Pokazywanie postów oznaczonych etykietą okołoksiążkowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą okołoksiążkowe. Pokaż wszystkie posty

Moje TOP 5 książkowych okładek



Ostatnio bardzo mało mnie tutaj, wiem, wiem... Obiecuję jednak, że za niedługo się to zmieni ;). Aby jednak chwilowo zapełnić tę pustkę panującą na blogu, przybywam do Was z małym zestawieniem. A mianowicie - oto 5 książek, które według mnie mają najładniejsze okładki. Zapraszam!





 Miejsce 5: Victoria Aveyard - "Czerwona Królowa"


Wydaje mi się, że ładny wygląd tej okładki jest spowodowany tym minimalizmem, który widać gołym okiem. No bo co możemy na niej dostrzec? Srebrną koronę ociekającą prawdopodobnie krwią, z tytułem książki równie komponującym się kolorystycznie. A to wszystko na błękitnym tle. Niby nie dużo, ale właśnie TO zwróciło moją uwagę przy wyborze książki w bibliotece. Ja wiem, że książki nie powinno wybierać się po okładce, ale cóż poradzę? ;)




Miejsce 4: J.K.Rowling, John Tiffany & Jack Thorne - "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"


Ósma część Harry'ego Pottera zdecydowanie wyróżnia się spośród reszty mojej kolekcji. Kilka świecących elementów oraz gniazdo ze skrzydłami, w którym siedzi dziecko idealnie oddaje klimat książki. Do tego pomarańczowo - ogniste tło. Czyli kolejna książka, której małą ilość ozdób wyszła na dobre ;).




                
                    Miejsce 3: Gayle Forman - "Byłam tu"

Na początku może dodam, że baardzo podobają mi się okładki wszystkich książek Gayle Forman. Główne zdjęcie na kremowym tle podzielone na mniejsze kwadraciki, w których niekiedy widnieją kolejne zdjęcia. Cud! Jednak zdecydowałam, że w moim zestawieniu uwzględnię "Byłam tu". Dlaczego? Gdyż z takiego w takim małym montażu zawarte zostały sceny książkowe, co bardzo mi się podoba. No i może też dlatego, że "Byłam tu" jest moją ulubioną książką Gayle Forman.




                             Miejsce 2: Veronica Roth - "Naznaczeni Śmiercią"



Pomimo że treść książki jakoś nie zachwyciła mnie (ale też nie była zła), to okładka skradła moje serce. I tu po raz kolejny nie kłania nam się jakieś przesadzone ozdobnictwo. Świecące szpary w ścianie (?)  razem z tytułem podzielonym na kilka części nadają okładce tajemniczego wyglądu. Mam nadzieję, że okładka następnej części spodoba mi się równie bardzo.




Miejsce 1 Kerstin Gier - "Silver"



I tutaj powinny się odezwać głosy, że jak to - tyle gadała o "skromności" w okładkach, a na pierwszym miejscu ma książkę, która mogłaby być projektowana przez barokowego artystę. Tyle na niej pierdółek, ozdóbek, że aż głowa boli. Nie jest w stanie wyjaśnić, dlaczego tak bardzo podobają mi się okładki tej trylogii. Ale jak widać zawsze są wyjątki, które potwierdzają regułę ;).




A jak wygląda wygląda Wasz ranking okładek? Koniecznie pochwalcie się w komentarzach! :D

Bookomaniaczka :*

PS: Jak oceniacie mój baner? :P Jestem początkująca w fachu grafika, dlatego liczę na konstruktywną krytykę ;).
PPS: Sam obrazek książki pochodzi z Google ;).

Nowe wyzwanie - Berek Falkowski

Witam wszystkich!

Jakiś czas temu zostałam nominowania przez Wyśnione książki do Berka Falkowskiego. Jako, że nie mam w zwyczaju "zlewać" różnego nominacji, dlatego odpowiadam na nią w miarę od razu, aby w natłoku codziennych spraw o niej nie zapomnieć ;). No więc nie przedłużając - zaczynam!

1. Berka - sposób na poznanie partnera zaczerpnięty z książki.

Hmmm... Co w tej kwestii mogłabym wymyślić kreatywnego? Jedyne co ciekawego przychodzi mi
do głowy, to bohaterowie dwóch trylogii Kerstin Gier. W pierwszej z nich, "Trylogii Czasu", Gwen i Gideon poznają się dzięki temu, że podróżują razem w czasie, a w "Silver" Liv i Henry podróżują razem po snach. Chciałabym się zamienić z nimi miejscami, chociaż na chwilę.... Nawet nie wiecie, ile bym dała, żeby móc cofnąć się w czasie ;).



2. Zośka - powieść, która Cię rozśmiesza

Z książek, które ostatnio czytałam, myślę, że mogłaby to być "Metoda na wnuczę" Marty Obuch. Książka wiele razy mnie rozbawiła i na prawdę miło ją wspominam :D.
3. Monika - książka, po której miałaś ochotę zmienić coś na lepsze

Raczej nie czytam jakichś bardzo filozoficznych książek, jednak wydaje mi się, że mogłoby tu pasować "Zanim się pojawiłeś". Książka ta wywoła u mnie dużo emocji, wiele nad nią rozmyślałam i doszłam do niejednoznaczneg
o wniosku. Być może dlatego, że książka porusza ciężki temat i trudno "zdecydowanie" stanąć po jednej czy drugiej stronie. Bynajmniej dla mnie...
4. Jolka - książka o zdrowym trybie życia, odżywiania

Nie wydaje mi się, żebym czytała coś o takiej tematyce... No chyba, że liczy się książka kucharska z przepisem na owocowy koktaj :P.
5. Baśka - bohater, który pracuje w wydawnictwie lub jest pisarzem

I właśnie to jest ten moment, w którym podnoszę głowę i lustruję kilka razy wzrokiem najbliższy regał z książkami. Zrezygnowana i już mam pisać "Chyba znowu nie czytałam takiej tematyki...", ale nie! Jednak znalazłam! Judyta i "Nigdy w życiu"! Mam nadzieję, że udzielanie
porad w czasopiśmie kobiecym się liczy ;).






6. Marietta - książka z piękną okładką

O ludzie... Tu mogę wymieniać bez końca! Ale postaram się ograniczyć do niezbędnego minimum :P. Na pewno po raz drugi pojawi się tu trylogia "Silver". Uwielbiam te okładki! Są takie tajemnicze, a każdy, nawet najmniejszy szczegół odnosi się do książki :D. Wielkie ukłony należą się też dla autora okładki "Naznaczonych śmiercią". Pomimo że na treści się trochę
zawiodłam, to okładka jest piękna.

7.  Anka - ulubiony dodatek do książki

Ostatnio w moim przypadku jest to jedynie cisza i czas :P. A tak na prawdę to niewiele mi potrzeba. W moim mniemaniu książki są idealne i nie potrzebują dodatków! O!
Świetnie bawiłam się przy pisaniu odpowiedzi, do których jednakże musiałam się trochę nagłowić, dlatego do zabawy zapraszam:

Jednocześnie do zabawy zapraszam wszystkich zainteresowanych. Dajcie znać w komentarzach, czy ktoś podejmie się wyzwania - chętnie poczytam odpowiedzi innych ;).
Bookomaniaczka :*

Co mnie denerwuje w blogosferze?

Witam wszystkich!

Dzisiaj odbiegnę trochę od tematu książek, jednak gdy dostanę natchnienia, to nie ma bata i muszę o tym napisać.
Podejrzewam, że nie raz każdy z Was, kto udziela się w środowisku blogowym, spotkał się z sytuacją, która wywołała wkurzenie. Mój blog istnieje już te kilka miesięcy, dlatego spotkałam się z irytującymi rzeczami i nie była to pojedyncze sytuacje. Piszę o tym tutaj, aby przekonać się, czy tylko ja jestem taka dziwna, czy może komuś jeszcze to przeszkadza.

Po pierwsze: "Kto chce dołączyć do naszej grupy obs za obs, kom za kom"?

No ludzie no... Ja rozumiem wszystko. Każdy chce zaistnieć w Internecie, jednak szczerze wątpię aby grupy typu "kom za kom, obs za obs" miały w tym czynny wpływ. Nie wiem jak reszta blogerek i blogerów, jednak ja piszę tego bloga z kilku powodów:
1. Lubię czytać książki i chcę podzielić się moimi opiniami z innymi. Kto wie? Może komuś to pomoże?
2. Dzięki "wejściu" internetowy świat książek poznaję innych blogerów, inne świetne blogi, które pomagają mi.
3. Dla własnej satysfakcji. Gdy widzę, kiedy po jednym poście liczba obserwatorów, odsłon i komentarzy rośnie, to moje serce również.

Natomiast gdy widzę tego typu grupy nachodzi mnie myśl: Po co inni piszą swoje blogi? Ja wiem, że w takich grupach można zareklamować swojego bloga, jednak spójrzmy na to trzeźwym okiem:  Te obserwacje zdobyte w takim miejscu nie są nic warte, no chyba, że zależy Ci na wzrastającej liczbie cyferek. Co z tego, że masz 100 tysięcy "obsów", skoro osób, które naprawdę czytają są dwie? A co do komentarzy: Jeśli w grupie jest kilkanaście/kilkadziesiąt osób, to komu będzie chciało się napisać każdej osobie sensowny komentarz, który nie jest w stylu: "O! Super książka i blog też super. Całuski (i obowiązkowy link do bloga, który w sumie zajmuje więcej miejsca niż sama treść...).

Po drugie: Niecierpliwość początkujących blogerów

Od razu mówię. NIE uważam się za jakiegoś specjalistę. Jak wspomniałam wyżej bloga prowadzę kilka miesięcy, jednak nie myślę o sobie jak o doświadczonej blogerce. Jednak...

Jak zapewne wiedzą osoby, które czytają moje posty regularnie, prowadzę również Instagrama. I otóż na tym portalu napisała do mnie pewna osoba. Zaczęło się fajnie. Rozmawialiśmy o tym, gdzie zamawiamy książki, co czytamy, itp. Oczywiście wymieniliśmy się linkami do blogów. I tu się zaczęło. Obejrzałam bloga, zapowiadał się w miarę fajnie (co ważne był bardzo początkujący miał bodajże 2 lub 3 tygodnie!), jednak po pewnym czasie zaczęłam dostawać wiadomości, że "nikt nie chce czytać mojego bloga", "nikomu nie podobają się moje zdjęcia na Ig", " Zaraz skasuję bloga" itp... To były takie absurdalne rzeczy... Sama również byłam wtedy bardzo początkująca, bo sytuacja miała miejsce w wakacje, jednak wiedziałam, że na to potrzeba czasu i jeszcze więcej czasu. Jak widać nie wszyscy o tym wiedzą...


Dobra, wyżaliłam się... Teraz pora na Was! Co sądzicie o tym, co napisałam wyżej? Może denerwuje Was coś jeszcze? Zapraszam do komentowania!

Bookomaniaczka :*

Nowa książka Pani Marty Matulewicz! - "Dylematy Laury"

Witajcie!
Chciałam Was serdecznie zachęcić do przeczytania najnowszej książki Pani Marty Matulewicz :).



O czym opowiada jest ta książka?

 Lecę do Wielkiej Brytanii i mam zamiar być tam szczęśliwa, bogata i szczupła- myślała Laura wchodząc do samolotu. Niestety te trzy życzenia wykluczają się wzajemnie skoro facet marzeń zaprasza na burger –giganta sowicie okraszonego angielskim piwem, a pierwszy dzień na londyńskiej ziemi kończy się pożarem.
Na dodatek to dopiero początek problemów bohaterki, która ze złamanym obcasem, przemierza londyńskie ulice w poszukiwaniu pracy i wymarzonego księcia z bajki.
Laura opuszcza rodzinny Szczecin i wyrusza do Londynu by spróbować czegoś nowego. Rzuca sobie wyzwanie i musi ponieść konsekwencje tej decyzji.
Książka opowiada o zwykłej dziewczynie, która nie tracąc poczucia humoru i dystansu do samej siebie, wpada w kolejne tarapaty próbując radzić sobie z przeciwnościami losu. Czy uda się zaprowadzić ład w chaotycznym życiu, pogodzić pracę z przyjaźnią i miłością ?
 
 
Zapraszam do czytania!

Listopadowa Biblioteczka

Jako że koniec miesiąca się zbliża, ja przybywam, jak co miesiąc, z zapowiedziami książkowymi na jedenasty miesiąc roku ;). Przyznam, że dotychczas w żadnych zapowiedziach nie znalazłam tylu interesujących książek, co na listopad. Jednak nie przynudzając, zapraszam! :)

1. Magdalena Witkiewicz i Alek Rogoziński - "Pudełko z marzeniami"  Premiera: 08.11.2017r

Zdradzony przez narzeczoną i oszukany przez wspólnika trzydziestoletni Michał marzy o tym, aby zacząć nowe życie. Kiedy dowiaduje się, że podczas II wojny światowej jego rodzina ukryła w małym miasteczku na północy Polski skarb, wyrusza na jego poszukiwanie. Sęk w tym, że w miejscu ukrycia skarbu stoi teraz restauracja prowadzona przez rówieśniczkę Michała, Malwinę. Dziewczyna ma problem ze swoim ukochanym, który „odszedł w siną dal”, i babcią, która po wielu latach wróciła z Francji i koniecznie chciałaby teraz w restauracji wnuczki serwować żabie udka i ślimaki.
Michał postanawia zaprzyjaźnić się z Malwiną i zdobyć jej zaufanie, by później w tajemnicy przed dziewczyną odzyskać swój skarb. Niestety gdy w sprawę wmieszają się dwie wścibskie staruszki, dwójka dzieci i tajemniczy święty Eskpedyt, nic nie pójdzie zgodnie z jego planem.

Książka zdecydowanie dla mnie! Komedia + romantyczna = coś, co kocham :). Mam nadzieję, że się nie zawiodę i książka będzie tak samo fajna, jak wydaje się " z wierzchu".
2. Agnieszka Krawczyk - "Magiczny wieczór" Premiera: 22.11.2017r.

Święta Bożego Narodzenia zbliżają się wielkimi krokami. W małym miasteczku, Zmysłowie, trwają gorączkowe przygotowania. Prócz tradycyjnej świątecznej krzątaniny, Daniela, jedna z trzech sióstr Niemirskich, przygotowuje się do ślubu. Czy można sobie wyobrazić piękniejszą scenerię dla tej wyjątkowej chwili? Miasteczko, leżące w bajkowej dolinie, przytulone do strzegących go strzelistych sosen, których gałęzie uginają się pod upadającymi płatkami śniegu? Nadchodzi magiczny wieczór, który przyniesie ukojenie wszystkim targanym wątpliwościami, a w niektóre skołatane serca wleje spokój i pewność, że nigdy nie jest za późno, by zawalczyć o szczęście.

Święta, święta, święta... Nie mogę się już ich doczekać :D. Kolejny element, dzięki któremu książka spowodowałam uśmiech na mojej twarzy! :)

3. Jay Asher - "Światło" Premiera: 08.11.2017r.

Sierra prowadzi podwójne życie, a jego rytm wyznaczają święta Bożego Narodzenia. Jedno to życie w Oregonie, przy plantacji drzewek choinkowych, którą prowadzi jej rodzina. Drugie to życie świąteczne, kiedy przychodzi czas ich sprzedaży i wszyscy przenoszą się na miesiąc do Kalifornii. Gdy podczas jednej ze świątecznych podróży poznaje Caleba, wszystko się zmienia.
Calebowi daleko do idealnego chłopaka. Kiedyś popełnił ogromny błąd, którego cenę wciąż płaci. Sierra potrafi w nim jednak zobaczyć coś więcej niż jego przeszłość i jest gotowa zrobić wszystko, by pomóc mu odzyskać wiarę w siebie. Sierra i Caleb odkrywają coś, co może przezwyciężyć nieporozumienia, podejrzliwość i niechęć, które narastają wokół nich: prawdziwą miłość.

Książka, pomimo że również o świętach, bardziej przyciągnęła mnie nazwiskiem autora. Po "13 powodach" jestem ciekawa, co teraz chce on nam pokazać :).

4. Estelle Maskame - "Wróć, jeśli masz odwagę" Premiera: 08.11.2017r.

Czasami wydaje ci się, że twoje życie jest poukładane - masz wspaniały dom i przyjaciół, odnosisz sukcesy w szkole, a na sobie czujesz spojrzenia rozmarzonych chłopców. Mimo to wiesz, że z twoim życiem jest coś nie tak. Ciąży na nim skaza. Może to uczucie do chłopaka, w którym nie powinnaś się zakochiwać? A właściwie - dlaczego nie powinnaś? Bo zazwyczaj wtedy, kiedy już myślisz, że jesteś na dobrej drodze i w końcu będzie idealnie, dzieje się coś nieoczekiwanego, co odziera cię ze złudzeń.
Co robisz? Najłatwiej się schować, ukryć albo odejść. Wiesz o tym, bo robiłaś to już wiele razy. Ale czy tamto uczucie pozwoli o sobie zapomnieć? Los znów krzyżuje wasze drogi, a ty musisz wybrać!

Przyznam szczerze, że nie czytałam poprzednich książek, lecz słyszałam o nich dobre opinie, więc dodam ją do mojej listy ;).
5.John Green - "Żółwie aż do końca" Premiera: 22.11.2017r.

Szesnastoletniej Azie do głowy by nie przyszło, że będzie prowadzić śledztwo w sprawie tajemniczego zniknięcia miliardera Russella Picketta. Jest jednak sto tysięcy dolarów nagrody do zgarnięcia, no i jej Najlepsza i Najbardziej Nieustraszona Przyjaciółka Daisy bardzo chce rozwiązać tę zagadkę! Dziewczyny wspólnie próbują dotrzeć do Davisa, syna miliardera, którego Aza poznała kiedyś na letnim obozie. Na pozór niewiele  ich dzieli, ale tak naprawdę jest to przepaść.
Aza się stara. Stara się być dobrą córką, dobrą przyjaciółką, dobrą uczennicą, a nawet dobrym detektywem, jednocześnie zmagając się z własnymi dręczącymi myślami, których spirala coraz bardziej się zacieśnia.

Pomimo że książki pana Greena są specyficzne i nie każdemu się podobają, ja jestem ciekawa jego ostatniej pracy ;).

A Wy na co czekacie? Zapraszam do komentowania!

Z przymrużeniem oka - Dlaczego NIE warto czytać książek? ;)

Dlaczego nie warto czytać książek? Dzisiaj przedstawię Wam listę, która udowodni, że czytanie książek jest zbędne. No bo przecież po co to robić?



1. Strata czasu.
Po co tracić swój cenny czas na jakiś fikcyjnych bohaterów, których historia wiadomo jak się zakończy. A poza tym - takie rzeczy nie dzieją się w prawdziwym życiu, więc nic Cię to nawet nie nauczy...

2. Pieniądze.
Jedna książka to koszt około 30 złotych.  Po co je marnować na kawałek drzewa?  Nie zapominajmy również, że należy to pomnożyć przez całe półki, co daje całkiem niezłą sumkę... Możesz kupić nowy ciuch i pochwalić się nim na Instagramie bądź innym portalu. Nie dość, że przyniesie ci to nowe komentarze oraz 2000 like'ów oraz serduszek pod zdjęciami, to sukienka zostanie na dłuższy czas. A co zrobisz z książką po przeczytaniu? Odłożysz na półkę i będzie się kurzyć...

3. Brak miejsca.
Jak wspomniałam wyżej Twoim drzewem zapełnisz całe półki. Po co to komu? Zamiast tego możesz zrobić wystawę swojej najlepszej biżuterii i zaprosić koleżanki na pokaz lub postawić lusterko i porobić zdjęcia, tak aby było widać logo Twojego najnowszego IPhone'a.

4. To nic pożytecznego.
Co Ci da przeczytanie książki? Nic. Zamiast tego możesz uratować ludzkość i zabić kolejnego stwora lub czarnoksiężnika. Ludzie będą Ci dozgonnie wdzięczni, a Ty zostaniesz bohaterem na wieki.

5. Problemy psychiczne.
Załóżmy bardzo mało prawdopodobną wersję - sięgnąłeś po książkę, a ona ci się spodobała! Nie prawdopodobne, co nie? Ale jak wszystko, co dobre, szybko się kończy... Nie ma kontynuacji, a Ty zachodzisz w głowę, co może się stać dalej. Nie śpisz, nie jesz, tylko wymyślasz nowe scenariusze. Lepiej żyć w nieświadomości i być zdrowym na umyśle. Nie wiadomo przecież, jak to się może skończyć...

6. Bo nie. I tyle.


A teraz tak na serio...
Nie rozumiem, dlaczego tak wiele moich rówieśników uważa, że książki to strata czasu, bądź ich czytanie jest oznaką słabości lub kujonowości (istnieje w ogóle takie słowo? ). Nie raz słyszałam dokładnie takie słowa. Niedawno spotkałam się z pewną sytuacją. Przyszłam na rehabilitację i jako że miała ona trwać około 50 minut, wzięłam książkę. Pani, która robiła zabiegi była co najmniej zdziwiona faktem, że wiem, co to jest trochę papieru oprawionego w kolorową tekturę. Podobno w moim wieku to dziwne... 
Tak czy siak wiele osób boi się nawet dotknąć książki, żeby przypadkiem nie ugryzła. Z jednej strony to, co napisałam u góry może być traktowane humorystycznie, jednak jest to też przykra prawda :(.

A jak to wygląda u Was? Jesteście uważani za dziwaków, bo czytacie książki? Zapraszam do komentowania :).



Podsumowania miesiąca - wrzesień





Przybywam dzisiaj z drugim już podsumowaniem miesiąca :)
Przeglądając moje wrześniowe działania na blogu z lekka się załamałam szczerze mówiąc... Spodziewałam się, że zacznie się nauka, jednak po rozpisaniu jak dla mnie nie wygląda to najlepiej. Z resztą, sami oceńcie ;).

W poprzednim poście, mój pierwszy i drugi punkt dotyczyły przeczytanych przeze mnie książek. Proponuję, abym się jeszcze bardziej nie pogrążała, ominąć ten temat, a zastąpić go po prostu spisem wszystkich postów ;)

1. Jakie posty napisałam w tym miesiącu?

  1. Ogłoszeniowo (czy to się liczy? :P)
  2. Coś innego... czyli mój eksperyment :)
  3. Veronica Roth - "Naznaczeni Śmiercią" (to jest tragiczne, ale to jedyna recenzja w tym miesiącu...)
  4. Co chcę przeczytać? - czyli "lista hańby" co raz dłuższa :)
  5. Mój pierwszy wywiad z blogerami - Part 1
  6. Październikowa biblioteczka
  7. Mój pierwszy wywiad z blogerami - Part 2
Myślę, że tego nie trzeba komentować... :( Mam takie postanowienie (haha!), że o teraz nie będę marnować czasu i będę lepiej zorganizowana. Cóż, zobaczymy, co z tego wyniknie ;)

2. Wrześniowe podium - czyli książkowe Oscary by Bookomaniaczka ;)

W tym miesiącu, ze względu na niewielką ilość postów, w bardzo uproszczonej wersji ;)

Najpopularniejszy post: Mój pierwszy wywiad z blogerami - Part 1
Vice - najpopularniejszy post: Coś innego... czyli mój eksperyment
Najbardziej komentowany post: Co chcę przeczytać - czyli lista hańby co raz dłuzsza

3. Statystycznie rzecz ujmując... ;)

Wyświetlenia: 493
Komentarze: 59
Obserwatorzy (nowi): 8
Polubienia na Facebook'u: 16

Dziękuję Wam za to, że czytacie mojego bloga :). W tym miesiącu postaram się, aby pojawiało się więcej wszystkiego. Jednocześnie zapraszam Was do komentowania moich postów. Każde najkrótsze zdanie wywoła uśmiech na mojej twarzy i przy okazji da mi znać, że osoba nie znalazła się u mnie na blogu przez przypadek. Aby skomentować nie trzeba mieć nigdzie konta! Dlatego też myślę, że nie wymagam wiele :)

Miłego wieczorku,
Bookomaniaczka :*

Mój pierwszy wywiad z blogerami - Part 2

Witam po dłuższej przerwie ;)!

Zmęczona nauką oraz walką z Bloggerem, nareszcie wstawiam drugą część mojego "eksperymentu". Zapraszam do czytania :)

Szóste pytanie, które skierowałam w stronę miłośników książek to: O czym mogłaby być Twoja książka?

"O zabijaniu,  to na pewno. Serio! Napiszcie raz książkę, w której zabijecie bohatera. To uzależni. Będziecie chcieli zabijać postacie w każdej kolejnej historii. Poza tym, na pewno miałaby nutkę fantastyki. Ale jeszcze nie wiem, jak dokładniej by wyglądała."
Aleksanadra "Kaczuszka" Guzik jakaczuszka.blogspot.com
"Moja książka? O miłości oczywiście."
Magda - booksbymags.blogspot.com

"Moja książka mogłaby być o zaskakujących tekstach rozgadanego pięciolatka."
 Autorka bloga - ksiazkowepodrozeanny.blogspot.com

"Moja książka już się pisze. I cóż, jest o prawdziwym życiu. I o pewnym negatywnym zdarzeniu, które całkowicie odmieni życie bohaterki."
Patrycja, kredziarecenzuje.blogspot.com

"Bogiem a prawdą byłoby to fascynujące romansidło. O księgowej. I może informatyku. Bo do romansów mam słabość :)."
Autorka bloga matkaprzelozona.wordpress.com



"Ooooooo zdecydowanie o miłości! I walce. I magi. Iiiii... I sama nie wiem. Chciałabym w przyszłości wydać swoją książkę, jednak nie potrafię zdecydować, o czym ona by konkretnie miała być. Moje serce i rozum mają dwa oddzielne zdania, i kiedy jedno z nich zwycięży to się do wiem. W tej chwili nie wiem."
Wiktoria Cassy Niezgodna, ksiazki-wiktorii2.blogspot.com

A o czym byłaby moja książka? Hmm... Myślę, że pewnie byłaby to jakaś cukierkowo - słodka obyczajówka ;).

"Kochała mnie" w cudzysłowie Całowała mnie pogrubioną czcionką PRÓBOWAŁEM JĄ ZATRZYMAĆ wielkimi literami zostawiła mnie z wielokropkiem...” 
(Colleen Hoover – November 9)

Moje siódme pytanie to: Bohater (lub bohaterka), którego chciałabyś/ chciałbyś poślubić?

"W tym momencie przypomniał mi się mój pierwszy zachwyt nad bohaterem książkowym. Był to Gilbert z "Ani z Zielonego Wzgórza". Jednak, może wolałabym Williama z "Diabelskich Maszyn"? Mogę popełnić bigamię w wyimaginowanym związku? Mam nadzieję, że tak :)"
Aleksanadra "Kaczuszka" Guzik jakaczuszka.blogspot.com

"Mam słabość do kilku książkowych bohaterów, więc gdyby poligamia była możliwa to wybieram: Coltona z serii "Driven" K. Bromberg, Jesse' go z serii "Ten mężczyzna" Jodi Elen Malpas i Jamie'go z "Obcej" Diany Gabaldon."
Magda - booksbymags.blogspot.com
"To najtrudniejsze pytanie z całej dziesiątki :)
Hmm, Dominika - bohatera "Jak powietrze" Agaty Czykierdy - Grabowskiej."
 Autorka bloga - ksiazkowepodrozeanny.blogspot.com

"Szczerze, nie mam pojęcie, który bohater chciałby mieć taką żonę jak ja. Więc chyba nie ma takiego bohatera."
Patrycja, kredziarecenzuje.blogspot.com
"Moja topka najlepszych mężów prezentuje się następująco:
  • Mój mąż
  • Spike Spiegel z "Cowboya Bebopa"
  • Angel z "Wodnego noża" Paole Bacigalupiego
Ale generalnie w kolejnych bohaterach i bohaterkach "zakochuję się" w trakcie czytania,  więc to także jest dość płynne :)."
Autorka bloga matkaprzelozona.wordpress.com

"Yyyyyyyyyyyy zdecydowanie Jon Snow z "Gry o Tron". Kocham jego postać książkową jak i serialową i zmienię lekko pytanie "Bohater (lub bohaterka), którego poslubiłaś/ eś." Bo przepraszam bardzo on już jest mój! ;) Nie wie o tym, ale kiedyś się dowie."
Wiktoria Cassy Niezgodna, ksiazki-wiktorii2.blogspot.com

A jeżeli chodzi o mnie, to w prawie każdej książce jest ktoś, kto mnie zachwyca ;). Także jak widać, nie jestem stała w uczuciach :).

„Nie poddawaj się. Czasami myślimy, że Bóg napisał koniec, a tak naprawdę to dopiero początek.” (Rachel Van Dyken – Utrata)
 


Kolejne pytanko to: Jaka jest Twoja ulubiona bajka z dzieciństwa?

"Bajka w sensie filmu czy książki? Bo jak film, to uwielbiałam "Rudolfa Czerwononosego". Z bajki czytanej, to do dziś pamiętam "Wesołe słoniątko" W. Chotomskiej, które znałam na pamięć (miałam wówczas ok 4 lat) i wszyscy myśleli, że ja tak ładnie czytam, a ja w większości pamiętałam każde następne słowo :D "
Aleksanadra "Kaczuszka" Guzik jakaczuszka.blogspot.com


"Chyba „Piękna i bestia” bo uczy, że piękno wewnętrzne jest ważniejsze niż wygląd zewnętrzny."
Magda - booksbymags.blogspot.com

"Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków" - uprzedzam pytanie : dlaczego? Bo szalałam za... księciem. Ach, te pierwsze miłości." 
 Autorka bloga - ksiazkowepodrozeanny.blogspot.com

"W dzieciństwie uwielbiałam czytać "Dzieci z Bullerbyn". A ulubioną bajką animowaną był Tabaluga. "
Patrycja, kredziarecenzuje.blogspot.com 

"Czytana? Disneyowskie “Wesołych Świąt” :) Animowana - “Gumisie”."
Autorka bloga matkaprzelozona.wordpress.com

"Kocham kota w butach! I zdecydowanie „Droga do Eldorado” pamiętam jak z bratem dziennie oglądaliśmy ją trzy razy i potrafiliśmy mówić to co mówili bohaterowie. To było takie zabawne! – „To bydle dziabnęło mnie w tyłek!” hahaha! Minęło tyle lat, a ja wciąż z przyjemnością wracam do tej bajki. "
Wiktoria Cassy Niezgodna, ksiazki-wiktorii2.blogspot.com

A moja ulubiona bajka? Chyba też "Piękna i Bestia". Ostatnio oglądałam film dla przypomnienia i zakochałam się w niej od nowa ;).

Przedostatnie pytanie to: Okładka której książki zachwyciła cię najbardziej?

"Pierwszy taki szczery zachwyt, to okładka "Miniaturzystki". I może dlatego, że była pierwsza, to przy niej zostanę ;) "

 Aleksanadra "Kaczuszka" Guzik jakaczuszka.blogspot.com

"Uwielbiam okładki serii „Żywioły” Brittainy C. Cherry, okładki książek Colleen Hoover oraz Mii Sheridan."
 Magda - booksbymags.blogspot.com

"Przyznam szczerze, że nie potrafię wybrać jednej. A gdybym miała wymieniać wszystkie nikomu nie chciałoby się tego czytać."
 Autorka bloga - ksiazkowepodrozeanny.blogspot.com


"Bardzo spodobały mi się okładki dwóch książek. "Światła, które utraciliśmy" i Początku wszystkiego". "
Patrycja, kredziarecenzuje.blogspot.com

"Jestem okładkową sroką, więc co chwila coś mnie łapie za serce :) Ostatnio dosłownie za okładkę ściągnęłam do domu “Pojedynek na słowa” Connie Willis i “Tlen” Geoffa Rymana, jestem też wielką fanką okładek serii Artefakty z wydawnictwa MAG. Przytuliłabym wszystkie :) "
Autorka bloga matkaprzelozona.wordpress.com

"Zdecydowanie była to książka „Kłamca” Nory Roberts. Okładka piękna i zachwycająca, fabuła książki już nie tak bardzo, a szkoda. Ale skoro mówimy o okładkach to zdecydowanie ona. "
 Wiktoria Cassy Niezgodna, ksiazki-wiktorii2.blogspot.com

Moja ulubiona okładka? Chyba każda ;) Okładka każdej książki, którą czytam jest niepowtarzalna :).

Moim ostatnie pytanie dotyczyło ulubionego cytatu ;) Odpowiedzi mogliście oglądać pomiędzy jednym a drugim pytaniem w pierwszej jak i w drugiej części wywiadu.








Z całego serca chciałabym podziękować autorkom blogów, które udzieliły mi odpowiedzi. A były to:

  •  jakaczuszka.blogspot.com
  •  ksiazkowepodrozeanny.blogspot.com
  •  ksiazki-wiktorii2.blogspot.com
  •  kredziarecenzuje.blogspot.com
  •  booksbymags.blogspot.com
  • matkaprzelozona.wordpress.com
  •  

    Zapraszam do czytania i komentowania ;)

    Mój pierwszy wywiad z blogerami - Part 1

     
          Przez ostatnie kilka miesięcy odwiedzałam wiele blogów książkowych. Czytałam recenzje, które często zmieniały moje plany czytelnicze oraz, nie ukrywajmy, szukałam natchnienia. Po jakimś czasie zauważyłam, że popularne wśród blogerów są wywiady z ich kolegami/koleżankami "po fachu". Dlatego jakiś czas temu postanowiłam też przeprowadzić taką akcję. Kilku chętnym osobom wysłałam pytania, niektóre proste, a niektóre wymagające użycia większej wyobraźni. Czego się spodziewałam? A co mnie zaskoczyło? Odpowiedź tradycyjnie znajduje się poniżej ;) 

          Chciałabym również dodać, że w tym poście znajduje się połowa pytań. Chciałam zmieścić je wszystkie wraz z odpowiedziami w jednym, jednak długość tekstu przeraziła mnie, a gdy wyobraziłam sobie jeszcze dwa razy tyle... Więc, aby nie zanudzać przed wami część 1, a następna w najbliższym czasie ;)



         Muszę przyznać, że niektóre odpowiedzi były naprawdę kreatywne i śmieszne ;P. Jednak może zacznijmy od tego, jakie pytania zadałam.

        Moje pierwsze pytanie było bardzo proste. Jaki gatunek książek książek lubisz najbardziej? Odpowiedzi były różnorodne:

    • Fantastyka,
    • Kryminał,
    • Young Adult,
    • New Adult,
    • Romans,
    • Obyczajowe,
    • Thriller.

         A mój ulubiony gatunek? Długo się zastanawiałam i doszłam do wniosku, że są to wszystkie wymienione wyżej ;). Nie jestem wymagającym czytelnikiem i lubię raczej wszystkie książki. Mogłabym ewentualnie powiedzieć, że raczej nie przepadam za science - fiction i biografiami ;)


    "-Na pustyni jest się samotnym.
    -Równie samotnym jest się wśród ludzi"
    ("Mały książę" Antoine de Saint-Excupery)

     

         To było na rozgrzewkę ;) Moim drugim pytaniem było: Bez czego nie możesz czytać książek?


    "Bez światła ;) W czytaniu generalnie nie przeszkadza mi nic poza wyjątkowo dużym hałasem i niedostatecznym oświetleniem."
    Autorka bloga matkaprzelozona.wordpress.com


    "Przy czytaniu zawsze towarzyszy mi kawa, a w okresie jesienno-zimowym dołącza jeszcze kocyk."
    Patrycja, kredziarecenzuje.blogspot.com 

    "Zdecydowanie bez kawy!" 

    Autorka bloga - ksiazkowepodrozeanny.blogspot.com

    "Nie jestem wymagającym czytelnikiem, a jeśli książka jest świetna to nic mi więcej do szczęścia nie potrzeba. Jednak lubię, czytać pod kocem albo kołderką – jestem ciepłolubna."
    Magda, booksbymags.blogspot.com

    "Nie mam czegoś takiego, że bez czegoś nie mogę czytać książek. Chcę, to po prostu czytam ^^"
    Aleksanadra "Kaczuszka" Guzik, jakaczuszka.blogspot.com

    "Zdecydowanie bez herbaty. Kocham cieplutką herbatę z łyżką cukru. Ohh jaki świat byłby beznadziejny bez niej. To moje życie."

    Wiktoria Cassy Niezgodna, ksiazki-wiktorii2.blogspot.com

    Podsumowując ;) 


    Kocyk, kawa lub herbatka to rzeczy, które towarzyszą blogerom przy czytaniu ;). Chociaż są i tacy (co widać powyżej ;)), którzy nie są wybredni i do czytania potrzebna im jest jedynie książka ;)

    A jak wygląda to u mnie?

    Raczej do czytania nie potrzebuję niczego specjalnego. Chociaż jak mnie najdzie ochota to herbatka musi być :D.

    „Tylko pamiętaj, by zawsze być sobą i nie bać się mówić tego, co myślisz, albo tego, by głośno marzyć.”  
    (J.A. Redmerski – Na krawędzi )

     
         Pytanie numer trzy:  Jaka jest twoja ulubiona książka z półki i dlaczego?



    "Tylko jedna? Omg. I weź tu teraz człowieku wybieraj spośród ponad 400... Lekko nagnę pytanie i wskażę cykl "Cmentarz zapomnianych książek" C.R. Zafona. Dlaczego? Ze względu na klimat, tematykę i bohaterów."
    Aleksanadra "Kaczuszka" Guzik jakaczuszka.blogspot.com

    "Moje wypełnione miłością do niezapomnianych i zapadających w pamięć książek serce, skradła i to wiele lat temu literacka perełka czyli "Bez słów" autorstwa Mii Sheridan. Dlaczego? Bo wraz z tą historią płynie nauka. Nauka o życiu. Nauka o tym, że nawet jeśli ktoś jest niepełnosprawny (w tym przypadku głuchoniemy), samotny i odrzucony przez społeczeństwo, wcale nie skreśla go jako człowieka. Nadal jest osobą, która może a nawet ma prawo żyć jak każdy zdrowy człowiek i wieść szczęśliwe życie, mieć normalną pracę, dom i poznać czym jest prawdziwa miłość. Często wracam do tej książki."
    Magda - booksbymags.blogspot.com

    "W rytmie passady" Ani Dąbrowskiej.
    Dlaczego? Gdyby wybuchł pożar, a ja mogłabym uratować z mojej kolekcji tylko jedną książkę, jestem pewna, że byłaby to właśnie ta powieść."
    Autorka bloga - ksiazkowepodrozeanny.blogspot.com

    "Moją ulubioną książką jest "#Instaserial o miłości". Ta pozycja zawsze wyciąga mnie z dołka."
    Patrycja, kredziarecenzuje.blogspot.com 

    "Ulubienica zmienia się regularnie :) Aktualnie bez wahania wskazałabym na “Piątą porę roku” N.K. Jemisin - ze względu na niezwykły pomysł na realia, świetną fabularną niespodziankę i po prostu literacki kunszt autorki, której swoją drogą jestem ogromną fanką."
    Autorka bloga matkaprzelozona.wordpress.com

    "W moim domu w chwili obecnej znajduje się około trzystu pozycji. Zdecydowanie nie potrafię określić, którą kocham najbardziej i dlaczego. Każda książka, słabsza czy lepsza, jest moim maleństwem, moim małym dzieckiem, o które dbam jak mogę. Dlatego nie potrafię określić którą z moich kruszynek kocham bardziej."
    Wiktoria Cassy Niezgodna, ksiazki-wiktorii2.blogspot.com
     
                                                                       
    Podsumowując ;)

    Żadnej z tych książek nie czytałam, niektóre mam w planach, lecz chyba zachęcona powyższymi wypowiedziami, będą musiała przeczytać je wszystkie ;)

    A jak wygląda to u mnie?

    Tak jak Panie Blogerki miałam duuuuży problem, aby wskazać jedną książkę, jednak po długim czasie kontemplacji mogę stwierdzić, że dużą część mojego serca zajmują oby dwie trylogie Kerstin Gier. "Silver" oraz "Trylogia Czasu" to świetne pozycje, o których pisałam już wcześniej na blogu ;).

    "Nie mów mi, że niebo jest granicą, skoro są ślady stóp na księżycu" 
                                                                     (Harlan Coben)


            Czwarte pytanie:  Gdybyś mogła  to z którym bohaterem książkowym zamieniłabyś się miejscem i dlaczego? 
    Muszę przyznać, że było to jedno z dwóch pytań, na których odpowiedzi czekałam najbardziej ;)

    "Z Miszką - bohaterem "Stalkera" M. Gołkowskiego. Dlaczego? Czasem to po prostu chciałabym gdzieś zniknąć z codziennego życia, trafić do świata po którym będę mogła biegać z bronią i bezkarnie zabijać stworzenia, a do tego odpocząć od ludzi. To brzmi jakbym była psychopatą, ale każdy z nas nim jest. A ja po prostu czasem chciałabym się na czymś wyżyć bez późniejszych wyrzutów sumienia.  "
    Aleksanadra "Kaczuszka" Guzik jakaczuszka.blogspot.com

    "Myślę, że chciałabym się zamienić miejscami z każdą z żeńskich bohaterek książek Colleen Hoover. Dlaczego? Bo na swojej drodze zawsze spotykają niezwykłych mężczyzn. "
    Magda - booksbymags.blogspot.com

    "Nie chciałabym zamienić się na miejsca z żadnym z bohaterów, ale gdybym miała taką możliwość, chciałabym towarzyszyć komisarzowi Wallanderowi w jego śledztwach. Bo chociaż sam bohater Henninga Mankella może i bywał irytujący, to jednak sprawy jakimi się zajmował były niesamowicie intrygujące.
    A ja może na kartach powieści byłabym... odważniejsza? "
    Autorka bloga - ksiazkowepodrozeanny.blogspot.com

    "Ojejku, trudne pytanie. Chyba jednak wolałabym nie zamieniać się miejscami z bohaterami książek. Bo wtedy bym wiedziała jak potoczą się moje losy. "
    Patrycja, kredziarecenzuje.blogspot.com  

    "Chyba z żadnym - większość moich ulubieńców umiera w toku fabuły, więc raczej podziękuję ;) "
    Autorka bloga matkaprzelozona.wordpress.com

    "Ojjjjjj mogłabym wymieniać i wymieniać, ale tutaj chyba odpowiem - pod Sydney z „Maybe someday” Colleen Hoover. Ta książka urzekła mnie delikatnością, muzyką i wieloma innymi aspektami. Zakochałam się w bohaterach tej powieści i zdecydowanie chciałabym być na miejscu Sydney."

    Wiktoria Cassy Niezgodna, ksiazki-wiktorii2.blogspot.com

    Podsumowując ;)

    Jedno z pytań, których odpowiedzi najbardziej mi się podobały ;) Nie pomyślałabym nigdy, że ulubiony bohater może umrzeć w toku, albo że przy tak skromnym pytaniu może wyjść prawdziwa osobowość osoby ;P.

    A jak to wygląda u mnie?

    Z kim ja bym chciała się zamienić miejscem? Hmm... Myślałam, że moje pytania nie są takie trudne, dopóki nie musiałam na nie odpowiedzieć :P. Myślę, że mogłabym żyć w skórze Gwendolyn Shepherd, głównej bohaterki wyżej wspomnianej "Trylogii Czasu". Ma ona gen, który pozwala jej na podróże w czasie. Jako osoba bardzo lubiąca historię jestem ciekawa tego, jak wyglądało życie w poprzednich dekadach ;) Drugą osobą, z którą mogłabym zamienić się miejscem byłby raczej na pewno Harry Potter :) Ach ten świat magii ;)



    "Niewłaściwe słowo w ciągu zaledwie chwili może zniszczyć życie, może zadać niewyobrażalny ból. Słowo, które dla jednego może nic nie znaczyć, innego może rozsypać na milion kawałeczków. Słowo jest niebezpieczne, bo nie zdajemy sobie sprawy z jego potęgi. A ono rośnie, dojrzewa, a potem ktoś je wypowiada..."
    (Natalia Murawska - "Życie jest piękne")


           Piąte i ostatnie pytanie na dziś ;) Którego bohatera książkowego szczerze nie lubisz?


    "Znów mogę wskazać tylko jednego. Dlatego, wybór padnie na jednego z bohaterów ostatnio przeczytanego kryminału. Grace z "Za zamkniętymi drzwiami"."
     Aleksanadra "Kaczuszka" Guzik jakaczuszka.blogspot.com


    "Jak na ironię bohaterka ta, występuję w jednej z moich ukochanych trylogii – „Bezmyślnej” S.C. Stephens. Nie powiedziałabym, że jej nie lubię ale Kiera jest chyba najbardziej samolubną, niezdecydowaną i irytującą bohaterką z jaką kiedykolwiek miałam do czynienia i piszę to z pełną świadomością. Bawi się uczuciami zarówno Denny’ego jak i Kellana. W większości sytuacji miałam ochotę walnąć Kierę w głowę za jej niedojrzałe decyzje oraz zachowanie. Krzywdziła swojego chłopaka, którego zdradzała oraz krzywdziła Kellana z którym zdradzała, a który się w niej zakochał."
    Magda - booksbymags.blogspot.com

    "Szczerze nienawidzę Paula, bohatera powieści "Moje śliczne" autorstwa Karin Slaughter."
     Autorka bloga - ksiazkowepodrozeanny.blogspot.com

    "Znienawidziłam Hugona z książki "Konkurs na żonę".  
    Patrycja, kredziarecenzuje.blogspot.com  

    "Zdarzyło się kilku. Nie tak dawno moją całkowitą i bezdenną irytację wywołali bohaterowie “Dręczyciela” Penelope Douglas, zwłaszcza dziewczyna, Tate - ale poziom głupoty, manieryzmów i nielogiczności obojga wywołał u mnie chęć pacnięcia ich patelnią po równo."
    Autorka bloga matkaprzelozona.wordpress.com

    "O tutaj odpowiedz sama mi się narzuca na usta Nienawidzę szczerą nienawiścią Tamlina z „Dworu cierni i róż” Sarah J. Maas. Jak w tej książce kochałam go i ubóstwiałam tak w kolejnej znienawidziłam. Taka tam sobie niestabilna w uczuciach ja!" 
    Wiktoria Cassy Niezgodna, ksiazki-wiktorii2.blogspot.com

    Podsumowując ;) 

    Nie znam żadnego z bohaterów (po raz kolejny! Wstyd się nawet przyznawać... Przez szkołę mam co raz większe zaległości w czytaniu ;P) jednak wierzę, że mogą oni wywoływać skrajne emocje ;)

    A jak to wygląda u mnie?

    Ojejku... Kogo ja nie lubię? ;P Chyba Gale'a z "Igrzysk Śmierci". Koleś tak mnie denerwował od samego początku... Może dlatego, że cały czas kibicowałam związkowi Katniss i Peety ;)

    Małżeństwo zawsze jest związkiem dwojga ludzi gotowych przysiąc, że tylko to drugie chrapie.
                                                          (Terry Pratchett, “Piąty elefant”)


             Jak wspomniałam wyżej jest to pierwsza część ;) Ilość tekstu mnie lekko mówiąc przeraziła, a że z doświadczenia wiem, iż mega długie posty się nie sprawdzają, dzielę "wywiad" na dwa.

    Udział wzięły blogi:
    W tym poście będę zapraszać do wielu rzeczy dlatego, aby wyszło to przejrzyście, robię to w podpunktach ;)

    Zapraszam do:
    • Czytania blogów wymienionych wyżej ;),
    •  Polubienia mojej strony na FB,
    • Obserwowania bloga mojego jak i wyżej wymienionych,
    • Obserwowania mojego bookstagrama,
    •  Komentowania :)
    • Oraz oczywiście do czytania książek ;)
      Mam nadzieję, że podobał Wam się post :)

    Bookomaniaczka :*

    PS: Cytaty użyte w tym poście również zostały wybrane przez autorów wypowiedzi ;)



    Polub mnie na Facebook'u