Moje TOP 5 książkowych okładek



Ostatnio bardzo mało mnie tutaj, wiem, wiem... Obiecuję jednak, że za niedługo się to zmieni ;). Aby jednak chwilowo zapełnić tę pustkę panującą na blogu, przybywam do Was z małym zestawieniem. A mianowicie - oto 5 książek, które według mnie mają najładniejsze okładki. Zapraszam!





 Miejsce 5: Victoria Aveyard - "Czerwona Królowa"


Wydaje mi się, że ładny wygląd tej okładki jest spowodowany tym minimalizmem, który widać gołym okiem. No bo co możemy na niej dostrzec? Srebrną koronę ociekającą prawdopodobnie krwią, z tytułem książki równie komponującym się kolorystycznie. A to wszystko na błękitnym tle. Niby nie dużo, ale właśnie TO zwróciło moją uwagę przy wyborze książki w bibliotece. Ja wiem, że książki nie powinno wybierać się po okładce, ale cóż poradzę? ;)




Miejsce 4: J.K.Rowling, John Tiffany & Jack Thorne - "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"


Ósma część Harry'ego Pottera zdecydowanie wyróżnia się spośród reszty mojej kolekcji. Kilka świecących elementów oraz gniazdo ze skrzydłami, w którym siedzi dziecko idealnie oddaje klimat książki. Do tego pomarańczowo - ogniste tło. Czyli kolejna książka, której małą ilość ozdób wyszła na dobre ;).




                
                    Miejsce 3: Gayle Forman - "Byłam tu"

Na początku może dodam, że baardzo podobają mi się okładki wszystkich książek Gayle Forman. Główne zdjęcie na kremowym tle podzielone na mniejsze kwadraciki, w których niekiedy widnieją kolejne zdjęcia. Cud! Jednak zdecydowałam, że w moim zestawieniu uwzględnię "Byłam tu". Dlaczego? Gdyż z takiego w takim małym montażu zawarte zostały sceny książkowe, co bardzo mi się podoba. No i może też dlatego, że "Byłam tu" jest moją ulubioną książką Gayle Forman.




                             Miejsce 2: Veronica Roth - "Naznaczeni Śmiercią"



Pomimo że treść książki jakoś nie zachwyciła mnie (ale też nie była zła), to okładka skradła moje serce. I tu po raz kolejny nie kłania nam się jakieś przesadzone ozdobnictwo. Świecące szpary w ścianie (?)  razem z tytułem podzielonym na kilka części nadają okładce tajemniczego wyglądu. Mam nadzieję, że okładka następnej części spodoba mi się równie bardzo.




Miejsce 1 Kerstin Gier - "Silver"



I tutaj powinny się odezwać głosy, że jak to - tyle gadała o "skromności" w okładkach, a na pierwszym miejscu ma książkę, która mogłaby być projektowana przez barokowego artystę. Tyle na niej pierdółek, ozdóbek, że aż głowa boli. Nie jest w stanie wyjaśnić, dlaczego tak bardzo podobają mi się okładki tej trylogii. Ale jak widać zawsze są wyjątki, które potwierdzają regułę ;).




A jak wygląda wygląda Wasz ranking okładek? Koniecznie pochwalcie się w komentarzach! :D

Bookomaniaczka :*

PS: Jak oceniacie mój baner? :P Jestem początkująca w fachu grafika, dlatego liczę na konstruktywną krytykę ;).
PPS: Sam obrazek książki pochodzi z Google ;).

Kwietniowa Biblioteczka

Hej, hej!

Jak zwykle co miesiąc, z książkowymi zapowiedziami. Wiem, że ciutkę późno, jednak mam nadzieję, że nie ZA późno ;).  Także zapraszam :D.

1. "Kiedy zniknę" - Agnieszka Lingas - Łoniewska - Premiera: 18.04.2018 r.

Co zrobiliście tamtego lata?
Mateusz to utalentowany gitarzysta i autor pięknych piosenek. Razem z matką i siostrą mieszka w niewielkiej Rokietnicy. Kiedy otrzymuje szansę na zrobienie kariery rockowej, nie waha się ani chwili, aby wyrwać się z dusznego, przeoranego podziałami miasteczka i zapewnić sobie lepszą przyszłość.

Jednak gdy wszystko wydaje się wreszcie układać, na jaw wychodzi tajemnica z przeszłości. Mateusz, chcąc nie chcąc, będzie musiał się z nią zmierzyć i ponieść konsekwencje wydarzeń, które miały miejsce jeszcze przed jego narodzinami.




2. "Jesteś moim światłem" - Abbi Glines - Premiera: 18.04.2018 r.

Małe amerykańskie miasteczko, troje przyjaciół z dzieciństwa i miłosne rozterki.
Willę, Brady’ego i Gunnera łączy coś więcej niż tylko przyjaźń…
Willa nie pozwala nikomu zbliżyć się do siebie. Nie potrafi wymazać z pamięci złych decyzji, które podjęła w przeszłości. Dziewczyna nieustannie walczy o wybaczenie rodziny. Brady był kiedyś najlepszym przyjacielem i miłością z dzieciństwa Willi. Teraz wszystko się zmieniło. Gunner, szkolna gwiazda futbolu o narcystycznym charakterze, nie dba o nikogo oprócz siebie… z wyjątkiem Willi, którą rozumie jak nikt inny.
Gdy tajemnice wychodzą na jaw, dawni przyjaciele z dzieciństwa muszą stawić czoła prawdzie…


3. "W towarzystwie zabójców. Tom 1. Zabić Sarai" - J. A. Redmerski - Premiera: 11.04.2018 r.


Sarai miała zaledwie czternaście lat, kiedy matka uciekła z nią do Meksyku, gdzie zamieszkały ze znanym baronem narkotykowym. Z biegiem lat dziewczyna zapomniała, co to znaczy wieść normalne życie, ale nigdy nie porzuciła nadziei, że pewnego dnia ucieknie z miejsca, w którym była przetrzymywana przez ostatnie dziewięć lat.
Victor jest bezlitosnym płatnym mordercą, który – podobnie jak Sarai – znał tylko życie przepełnione śmiercią i przemocą. Kiedy zjawia się w domu brutalnego Javiera, żeby poznać szczegóły zlecenia i odebrać zapłatę, Sarai dostrzega w nim jedyną szansę na odzyskanie wolności. Jednak sprawy przybierają niespodziewany obrót i zamiast dotrzeć bezpieczne do Tucson, Sarai trafia w ręce kolejnego niebezpiecznego mężczyzny.
Mimowolnie zaplątany w ucieczkę, Victor opiera się swojej prymitywnej naturze i postanawia pomóc Sarai. Z czasem rodzi się między nimi wyjątkowa więź, która sprawia, że Victor jest w stanie zrobić wszystko, żeby utrzymać Sarai przy życiu. Jest gotowy postawić na szali nawet relacje z własnym bratem i współpracownikiem, Niklasem, który podobnie jak wszyscy inni pragnie jej śmierci.

Zaufanie, jakie rodzi się pomiędzy nietypową dwójką, coraz bardziej zbliża ich do siebie i tylko podsyca żarzące się uczucie. Jednak bezwzględna natura Victora i jego profesja mogą się okazać niewystarczające, by uratować Sarai. Ostatecznie władza, jaką dziewczyna posiadła nad Victorem, może być tym, co ją zabije.

4. "Twoje zdjęcie" - Melanie Moreland - Premiera: 11.04.2018 r.

Nazywam się Adam Kincaid i jestem najlepszy w swoim fachu. Po śmierci rodziców postanowiłem doskonalić się w ich fachu, dlatego w tej chwili jestem najbardziej śmiałym niezależnym fotografem na świecie. Być może niektórzy mają mnie za samotnika, ale nie dbam o to. Liczy się tylko dobre zdjęcie. Ale mimo że jestem dobry, wypadki chodzą po ludziach – i dzięki za to Bogu, bo dzięki jednemu z nich spotkałem właśnie ją. Alexandra Robbins. Moja opiekunka. Mój anioł.
Obiektyw mojego aparatu pokochał jej rude włosy i jasne, niebieskie oczy, dlatego też musiałem ją zdobyć. Szybko się okazało, że jesteśmy dla siebie stworzeni. Pasowaliśmy do siebie zarówno pod względem fizycznym, jak i emocjonalnym. Coś jednak było nie tak. Dziewczynę prześladowała jej przeszłość i choć starałem się ją uwolnić, to niezależnie od tego, jak bardzo się staram, za każdym razem ją tracę. Teraz zamierzam ją odzyskać. I tym razem nie wystarczy mi jej zdjęcie – pragnę jej całej, ponieważ wiem, że łączy nas coś wyjątkowego…

5. "Uśmiech losu. Tom 1. Kamienica pod Szczęśliwą Gwiazdą"  - Agnieszka Krawczyk - Premiera: 04.04. 2018 r.

W kamieniczce na krakowskich Dębnikach mieszkają różni lokatorzy: zadzierający nosa posiadacz sieci restauracji, emerytowana artystka, młoda matka z dwójką uroczych dzieci, para nadętych pracowników korporacji i wreszcie rodzina, w której wszystkie kobiety noszą imiona zaczerpnięte z dramatów Szekspira.
Stary dom kryje niejeden sekret. Jego tajemniczy właściciel proponuje mieszkańcom udział w pewnym zaskakującym wyzwaniu. Czy zagadkowe zadanie okaże się dla sąsiadów uśmiechem losu, czy trudnym do pokonania problemem?
"Kamienica pod Szczęśliwą Gwiazdą" to piękna i ciepła opowieść o domu, który daje poczucie bezpieczeństwa i sprawia, że nie czujemy się samotni. To również historia przyjaźni na dobre i złe oraz miłości przychodzącej w najbardziej niespodziewanych momentach. Poddajcie się urokowi tej klimatycznej opowieści o sile uczuć i potrzebie bycia razem, by wraz z bohaterami uwierzyć, że uśmiech losu zależy w dużej mierze od nas.



A Wy? Na co czekacie w tym miesiącu? Jest coś, co przykuło Waszą uwagę w tym miesiącu? Koniecznie pochwalcie się w komentarzach :D.

Bookomaniaczka :*

PS: Zdjęcia i opisy pochodzą ze strony Empik.com!

Jay Asher - "Światło"

 "To napięcie między nami jest nie do wytrzymania. Tylko że jednocześnie chciałabym, żeby został"

Po bardzo długiej przerwie, która właściwie w ostatnim czasie jest normą, przychodzę z kolejną recenzją. Tym razem jest to książka autora myślę, że każdemu dobrze znanego, gdyż "13 powodów" zrobiło ogromną furorę na świecie. Jednak jego drugie dzieło jest zdecydowanie w innym nastroju. Zapraszam na recenzję "Światła".




Tytuł: "Światło"
Autor: Jay Asher
Ilość stron: 275
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy REBIS
Tłumaczenie: Maria Smulewska

"Śmieje się, a jego śmiech jest tak idealny, że mam ochotę zrobić  jeszcze coś, by go wywołać"


Sierra prowadzi podwójne życie, a jego rytm wyznaczają święta Bożego Narodzenia. Jedno to życie w Oregonie, przy plantacji drzewek choinkowych, którą prowadzi jej rodzina. Drugie to życie świąteczne, kiedy przychodzi czas ich sprzedaży i wszyscy przenoszą się na miesiąc do Kalifornii. Gdy podczas jednej ze świątecznych podróży poznaje Caleba, wszystko się zmienia.
Calebowi daleko do idealnego chłopaka. Kiedyś popełnił ogromny błąd, którego cenę wciąż płaci. Sierra potrafi w nim jednak zobaczyć coś więcej niż jego przeszłość i jest gotowa zrobić wszystko, by pomóc mu odzyskać wiarę w siebie. Sierra i Caleb odkrywają coś, co może przezwyciężyć nieporozumienia, podejrzliwość i niechęć, które narastają wokół nich: prawdziwą miłość.

 "Za każdym razem, gdy go bronię, wiem, że mam rację. Było już milion powodów by się poddać, ale za każdym razem, gdy tego nie robię, mam ochotę starać się jeszcze bardziej, by nam się udało"



Zacznijmy może od tego, że książkę wypożyczyłam z biblioteki jakoś  w okolicach stycznia/ lutego. Jednak jak to ja przeciągnęłam to czytanie, oczywiście w trakcie wypadło mi wiele innych rzeczy no i wyszło na to, że książkę o tematyce świątecznej - bożonarodzeniowej - czytam pod koniec marca, gdy Wielkanoc za pasem. Nie wyszło chyba z tego nic złego, po za tym, że na wiosnę "wbiłam się" w nastój zimowo - świąteczny i odczułam ogromną potrzebę odsłuchania "Last Christmas". Dobrze, już nie przynudzam...

Za książkę wzięłam się wieczorem pierwszego dnia, a skończyłam popołudniu drugiego dnia. Wciągnęłam się w nią tak bardzo, że chwilami brakowało mnie w rzeczywistości. Autor opowiadał historię w taki sposób, że potrafiłam wczuć się dokładnie w ich sytuację. Pomimo że w książce nie było nagłych zwrotów akcji, tajemniczych sytuacji czy scen trzymających w napięciu, to i tak coś nie pozwalało mi jej odłożyć.

Co do bohaterów... W moim odczuciu główna bohaterka - Sierra - jest osobą z charakterkiem, jednak nie zawsze wiedzącą, co chce. Jednak nie osądzam, gdyż ma dopiero 16 lat. Całe życie przed nią ;). Caleb natomiast wydał mi się trochę nie realistyczny... To znaczy nie to, że mi się nie podobał, tylko bardzo chciałabym spotkać takiego chłopaka w rzeczywistości, co obawiam się, że może się nie zdarzyć. Ja bym to nazwała, że był trochę... przesłodzony? 

"Nie musicie mu ufać, ale przynajmniej go nie skreślajcie. I zaufajcie mnie."

Na tylnej okładce książki możemy zobaczyć napis: "Poruszająca love story dla nastolatków, której nie da się zapomnieć". Czy jest tylko dla nastolatków? Można by nad tym się zastanawiać... Jednak na pewno jest to love story. Taka słodka. Bardzo. Ja, jak wiele razy wspominałam, bardzo lubię takie historie, jednak zdaję sobie sprawę, że każdy jest ich fanem. Pomimo że książka może była troszkę nierealistyczna, to bardzo miło spędziłam z nią czas. Jest ona idealna na tak zwane "odmóżdżenie" po ciężkim dniu. 

                      "A może nie znamy się na tyle długo, żeby być czegokolwiek pewnym."

Jeżeli więc lubisz romantyczne historyjki z motywem świątecznym w tle, to ta książka jest idealna dla Ciebie. Jeśli jednak szukasz mrożącej krew w żyłach opowieści z zapierającymi dech w piersiach scenami i wartką akcją, to może zastanowiłabym się jeszcze raz nad repertuarem.

Podsumowując w liczbach:

8/10
 
Życzę miłego weekendu i zapraszam do komentowania!
Bookomaniaczka :*

PS: Opis książki pochodzi ze strony Empik.com!

Marcowa Biblioteczka

Wiem, że zwykle przybywałam z zapowiedziami książkowymi raczej pod koniec poprzedniego miesiąca, jednak choroba nie sługa :/. Ale nie będę się rozwodzić. Zapraszam :).

1. Jessica Park - "180 sekund" - Premiera: 21.03.2018r.

Allison Dennis przeszła przez tak wiele rodzin zastępczych, że nauczyła się do nikogo nie przyzwyczajać. Adoptowana w wieku szesnastu lat nie wierzy w trwałość związków między ludźmi, jednak na trzecim roku college’u odkrywa, że nie może się wiecznie ukrywać.
Pewnego dnia Allison zostaje wplątana w jeden z uczelnianych eksperymentów. Nagle na oczach gapiów musi spędzić sto osiemdziesiąt sekund z chłopakiem, którego nigdy wcześniej nie widziała. Wynik doświadczenia zaskakuje zarówno ją, jak i Esbena Baylora, gwiazdę mediów społecznościowych.
Moc eksperymentu niespodziewanie przytłacza i jednocześnie elektryzuje dwoje nieznajomych. Zachęcona przez przyjaciółkę, Allison próbuje dociec czy to, co połączyło ją z Esbenem jest prawdziwe – i czy może wreszcie uwierzyć w siebie, w innych, w miłość.

To nie moje pierwsze spotkanie z tą autorką. "To skomplikowane. Julie" bardzo mi się spodobało i już nie mogę doczekać się tej książki. Mam nadzieję, że się nie zawiodę.

2. Whitney Barbetti  -"Dziesięć poniżej zera" - Premiera: 28.03.2018r.

Nazywam się Parker. Moje ciało jest oszpecone bliznami, pamiątkami ataku, którego nie pamiętam. I nie chcę pamiętać. Wolę obserwować życie, niż go doświadczać. Ludzie dookoła śmieją się, całują, rozmawiają – a ja jestem sama, w kącie, obserwując, jak żyją. Nie zależy mi na nikim i niczym. Czuję tylko jedną emocję. To irytacja. I czuję ją bardzo często.
Jeden SMS wysłany pod niewłaściwy numer okazał się moją zgubą. Ma na imię Everett i jest wrednym, natrętnym, aroganckim facetem, który narusza moją osobistą przestrzeń. A co najgorsze: sprawia, że znów coś czuję. Zawsze jest ubrany na czarno, jak gdyby wybierał się na pogrzeb. Pewnie dlatego, że tak jest. Everett umiera. Z tego powodu chce spędzić ostatnie chwile swojego życia żyjąc, naprawdę żyjąc. I zmusza mnie do tego samego. Abym zmierzyła się z demonami, które zdusiłam głęboko w sobie. Rani mnie, pomaga mi, uzupełnia mnie. Umiera.

Przyznam szczerze, że opis książki bardzo mnie zaintrygował. Mam nadzieję, że będzie ona trzymać w napięciu oraz oczywiście, że za niedługo znajdzie się u mnie na półce ;).

3. Joanne MacGregor - "Jej wysokość P." - Premiera: 15.03.2018r. 

Siedemnastoletnia Peyton jest naprawdę wysoką nastolatką. Dziewczyna ma 180 cm wzrostu, co uniemożliwia jej skuteczne wtopienie się w tłum i sprawia, że jest ciągle obiektem docinek i kpin. Codzienne życie utrudnia też wielki rodzinny sekret, który pogrzebał jej szanse na normalne dorastanie.
Zdeterminowana, aby zmienić swoje życie, decyduje się na przyjęcie zakładu. Jeżeli pójdzie na trzy randki i bal maturalny z kimś wyższym od siebie, wygra 800$, dzięki którym wyrwie się ze swojego koszmaru. Problem jej dość spory, bo na liście kandydatów znajduje się tylko pięć nazwisk, a chłopak, który wpadł jej w oko, umawia się z dziewczyną dużo niższą od Peyton...

Pomimo że książka na pierwszy rzut oka może wydawać się typowym romansem młodzieżowym, to moje przeczucie mówi mi, że będzie w niej coś niecodziennego... ;). Mam nadzieję, że za niedługo dowiem się, czy moja intuicja się sprawdziła ;).

A Wam wpadło coś do oka z marcowych zapowiedzi? Czekacie na coś? Koniecznie pochwalcie się w komentarzach :).

Bookomaniaczka :*

PS: Zdjęcia i opisy pochodzą ze strony Empik.com!

Nowe wyzwanie - Berek Falkowski

Witam wszystkich!

Jakiś czas temu zostałam nominowania przez Wyśnione książki do Berka Falkowskiego. Jako, że nie mam w zwyczaju "zlewać" różnego nominacji, dlatego odpowiadam na nią w miarę od razu, aby w natłoku codziennych spraw o niej nie zapomnieć ;). No więc nie przedłużając - zaczynam!

1. Berka - sposób na poznanie partnera zaczerpnięty z książki.

Hmmm... Co w tej kwestii mogłabym wymyślić kreatywnego? Jedyne co ciekawego przychodzi mi
do głowy, to bohaterowie dwóch trylogii Kerstin Gier. W pierwszej z nich, "Trylogii Czasu", Gwen i Gideon poznają się dzięki temu, że podróżują razem w czasie, a w "Silver" Liv i Henry podróżują razem po snach. Chciałabym się zamienić z nimi miejscami, chociaż na chwilę.... Nawet nie wiecie, ile bym dała, żeby móc cofnąć się w czasie ;).



2. Zośka - powieść, która Cię rozśmiesza

Z książek, które ostatnio czytałam, myślę, że mogłaby to być "Metoda na wnuczę" Marty Obuch. Książka wiele razy mnie rozbawiła i na prawdę miło ją wspominam :D.
3. Monika - książka, po której miałaś ochotę zmienić coś na lepsze

Raczej nie czytam jakichś bardzo filozoficznych książek, jednak wydaje mi się, że mogłoby tu pasować "Zanim się pojawiłeś". Książka ta wywoła u mnie dużo emocji, wiele nad nią rozmyślałam i doszłam do niejednoznaczneg
o wniosku. Być może dlatego, że książka porusza ciężki temat i trudno "zdecydowanie" stanąć po jednej czy drugiej stronie. Bynajmniej dla mnie...
4. Jolka - książka o zdrowym trybie życia, odżywiania

Nie wydaje mi się, żebym czytała coś o takiej tematyce... No chyba, że liczy się książka kucharska z przepisem na owocowy koktaj :P.
5. Baśka - bohater, który pracuje w wydawnictwie lub jest pisarzem

I właśnie to jest ten moment, w którym podnoszę głowę i lustruję kilka razy wzrokiem najbliższy regał z książkami. Zrezygnowana i już mam pisać "Chyba znowu nie czytałam takiej tematyki...", ale nie! Jednak znalazłam! Judyta i "Nigdy w życiu"! Mam nadzieję, że udzielanie
porad w czasopiśmie kobiecym się liczy ;).






6. Marietta - książka z piękną okładką

O ludzie... Tu mogę wymieniać bez końca! Ale postaram się ograniczyć do niezbędnego minimum :P. Na pewno po raz drugi pojawi się tu trylogia "Silver". Uwielbiam te okładki! Są takie tajemnicze, a każdy, nawet najmniejszy szczegół odnosi się do książki :D. Wielkie ukłony należą się też dla autora okładki "Naznaczonych śmiercią". Pomimo że na treści się trochę
zawiodłam, to okładka jest piękna.

7.  Anka - ulubiony dodatek do książki

Ostatnio w moim przypadku jest to jedynie cisza i czas :P. A tak na prawdę to niewiele mi potrzeba. W moim mniemaniu książki są idealne i nie potrzebują dodatków! O!
Świetnie bawiłam się przy pisaniu odpowiedzi, do których jednakże musiałam się trochę nagłowić, dlatego do zabawy zapraszam:

Jednocześnie do zabawy zapraszam wszystkich zainteresowanych. Dajcie znać w komentarzach, czy ktoś podejmie się wyzwania - chętnie poczytam odpowiedzi innych ;).
Bookomaniaczka :*

Jojo Moyes - "Zanim się pojawiłeś"

       
"Jest tylko jedne wyjście, które mogę ci przedstawić, bo widzę je codziennie. Trzeba żyć. Angażować się we wszystko i starać się nie myśleć o siniakach."

        Czytałam, czytałam, czytałam i wreszcie doczytałam! Jak zapewne zdążyliście zauważyć, dzisiaj przedstawię Wam ( He, he - pewnie i tak wszyscy znają ten tytuł) książkę, która, z tego co zdążyłam zauważyć, wywołała duże wrażenie na czytelnikach. Zewsząd słyszałam, z resztą do tej pory słyszę, wielkie "Ochy i achy" nad tą książką. A co ja o niej sądzę?




Tytuł: "Zanim się pojawiłeś"
Autor: Jojo Moyes
Wydawnictwo: Świat Książki
Ilość stron: 384

          Książka opowiada historię dwudziestosześcioletniej Lou Clark. Dziewczyna traci pracę i ma problem ze znalezieniem nowej. Po jakimś czasie i z wielkim oporem, ale zmuszona sytuacją rodzinną, zaczyna pracę u państwa Traynorów. Polega ona na opiece nad sparaliżowanym, w wyniku wypadku samochodowego, Willem. Mężczyzna początkowo pała do niej niechęcią, jednak po pewnym czasie zmienia swoje nastawienie. Dziewczyna nie wie jednak, że Will skrywa przed nią sekret...
           Pomimo że książka wywołała we mnie tyle emocji, nie mam pojęcia, co napisać. Może więc zacznę powoli i od początku. 
          O książce dowiedziałam się przez to, że... wyszedł film! Przysięgam, że wcześniej o niej nie słyszałam. Po pewnym czasie udało mi się ją zdobyć, jednak zamiast ją przeczytać to zaczęła kurzyć się na półce. Nie miałam czasu jej przeczytać. Dopiero po jakichś dwóch lub trzech miesiącach, dzięki zachętom pewnej osoby, zabrałam się za nią. O matko! Na początku to był cud i miód. Czytało mi się ją tak szybko. W jeden dzień przeczytałam połowę! Jednak potem zaczęła się górka, gdyż domyśliłam się zakończenia. Moja pierwsza reakcja? Bunt i wyparcie. Myślałam sobie, że z autorką jest coś nie tak skoro książka, która na okładce ma napisane "Najpiękniejsza historia miłosna ostatnich lat!" tak się kończy! Żeby ją skończyć potrzebowałam miesiąca przerwy. Podejrzewam, że przez moją nadgorliwą intuicję i wyobraźnię zepsułam sobie "Ochy i achy" oraz rzewny płacz na koniec.
      Wyżej wspomniałam, że potrzebowałam miesiąca, żeby skończyć tę książkę. Jest to najprawdziwsza prawda. Przez ten czas przemyślałam sobie wiele rzeczy. Do tej pory, jeżeli czytałam romanse to głównie były to słodko kończące się historie, a ja, jak pisałam wiele razy wcześniej, jestem ogromną fanką cukierkowych zakończeń. Dlatego też ta książka była dla mnie takim ciosem. Jednak po wielu przemyśleniach doszłam do wniosku, że w jakiś sposób potrafię zrozumieć postępowanie głównego bohatera. Nie jestem w jego sytuacji i nigdy nie chciałabym być, więc tak na prawdę to nie wiem, co taka osoba myśli, czuje i jak wygląda jej życie. Dlatego nie mnie ją oceniać. Co nie zmienia faktu, że zakończenie jest dla mnie ogromnym rozgoryczeniem.

"Nie możesz sprawić, żeby człowiek stał się kimś innym."
      
  Może podsumujmy moją jakże interesującą historię życia ;).
          Książę czytało mi się bardzo szybko. Wczułam się w życie bohaterów i przeżywałam przygody razem z nimi. Często się śmiałam, ale także pojawiły się łzy pod koniec. Aha! Zapomniałabym! Jest jedna rzecz, a tak dokładnie to osoba w tej książce, która mnie irytowała. Jest nią siostra Louisy - Katrina. Jak ja nie mogłam zrozumieć tej dziewczyny! Prawie cały czas zachowywała się jak pępek świata. Gdybym miała opisać ją jakimś przymiotnikiem to pierwsze, co mi się nasuwa to egoistka. Owszem miała przebłyski dobrej i kochającej siostry czy córki, jednak bardzo gasło to w cieniu jej samolubnego zachowania. Może nawróci się w następnej części?
         Historia uczy nas, że w życiu nie wszystko kończy się tak, jak byśmy tego chcieli. Nie zawsze nam się uda. Jednak nie można się załamywać. Trzeba iść dalej. O! Prawie zapomniałabym dodać, że książka jest ogromną kopalnią cytatów!
        Książkę polecam każdemu! Tak, uważam, że jest ona warta przeczytania i nie ma ona ograniczeń wiekowych.

   "Człowiek ma tylko jedno życie. I właściwie ma obowiązek wykorzystać je najlepiej, jak się da."

Moja ocena: 9/10

A Wy co o niej sądzicie? Czytaliście już? A może dopiero macie w planach? Koniecznie pochwalcie się w komentarzach!

Bookomaniaczka :*

Lutowa Biblioteczka

Oj jak dawno mnie tu nie było ;P. Bardzo nad tym ubolewam, jednak wraz z nadejściem Nowego Roku mam co raz mniej czasu :(. Pewnie większość blogerów zna ten ból, gdy chcesz coś napisać, lecz nie możesz... Cały czas sobie powtarzam: "Od teraz biorę się w garść!", ale zawsze mi coś wypada. Podejrzewam, że regularne posty pojawią się gdzieś na przełomie kwietnia i maja, jednak nie będę na nic stawiać, ani obiecywać, bo pewnie i tak się zawiodę...
Jednak tematem mojego posta nie miały być moje żale, tylko zapowiedzi książek na luty! Także przed Wami kilka książek, które zaintrygowały mnie swoim opisem :).

1. B.A. Paris - Na skraju załamania - Premiera 15.02.2018r

Cass Anderson nie zatrzymała się, by sprawdzić, czy siedząca w zaparkowanym na leśnej drodze samochodzie kobieta nie potrzebuje pomocy. Teraz nieznajoma nie żyje. Od tamtej feralnej nocy Cass nie może się pozbierać – regularnie powtarzające się głuche telefony mącą jej spokój, a ona sama czuje, że nieustannie jest obserwowana. Nawet najmniejszy dźwięk przyprawia ją o przyspieszone bicie serca i ciarki. Nękana wyrzutami sumienia zaczyna miewać kłopoty z pamięcią. Coraz częściej nie może sobie przypomnieć, czy zażyła lekarstwa, jaki kod odblokowuje alarm, gdzie zaparkowała samochód, dlaczego zamówiła dziecięcy wózek, skoro nie jest w ciąży, i czy leżący na blacie w kuchni nóż na pewno nie był pokryty krwią… Jedyne, czego nie może wyrzucić z pamięci, to twarz zamordowanej kobiety.

Przyznam szczerze, że nie czytałam poprzedniej książki tej autorki ("Za zamkniętymi drzwiami"), jednak mam ją w planach (resztę książek, które chcę przeczytać możecie zobaczyć w zakładce "Lista czytelnicza" u góry strony). Jest już może ktoś, kto ją czytał ;)?

2. Michelle Frances - "Ta dziewczyna" - Premiera: 15.02.2018r.

Laura ma wszystko. Karierę producentki telewizyjnej, wieloletnie małżeństwo z zamożnym mężczyzną i dwudziestotrzyletniego syna Daniela, dobrze wychowanego, przystojnego i zdolnego. Daniel poznaje Cherry. Dziewczyna jest piękna, bystra i… marzy o statusie Laury. Cherry chciałaby, żeby nowa rodzina przyjęła ją z otwartymi ramionami, ale Laura podejrzewa, że dziewczyna coś ukrywa. Zazdrosna matka wymyśla więc okrutne kłamstwo, które odmienia życie wszystkich…

No i znowu kolejny thriller... :P
Ta książka bardzo kojarzy mi się z "Dziewczyną z pociągu"! Nie przez opis, tylko przez okładkę. I jeszcze słowo "Dziewczyna"... Mam jednak nadzieję, że jeśli uda mi się po nią sięgnąć, to będzie ona przeciwieństwem książki Pauli Hawkins...

3. Kerstin Gier - "Zieleń szmaragdu"(nowe wydanie) - Premiera: 15.02.2018r.

Gwen i Giedon muszą po raz kolejny połączyć siły, żeby przeciwstawić się złowrogiemu hrabiemu de Saint Germain, który chce wykorzystać ich dar do własnych celów. W niebezpiecznej grze wydarzenia z przeszłości splatają się z teraźniejszością, zasadzki czyhają na każdym kroku (i w każdym czasie), a na jaw wychodzą kolejne tajemnice… Gwen musi zmierzyć się ze wszystkimi przeciwnościami i jeszcze raz zawalczyć o prawdę i miłość, a także ocalić życie swoje i bliskich.
Jest to trzeci tom "Trylogii Czasu", którą czytałam milion razy. Niestety wypożyczałam ją z biblioteki, a próby zakupu były nieudane, ponieważ nie wydawali wtedy już tych książek. Teraz czekam aż pojawi się cała trylogia w nowych okładkach. Już czuję, że zajmie ona honorowe miejsce na mojej półce ;)

4. Lehane Dennis - "Pokochać noc"

Rachel Childs, córka sławnej pisarki i była dziennikarka telewizyjna, żona dziedzica wielkiej firmy, Briana Delacroixa, prowadzi życie, które może wzbudzać zazdrość. Ale pozory mylą.
Mieszka w luksusowym apartamentowcu i boi się z niego wychodzić. Skrywa tajemnicę, a ta doprowadza ją do obłędu. Żyje na co dzień z człowiekiem, który nie jest tym, za kogo się podaje.
I gdy pewnego deszczowego dnia Rachel ku własnemu zdziwieniu wychodzi z domu, na ulicy zauważa coś, co przewraca jej świat do góry nogami. I choć bardzo by chciała, nie może dłużej udawać, że wszystko jest w porządku, bo stawką w tej grze jest jej życie. Kobieta, która nie wierzyła w siebie, a bezgranicznie ufała mężowi, w dramatycznych okolicznościach jest zdana na własną inteligencję i odwagę. Kobieta, która uciekała przed mrokiem tego świata, musi w tym mroku żyć – i przeżyć…

Tak, znowu thirller! Co mam poradzić, że tyle tego wychodzi w lutym ;P? I na dodatek kolejna książka, która kojarzy mi się z "Dziewczyną z pociągu". Tylko tym razem z opisu...

A Wy? Jakie macie plany czytelnicze na luty? Co Was zainteresowało z zapowiedzi? Gorąco zachęcam do komentowania!

Bookomaniaczka :*

Polub mnie na Facebook'u