wynikało to z zawartości książki, tylko z tego, że niestety nie miałam czasu. Jednak gdy udało mi się zdobyć jakiś dłuższy wolny moment, to strony same mi się obracały ;).

Co do bohaterów serce skradła mi serce babcia Waleria i dziadek Andrzej. Moja ulubiona para bohaterów. To, że staruszek jest trochę przygłuchy, wywoływało dużo śmiesznych sytuacji. Podobało mi się również uwidocznienie różnic między pokoleniami (wnuczki - dziadkowie) i podobieństw oraz tego jak starsze osoby dążą do unowocześniania się ;).

       Przed napisaniem mojej opinii na temat tej książki, zasięgnęłam po zdanie innych czytelników. Przyznam, że były one skrajne. Niektórzy narzekali, że spodziewali się czegoś zupełnie śmiesznego, a jedni twierdzili, że jest to strzał w dziesiątkę. Ja, nie oszukujmy się, nie jestem bardzo wymagającym czytelnikiem i podoba mi się duża większość książek, które czytam (jak zapewne zauważyły osoby, które są ze mną od dłuższego czasu ;)). Lubię głupie romanse, które nie mają odniesienia w życiu codziennym, obyczajówkę, czy co tam jeszcze... A nawet jeśli mi się nie podoba to próbuję znaleźć w książce pozytywy.  

Moja ocena: 9,5/10

       Dlatego też gorąco polecam. Nie rozumiem, dlaczego dużo osób skreśla książkę, bo jest ona polskiego autora...

Zapraszam do komentowania!

Bookomaniaczka ;*

PS: Opis książki pochodzi ze strony http://lubimyczytac.pl

Polub mnie na Facebook'u