"Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu"
~ Antoine de Saint-Exupéry - "Mały Książę"
Witajcie!
Jako że początek roku szkolnego zbliża się nieuchronnie, zaczęłam się zastanawiać jakie to okropne lektury będę miała :P. Tak rozmyślając doszłam do wniosku, że nie każda byłam zła :). Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam kilka lektur, które spodobały mi się i dają wiele do myślenia oraz są kopalnią pięknych cytatów.
1. "Mały Książę" - Antoine de Saint-Exupéry

Do tej książki na początku podchodziłam z dystansem. Nie przypadła mi od razu do gustu, jednak gdy po jej przeczytaniu zaczęłam się nad nią zastanawiać, doszłam do wniosku, że nosi ona w sobie duże przesłanie. Pokazuje, że człowiek uświadamia sobie pewne rzeczy dopiero, gdy od nich odejdzie. Pokazuje jakim silnym uczuciem jest w życiu każdego przyjaźń i miłość.
2. "Opowieść wigilijna" - Charles Dickens

Książka spodobała mi się dzięki motywowi Świąt Bożego Narodzenia (czyli moich ulubionych ;)) oraz dzięki pojawiającemu się tam elementowi fantasy, czyli duchom. Książkę jak na lekturę przeczytałam szybko i z chęcią :)
3. "Oskar i Pani Róża" - Éric-Emmanuel Schmitt

Książka jest bardzo wzruszająca i nie jest z typu tych, które mają dobre zakończenie. Czyta się ją szybko i plasuje się u mnie na jednym z wyższych miejsc z przeczytanych przeze mnie "szkolnych książek. Potrafi ona zmienić sposób patrzenia człowieka na świat.
Domyślam się, że duża większość z Was czytała te książki.
Jakie macie o nich zdanie? Może jakieś inne lektury zapadły Wam w pamięci? Zapraszam do komentowania :)
Codziennie patrz na świat, jakbyś oglądał go po raz pierwszy.
~ Éric-Emmanuel Schmitt - "Oskar i Pani Róża"
Bookomaniaczka :*
Wątpię, abym jeszcze raz sięgnęła po "Opowieść Wigilijną" - mimo wszystko dla mnie (i tu pewnie część osób zrobi face palm) trochę za wesoła. "Oskara i panią Różę" nie miałam jako lektury, ale od kilku lat zabieram się za przeczytanie. Jednak lektura, po którą niewątpliwie jeszcze nieraz sięgnę to "Buszujący w zbożu" J. D. Salingera - zakochałam się od pierwszego rozdziału.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ;)
http://zanimdorosne.blogspot.com/
"Buszującego w zbożu" nie czytałam, ale może będę jeszcze miała okazję przeczytać :). Dziękuję za komentarz i również pozdrawiam :)
UsuńOstatnio nawet się zastanawiałam czy nie wrócić ponownie do lektury 'Małego Księcia'
OdpowiedzUsuńUwielbiam Oskara i Panią Różę. Chyba niedługo przeczytam to jeszcze raz, i znów będę potrzebować chusteczek :)
OdpowiedzUsuńJa osobiście kocham "Małego księcia", wiele osób zachwyca się "Oskarem i Panią różą" jednak u mnie w szkole nie miałam tego jako lekturę :/.
OdpowiedzUsuńOpowieść wigilijna też jest ciekawa, jednak nic chyba nie pobije "Małego księcia". To epokowa lektura, i kiedy tylko mogę polecam ją każdemu! :))
Posyłam buziaki :**
https://ksiazki-wiktorii2.blogspot.com
"Mały Książę" oraz "Oskar i Pani Róża" tak, ale nie przepadam za "Opowieścią Wigilijną", już bardziej "Folwark zwierzęcy"
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie,
Tori Czyta