Majowa Biblioteczka




Jak co miesiąc przychodzę do Was z zapowiedziami książek na maj, które najbardziej przykuły moje oko. Więc nie przedłużając, zapraszam! ;)


1. "Zabójczy pocisk" -Rafał Bielski, Łukasz Orbitowski, Remigiusz Mróz, Jakub Małecki, Joanna Opiat-Bojarska, Wojciech Chmielarz, Olga Rudnicka, Katarzyna Puzyńska, Marta Guzowska, Magdalena Knedler, Bartosz Szczygielski, Ryszard Ćwirlej, Robert Małecki, Małgorzata Rogala, Marta Matyszczak, Tomasz Siekielski; - Premiera: 09.05.2018r

Zbiór opowieści kryminalnych o różnych rodzajach zbrodni. I choć każda z nich mówi o konkretnym czasie i miejscu, dopowiada też kilka zdań prawdy o nas jako grzesznym i upadłym gatunku.  


 Jestem bardzo ciekawa tej książki, tym bardziej że wypisanie autorów zajęło mi trochę czasu ;). 

2. "I że cię nie opuszczę" - Michelle Richmond - Premiera: 09.05.2018r.

Alice i Jake to młode kochające się małżeństwo. Alice odnosi sukcesy jako prawniczka, Jake jest terapeutą i współwłaścicielem poradni psychologicznej. Przed nimi wspólne życie pełne planów. W prezencie ślubnym od prominentnego klienta Alice nowożeńcy otrzymują zaproszenie do elitarnego klubu dla małżeństw, który działa pod nazwą Pakt. Jego celem jest wspieranie par w staraniach o szczęśliwy i trwały związek. Nierozerwalny. Za wszelką cenę… Jak daleko się posuną, aby ochronić swoje małżeństwo?

Nie wiem, jak Wy, ale ja o tej książce ostatnio słyszała zewsząd. Mam nadzieję, że na przereklamowaniu się nie skończy... ;).

3. "Zanim pozwolę Ci wejść" - Jenny Blackhurst - Premiera: 09.05.2018r.

Każda przyjaźń ma swoje tajemnice. Nawet ta, która od lat łączy Karen, Beę i Eleanor. Chociaż zawsze mogły na siebie liczyć, każda z nich ma niezamknięte sprawy z przeszłości. I pozornie idealne życie, które mimo to udało im się zbudować. Wszystko jednak zaczyna się sypać, kiedy do drzwi doktor Karen Browning puka nowa pacjentka, Jessica Hamilton. I kiedy z jej ust padają słowa: "Nie naprawi mnie pani". Skoro Jessica nie chce się wyleczyć, po co tak naprawdę przyszła? I skąd wie o Karen i jej najbliższych to, co wydaje się wiedzieć?
Wkrótce życie Karen, Bei i Eleanor zamienia się w koszmar. Nagle trzy silne kobiety stają się osaczone i bezbronne. A demony, o których przez lata starały się nie pamiętać, atakują z najbardziej nieoczekiwanej strony. Dokąd doprowadzi gra, w którą zostały zmuszone zagrać? I kto rozdaje karty?

Wiem, że to źle, ale zwróciłam uwagę na tę książkę, dzięki okładce, która tak bardzo przypomina mi "Za zamkniętymi drzwiami"... 

4. "Naznaczeni Śmiercią. Tom 2. Spętani przeznaczeniem" - Veronica Roth - Premiera: 23.05.2018r.

Akos – syn narodu miłującego pokój i Cyra – zabijająca dotykiem, siostra bezwzględnego tyrana, który zmusza ją do zadawania bólu a nawet śmierci swoim politycznym przeciwnikom.  Życiem tych dwojga od narodzin rządzi przeznaczenie, a raz wypowiedziane przez wyrocznie losy stają się nieodwracalne. Ludy, do których należą, rywalizują i walczą o władzę na planecie Thuhve, w odległej galaktyce. Pewnego dnia  Akos zostaje brutalnie porwany. Od tej pory ma służyć Cyrze. Między dwojgiem, których więcej zdaje się dzielić niż łączyć, rodzi się uczucie, wymagające przebaczenia. W odzyskujący spokój świat wkraczają jednak demony przeszłości. Tyran – ojciec dziewczyny uważany za martwego – powraca z kosmicznej wędrówki, by zniszczyć życie mieszkańców planety.


Czytałam Tom 1 tej serii i szczerze mówiąc nie zachwycił mnie bardzo. Jestem jednak ciekawym człowiekiem i chyba jednak skuszę się na drugi tom ze zwykłej ciekawości.

5. "Singielka" - Marta Matulewicz - Premiera: 09.05.2018r.

Ewa decyduje się na wyjazd do Londynu, w którym czeka na nią przyjaciółka, aby podjąć pracę i nawiązać nowe znajomości. Rezolutna i śmiała Polka w nowym, nieznanym środowisku traci pewność siebie, czuje się zagubiona i z zadziwiającą łatwością – ale i wdziękiem – wpada w kolejne tarapaty. Za każdym razem udaje jej się jednak wyjść z nich obronną ręką. Ewa musi na nowo zdefiniować samą siebie i swoje oczekiwania, znaleźć własne miejsce w obcym mieście. Bohaterka poznaje mieszkańców Londynu, szuka pracy, miłości, odkrywa też nieznane dotąd fascynujące smaki życia – a wszystko to z uśmiechem, entuzjazmem, wiarą w siebie i otwartością na to, co przyniesie przyszłość. „Singielka w Londynie” to ciepła i zabawna opowieść o tym, że wszelkie przeciwności losu warto pokonywać z uśmiechem.

Książka zdecydowanie w moim stylu. Mam nadzieję, że za niedługo trafi w moje ręce ;).

To na tyle z majowych zapowiedzi :). A na co Wy zwróciliście uwagę? Koniecznie napiszcie w komentarzach :D.

Bookomaniaczka :* 

Zdjęcia okładek i opisy pochodzą ze strony Empik.com!

Co jest nie tak z książką "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"?



Od razu na wstępie zaznaczam, że mój post nie ma na celu urazić nikogo. Sama jestem Potterhead, więc dlatego też postanowiłam wypowiedzieć się na ten temat. To nie przedłużając, zapraszam!
A! Chciałabym jeszcze podkreślić, że post może zawierać spojlery dotyczące fabuły, dlatego też ostrzegam osoby, które jeszcze tejże książki nie czytały a mają ją w planach i nie chcą psuć sobie zabawy ;).

A tak to się zaczęło...

Gdy 2 lata temu dowiedziałam się, że wychodzi kolejna część przygód Harry'ego Pottera, prawie

przebiłam się z tej radości przez sufit do sąsiadów. Wiele czasu spędziłam na wyobrażaniu sobie, jak będzie wyglądać dalsze życie mojego ulubieńca. Nic więc dziwnego, że książkę zamówiłam z duuużym wyprzedzeniem. Jednak muszę stwierdzić, że spodziewałam się czegoś lepszego. 

 Kontynuowanie kontynuacji kontynuacji... i tak dalej

Myślę, że w tym punkcie zgodzi się ze mną wiele osób. 

W 95 % książek, filmów, seriali i tym podobnych pierwsze część jest najlepsza, a z każdą kolejną częścią odbiorca ma co raz większe wrażenie, że fabuła jest naciągana. 
Uwielbiam pierwsze części Harry'ego Pottera, te w których uczy się  w Hogwarcie, i które mają swoje zwieńczenie w 7 części przygód. Jednak przy ósmej części przygód (czytaj: 20 lat później...), miałam nieodparte wrażenie, że fabuła jest naciągane. Te wieczne podróże w czasie (do nich jeszcze wrócę w następnym punkcie), odrodzenie Voldemorta, znowu boląca blizna... Przecież to wszystko skończyło się w siódmej części! 
Sama wyznaję zasadę, że lepiej z godnością zejść ze sceny niż ciągnąć coś w nieskończoność. 
Kilka lat temu, gdy zakończono emisję mojego ulubionego serialu, sama byłam taką osobą, która działała w grupach "Walczymy o kolejny sezon XYZ!", ale teraz kurczę tak sobie myślę... Gdy główny bohater walczy z problemami przez X części to po co przysparzać mu kolejnych, tym bardziej, że może wyjść z tego przysłowiowe "klops!".

Także uważam, że książka mogłaby być pod tym względem lepsza, gdyby autorzy nie wałkowali od nowa tematów z poprzednich części, tylko wymyślili coś innego.

 Co za dużo, to niezdrowo

Jak obiecałam wyżej, w tym punkcie nawiążę do "wiecznych podróży w czasie". Dla osób, które nie wiedzą, o co chodzi. Głównym bohaterem książki jest nie sam Harry Potter tylko jego młodszy syn Severus. Poznaje on wraz ze swoim przyjacielem Scorupiusem - Delphini - domniemaną krewną Amosa Diggory'ego, która później okazuje się być samą córką Voldemorta i Bellatrix Lestrange! W wyniku wszystkich zdarzeń bohaterowie przenoszą się w przeszłość cztery razy (jeżeli się nie mylę!). Każde przeniesienie się w czasie niesie za sobą duże zmiany w teraźniejszym czasie, a w wyniku tego książka staje się co raz bardziej zagmatwana... Myślę, że nie jestem jedyną osobą, która mogłaby się w tym pogubić.

 Scenariusz.


Tak bardzo nie lubię książek pisanych jako scenariusz. Już pomińmy wygodę czytania ( do czytania wypowiedzi pisanych jedna pod drugą można się jeszcze przyzwyczaić), ale jest jedna rzecz, której tak bardzo mi brakuje w takich książkach.
Przeżycia bohaterów. 
Poza zwykłymi dopiskami dotyczącymi ich zachowania, wyglądu, czy scenografii, nie ma nic innego niż dialogi. A mnie tak bardzo ciekawi, tak bardzo zachodzę w głowę, co bohater przeżywa w środku...
Drugą kwestią jest szybkość czytania. Przez ubogość opisów książkę czyta się bardzo szybko, co w tym wypadku jest dla mnie małym minusikiem, jednak to już jest kwestia preferencji ;).


Zaznaczę jeszcze raz, że jest to tylko moja opinia! Zachęcam Was do dzielenia się Waszymi przemyśleniami na ten temat w komentarzach ;).

Bookomaniaczka :*

Moje TOP 5 książkowych okładek



Ostatnio bardzo mało mnie tutaj, wiem, wiem... Obiecuję jednak, że za niedługo się to zmieni ;). Aby jednak chwilowo zapełnić tę pustkę panującą na blogu, przybywam do Was z małym zestawieniem. A mianowicie - oto 5 książek, które według mnie mają najładniejsze okładki. Zapraszam!





 Miejsce 5: Victoria Aveyard - "Czerwona Królowa"


Wydaje mi się, że ładny wygląd tej okładki jest spowodowany tym minimalizmem, który widać gołym okiem. No bo co możemy na niej dostrzec? Srebrną koronę ociekającą prawdopodobnie krwią, z tytułem książki równie komponującym się kolorystycznie. A to wszystko na błękitnym tle. Niby nie dużo, ale właśnie TO zwróciło moją uwagę przy wyborze książki w bibliotece. Ja wiem, że książki nie powinno wybierać się po okładce, ale cóż poradzę? ;)




Miejsce 4: J.K.Rowling, John Tiffany & Jack Thorne - "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"


Ósma część Harry'ego Pottera zdecydowanie wyróżnia się spośród reszty mojej kolekcji. Kilka świecących elementów oraz gniazdo ze skrzydłami, w którym siedzi dziecko idealnie oddaje klimat książki. Do tego pomarańczowo - ogniste tło. Czyli kolejna książka, której małą ilość ozdób wyszła na dobre ;).




                
                    Miejsce 3: Gayle Forman - "Byłam tu"

Na początku może dodam, że baardzo podobają mi się okładki wszystkich książek Gayle Forman. Główne zdjęcie na kremowym tle podzielone na mniejsze kwadraciki, w których niekiedy widnieją kolejne zdjęcia. Cud! Jednak zdecydowałam, że w moim zestawieniu uwzględnię "Byłam tu". Dlaczego? Gdyż z takiego w takim małym montażu zawarte zostały sceny książkowe, co bardzo mi się podoba. No i może też dlatego, że "Byłam tu" jest moją ulubioną książką Gayle Forman.




                             Miejsce 2: Veronica Roth - "Naznaczeni Śmiercią"



Pomimo że treść książki jakoś nie zachwyciła mnie (ale też nie była zła), to okładka skradła moje serce. I tu po raz kolejny nie kłania nam się jakieś przesadzone ozdobnictwo. Świecące szpary w ścianie (?)  razem z tytułem podzielonym na kilka części nadają okładce tajemniczego wyglądu. Mam nadzieję, że okładka następnej części spodoba mi się równie bardzo.




Miejsce 1 Kerstin Gier - "Silver"



I tutaj powinny się odezwać głosy, że jak to - tyle gadała o "skromności" w okładkach, a na pierwszym miejscu ma książkę, która mogłaby być projektowana przez barokowego artystę. Tyle na niej pierdółek, ozdóbek, że aż głowa boli. Nie jest w stanie wyjaśnić, dlaczego tak bardzo podobają mi się okładki tej trylogii. Ale jak widać zawsze są wyjątki, które potwierdzają regułę ;).




A jak wygląda wygląda Wasz ranking okładek? Koniecznie pochwalcie się w komentarzach! :D

Bookomaniaczka :*

PS: Jak oceniacie mój baner? :P Jestem początkująca w fachu grafika, dlatego liczę na konstruktywną krytykę ;).
PPS: Sam obrazek książki pochodzi z Google ;).

Kwietniowa Biblioteczka

Hej, hej!

Jak zwykle co miesiąc, z książkowymi zapowiedziami. Wiem, że ciutkę późno, jednak mam nadzieję, że nie ZA późno ;).  Także zapraszam :D.

1. "Kiedy zniknę" - Agnieszka Lingas - Łoniewska - Premiera: 18.04.2018 r.

Co zrobiliście tamtego lata?
Mateusz to utalentowany gitarzysta i autor pięknych piosenek. Razem z matką i siostrą mieszka w niewielkiej Rokietnicy. Kiedy otrzymuje szansę na zrobienie kariery rockowej, nie waha się ani chwili, aby wyrwać się z dusznego, przeoranego podziałami miasteczka i zapewnić sobie lepszą przyszłość.

Jednak gdy wszystko wydaje się wreszcie układać, na jaw wychodzi tajemnica z przeszłości. Mateusz, chcąc nie chcąc, będzie musiał się z nią zmierzyć i ponieść konsekwencje wydarzeń, które miały miejsce jeszcze przed jego narodzinami.




2. "Jesteś moim światłem" - Abbi Glines - Premiera: 18.04.2018 r.

Małe amerykańskie miasteczko, troje przyjaciół z dzieciństwa i miłosne rozterki.
Willę, Brady’ego i Gunnera łączy coś więcej niż tylko przyjaźń…
Willa nie pozwala nikomu zbliżyć się do siebie. Nie potrafi wymazać z pamięci złych decyzji, które podjęła w przeszłości. Dziewczyna nieustannie walczy o wybaczenie rodziny. Brady był kiedyś najlepszym przyjacielem i miłością z dzieciństwa Willi. Teraz wszystko się zmieniło. Gunner, szkolna gwiazda futbolu o narcystycznym charakterze, nie dba o nikogo oprócz siebie… z wyjątkiem Willi, którą rozumie jak nikt inny.
Gdy tajemnice wychodzą na jaw, dawni przyjaciele z dzieciństwa muszą stawić czoła prawdzie…


3. "W towarzystwie zabójców. Tom 1. Zabić Sarai" - J. A. Redmerski - Premiera: 11.04.2018 r.


Sarai miała zaledwie czternaście lat, kiedy matka uciekła z nią do Meksyku, gdzie zamieszkały ze znanym baronem narkotykowym. Z biegiem lat dziewczyna zapomniała, co to znaczy wieść normalne życie, ale nigdy nie porzuciła nadziei, że pewnego dnia ucieknie z miejsca, w którym była przetrzymywana przez ostatnie dziewięć lat.
Victor jest bezlitosnym płatnym mordercą, który – podobnie jak Sarai – znał tylko życie przepełnione śmiercią i przemocą. Kiedy zjawia się w domu brutalnego Javiera, żeby poznać szczegóły zlecenia i odebrać zapłatę, Sarai dostrzega w nim jedyną szansę na odzyskanie wolności. Jednak sprawy przybierają niespodziewany obrót i zamiast dotrzeć bezpieczne do Tucson, Sarai trafia w ręce kolejnego niebezpiecznego mężczyzny.
Mimowolnie zaplątany w ucieczkę, Victor opiera się swojej prymitywnej naturze i postanawia pomóc Sarai. Z czasem rodzi się między nimi wyjątkowa więź, która sprawia, że Victor jest w stanie zrobić wszystko, żeby utrzymać Sarai przy życiu. Jest gotowy postawić na szali nawet relacje z własnym bratem i współpracownikiem, Niklasem, który podobnie jak wszyscy inni pragnie jej śmierci.

Zaufanie, jakie rodzi się pomiędzy nietypową dwójką, coraz bardziej zbliża ich do siebie i tylko podsyca żarzące się uczucie. Jednak bezwzględna natura Victora i jego profesja mogą się okazać niewystarczające, by uratować Sarai. Ostatecznie władza, jaką dziewczyna posiadła nad Victorem, może być tym, co ją zabije.

4. "Twoje zdjęcie" - Melanie Moreland - Premiera: 11.04.2018 r.

Nazywam się Adam Kincaid i jestem najlepszy w swoim fachu. Po śmierci rodziców postanowiłem doskonalić się w ich fachu, dlatego w tej chwili jestem najbardziej śmiałym niezależnym fotografem na świecie. Być może niektórzy mają mnie za samotnika, ale nie dbam o to. Liczy się tylko dobre zdjęcie. Ale mimo że jestem dobry, wypadki chodzą po ludziach – i dzięki za to Bogu, bo dzięki jednemu z nich spotkałem właśnie ją. Alexandra Robbins. Moja opiekunka. Mój anioł.
Obiektyw mojego aparatu pokochał jej rude włosy i jasne, niebieskie oczy, dlatego też musiałem ją zdobyć. Szybko się okazało, że jesteśmy dla siebie stworzeni. Pasowaliśmy do siebie zarówno pod względem fizycznym, jak i emocjonalnym. Coś jednak było nie tak. Dziewczynę prześladowała jej przeszłość i choć starałem się ją uwolnić, to niezależnie od tego, jak bardzo się staram, za każdym razem ją tracę. Teraz zamierzam ją odzyskać. I tym razem nie wystarczy mi jej zdjęcie – pragnę jej całej, ponieważ wiem, że łączy nas coś wyjątkowego…

5. "Uśmiech losu. Tom 1. Kamienica pod Szczęśliwą Gwiazdą"  - Agnieszka Krawczyk - Premiera: 04.04. 2018 r.

W kamieniczce na krakowskich Dębnikach mieszkają różni lokatorzy: zadzierający nosa posiadacz sieci restauracji, emerytowana artystka, młoda matka z dwójką uroczych dzieci, para nadętych pracowników korporacji i wreszcie rodzina, w której wszystkie kobiety noszą imiona zaczerpnięte z dramatów Szekspira.
Stary dom kryje niejeden sekret. Jego tajemniczy właściciel proponuje mieszkańcom udział w pewnym zaskakującym wyzwaniu. Czy zagadkowe zadanie okaże się dla sąsiadów uśmiechem losu, czy trudnym do pokonania problemem?
"Kamienica pod Szczęśliwą Gwiazdą" to piękna i ciepła opowieść o domu, który daje poczucie bezpieczeństwa i sprawia, że nie czujemy się samotni. To również historia przyjaźni na dobre i złe oraz miłości przychodzącej w najbardziej niespodziewanych momentach. Poddajcie się urokowi tej klimatycznej opowieści o sile uczuć i potrzebie bycia razem, by wraz z bohaterami uwierzyć, że uśmiech losu zależy w dużej mierze od nas.



A Wy? Na co czekacie w tym miesiącu? Jest coś, co przykuło Waszą uwagę w tym miesiącu? Koniecznie pochwalcie się w komentarzach :D.

Bookomaniaczka :*

PS: Zdjęcia i opisy pochodzą ze strony Empik.com!

Jay Asher - "Światło"

 "To napięcie między nami jest nie do wytrzymania. Tylko że jednocześnie chciałabym, żeby został"

Po bardzo długiej przerwie, która właściwie w ostatnim czasie jest normą, przychodzę z kolejną recenzją. Tym razem jest to książka autora myślę, że każdemu dobrze znanego, gdyż "13 powodów" zrobiło ogromną furorę na świecie. Jednak jego drugie dzieło jest zdecydowanie w innym nastroju. Zapraszam na recenzję "Światła".




Tytuł: "Światło"
Autor: Jay Asher
Ilość stron: 275
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy REBIS
Tłumaczenie: Maria Smulewska

"Śmieje się, a jego śmiech jest tak idealny, że mam ochotę zrobić  jeszcze coś, by go wywołać"


Sierra prowadzi podwójne życie, a jego rytm wyznaczają święta Bożego Narodzenia. Jedno to życie w Oregonie, przy plantacji drzewek choinkowych, którą prowadzi jej rodzina. Drugie to życie świąteczne, kiedy przychodzi czas ich sprzedaży i wszyscy przenoszą się na miesiąc do Kalifornii. Gdy podczas jednej ze świątecznych podróży poznaje Caleba, wszystko się zmienia.
Calebowi daleko do idealnego chłopaka. Kiedyś popełnił ogromny błąd, którego cenę wciąż płaci. Sierra potrafi w nim jednak zobaczyć coś więcej niż jego przeszłość i jest gotowa zrobić wszystko, by pomóc mu odzyskać wiarę w siebie. Sierra i Caleb odkrywają coś, co może przezwyciężyć nieporozumienia, podejrzliwość i niechęć, które narastają wokół nich: prawdziwą miłość.

 "Za każdym razem, gdy go bronię, wiem, że mam rację. Było już milion powodów by się poddać, ale za każdym razem, gdy tego nie robię, mam ochotę starać się jeszcze bardziej, by nam się udało"



Zacznijmy może od tego, że książkę wypożyczyłam z biblioteki jakoś  w okolicach stycznia/ lutego. Jednak jak to ja przeciągnęłam to czytanie, oczywiście w trakcie wypadło mi wiele innych rzeczy no i wyszło na to, że książkę o tematyce świątecznej - bożonarodzeniowej - czytam pod koniec marca, gdy Wielkanoc za pasem. Nie wyszło chyba z tego nic złego, po za tym, że na wiosnę "wbiłam się" w nastój zimowo - świąteczny i odczułam ogromną potrzebę odsłuchania "Last Christmas". Dobrze, już nie przynudzam...

Za książkę wzięłam się wieczorem pierwszego dnia, a skończyłam popołudniu drugiego dnia. Wciągnęłam się w nią tak bardzo, że chwilami brakowało mnie w rzeczywistości. Autor opowiadał historię w taki sposób, że potrafiłam wczuć się dokładnie w ich sytuację. Pomimo że w książce nie było nagłych zwrotów akcji, tajemniczych sytuacji czy scen trzymających w napięciu, to i tak coś nie pozwalało mi jej odłożyć.

Co do bohaterów... W moim odczuciu główna bohaterka - Sierra - jest osobą z charakterkiem, jednak nie zawsze wiedzącą, co chce. Jednak nie osądzam, gdyż ma dopiero 16 lat. Całe życie przed nią ;). Caleb natomiast wydał mi się trochę nie realistyczny... To znaczy nie to, że mi się nie podobał, tylko bardzo chciałabym spotkać takiego chłopaka w rzeczywistości, co obawiam się, że może się nie zdarzyć. Ja bym to nazwała, że był trochę... przesłodzony? 

"Nie musicie mu ufać, ale przynajmniej go nie skreślajcie. I zaufajcie mnie."

Na tylnej okładce książki możemy zobaczyć napis: "Poruszająca love story dla nastolatków, której nie da się zapomnieć". Czy jest tylko dla nastolatków? Można by nad tym się zastanawiać... Jednak na pewno jest to love story. Taka słodka. Bardzo. Ja, jak wiele razy wspominałam, bardzo lubię takie historie, jednak zdaję sobie sprawę, że każdy jest ich fanem. Pomimo że książka może była troszkę nierealistyczna, to bardzo miło spędziłam z nią czas. Jest ona idealna na tak zwane "odmóżdżenie" po ciężkim dniu. 

                      "A może nie znamy się na tyle długo, żeby być czegokolwiek pewnym."

Jeżeli więc lubisz romantyczne historyjki z motywem świątecznym w tle, to ta książka jest idealna dla Ciebie. Jeśli jednak szukasz mrożącej krew w żyłach opowieści z zapierającymi dech w piersiach scenami i wartką akcją, to może zastanowiłabym się jeszcze raz nad repertuarem.

Podsumowując w liczbach:

8/10
 
Życzę miłego weekendu i zapraszam do komentowania!
Bookomaniaczka :*

PS: Opis książki pochodzi ze strony Empik.com!

Marcowa Biblioteczka

Wiem, że zwykle przybywałam z zapowiedziami książkowymi raczej pod koniec poprzedniego miesiąca, jednak choroba nie sługa :/. Ale nie będę się rozwodzić. Zapraszam :).

1. Jessica Park - "180 sekund" - Premiera: 21.03.2018r.

Allison Dennis przeszła przez tak wiele rodzin zastępczych, że nauczyła się do nikogo nie przyzwyczajać. Adoptowana w wieku szesnastu lat nie wierzy w trwałość związków między ludźmi, jednak na trzecim roku college’u odkrywa, że nie może się wiecznie ukrywać.
Pewnego dnia Allison zostaje wplątana w jeden z uczelnianych eksperymentów. Nagle na oczach gapiów musi spędzić sto osiemdziesiąt sekund z chłopakiem, którego nigdy wcześniej nie widziała. Wynik doświadczenia zaskakuje zarówno ją, jak i Esbena Baylora, gwiazdę mediów społecznościowych.
Moc eksperymentu niespodziewanie przytłacza i jednocześnie elektryzuje dwoje nieznajomych. Zachęcona przez przyjaciółkę, Allison próbuje dociec czy to, co połączyło ją z Esbenem jest prawdziwe – i czy może wreszcie uwierzyć w siebie, w innych, w miłość.

To nie moje pierwsze spotkanie z tą autorką. "To skomplikowane. Julie" bardzo mi się spodobało i już nie mogę doczekać się tej książki. Mam nadzieję, że się nie zawiodę.

2. Whitney Barbetti  -"Dziesięć poniżej zera" - Premiera: 28.03.2018r.

Nazywam się Parker. Moje ciało jest oszpecone bliznami, pamiątkami ataku, którego nie pamiętam. I nie chcę pamiętać. Wolę obserwować życie, niż go doświadczać. Ludzie dookoła śmieją się, całują, rozmawiają – a ja jestem sama, w kącie, obserwując, jak żyją. Nie zależy mi na nikim i niczym. Czuję tylko jedną emocję. To irytacja. I czuję ją bardzo często.
Jeden SMS wysłany pod niewłaściwy numer okazał się moją zgubą. Ma na imię Everett i jest wrednym, natrętnym, aroganckim facetem, który narusza moją osobistą przestrzeń. A co najgorsze: sprawia, że znów coś czuję. Zawsze jest ubrany na czarno, jak gdyby wybierał się na pogrzeb. Pewnie dlatego, że tak jest. Everett umiera. Z tego powodu chce spędzić ostatnie chwile swojego życia żyjąc, naprawdę żyjąc. I zmusza mnie do tego samego. Abym zmierzyła się z demonami, które zdusiłam głęboko w sobie. Rani mnie, pomaga mi, uzupełnia mnie. Umiera.

Przyznam szczerze, że opis książki bardzo mnie zaintrygował. Mam nadzieję, że będzie ona trzymać w napięciu oraz oczywiście, że za niedługo znajdzie się u mnie na półce ;).

3. Joanne MacGregor - "Jej wysokość P." - Premiera: 15.03.2018r. 

Siedemnastoletnia Peyton jest naprawdę wysoką nastolatką. Dziewczyna ma 180 cm wzrostu, co uniemożliwia jej skuteczne wtopienie się w tłum i sprawia, że jest ciągle obiektem docinek i kpin. Codzienne życie utrudnia też wielki rodzinny sekret, który pogrzebał jej szanse na normalne dorastanie.
Zdeterminowana, aby zmienić swoje życie, decyduje się na przyjęcie zakładu. Jeżeli pójdzie na trzy randki i bal maturalny z kimś wyższym od siebie, wygra 800$, dzięki którym wyrwie się ze swojego koszmaru. Problem jej dość spory, bo na liście kandydatów znajduje się tylko pięć nazwisk, a chłopak, który wpadł jej w oko, umawia się z dziewczyną dużo niższą od Peyton...

Pomimo że książka na pierwszy rzut oka może wydawać się typowym romansem młodzieżowym, to moje przeczucie mówi mi, że będzie w niej coś niecodziennego... ;). Mam nadzieję, że za niedługo dowiem się, czy moja intuicja się sprawdziła ;).

A Wam wpadło coś do oka z marcowych zapowiedzi? Czekacie na coś? Koniecznie pochwalcie się w komentarzach :).

Bookomaniaczka :*

PS: Zdjęcia i opisy pochodzą ze strony Empik.com!

Nowe wyzwanie - Berek Falkowski

Witam wszystkich!

Jakiś czas temu zostałam nominowania przez Wyśnione książki do Berka Falkowskiego. Jako, że nie mam w zwyczaju "zlewać" różnego nominacji, dlatego odpowiadam na nią w miarę od razu, aby w natłoku codziennych spraw o niej nie zapomnieć ;). No więc nie przedłużając - zaczynam!

1. Berka - sposób na poznanie partnera zaczerpnięty z książki.

Hmmm... Co w tej kwestii mogłabym wymyślić kreatywnego? Jedyne co ciekawego przychodzi mi
do głowy, to bohaterowie dwóch trylogii Kerstin Gier. W pierwszej z nich, "Trylogii Czasu", Gwen i Gideon poznają się dzięki temu, że podróżują razem w czasie, a w "Silver" Liv i Henry podróżują razem po snach. Chciałabym się zamienić z nimi miejscami, chociaż na chwilę.... Nawet nie wiecie, ile bym dała, żeby móc cofnąć się w czasie ;).



2. Zośka - powieść, która Cię rozśmiesza

Z książek, które ostatnio czytałam, myślę, że mogłaby to być "Metoda na wnuczę" Marty Obuch. Książka wiele razy mnie rozbawiła i na prawdę miło ją wspominam :D.
3. Monika - książka, po której miałaś ochotę zmienić coś na lepsze

Raczej nie czytam jakichś bardzo filozoficznych książek, jednak wydaje mi się, że mogłoby tu pasować "Zanim się pojawiłeś". Książka ta wywoła u mnie dużo emocji, wiele nad nią rozmyślałam i doszłam do niejednoznaczneg
o wniosku. Być może dlatego, że książka porusza ciężki temat i trudno "zdecydowanie" stanąć po jednej czy drugiej stronie. Bynajmniej dla mnie...
4. Jolka - książka o zdrowym trybie życia, odżywiania

Nie wydaje mi się, żebym czytała coś o takiej tematyce... No chyba, że liczy się książka kucharska z przepisem na owocowy koktaj :P.
5. Baśka - bohater, który pracuje w wydawnictwie lub jest pisarzem

I właśnie to jest ten moment, w którym podnoszę głowę i lustruję kilka razy wzrokiem najbliższy regał z książkami. Zrezygnowana i już mam pisać "Chyba znowu nie czytałam takiej tematyki...", ale nie! Jednak znalazłam! Judyta i "Nigdy w życiu"! Mam nadzieję, że udzielanie
porad w czasopiśmie kobiecym się liczy ;).






6. Marietta - książka z piękną okładką

O ludzie... Tu mogę wymieniać bez końca! Ale postaram się ograniczyć do niezbędnego minimum :P. Na pewno po raz drugi pojawi się tu trylogia "Silver". Uwielbiam te okładki! Są takie tajemnicze, a każdy, nawet najmniejszy szczegół odnosi się do książki :D. Wielkie ukłony należą się też dla autora okładki "Naznaczonych śmiercią". Pomimo że na treści się trochę
zawiodłam, to okładka jest piękna.

7.  Anka - ulubiony dodatek do książki

Ostatnio w moim przypadku jest to jedynie cisza i czas :P. A tak na prawdę to niewiele mi potrzeba. W moim mniemaniu książki są idealne i nie potrzebują dodatków! O!
Świetnie bawiłam się przy pisaniu odpowiedzi, do których jednakże musiałam się trochę nagłowić, dlatego do zabawy zapraszam:

Jednocześnie do zabawy zapraszam wszystkich zainteresowanych. Dajcie znać w komentarzach, czy ktoś podejmie się wyzwania - chętnie poczytam odpowiedzi innych ;).
Bookomaniaczka :*

Polub mnie na Facebook'u